Błękitni – Widzew (wypowiedzi)

30 listopada 2019, 15:15 | Autor:

Ciężki wyjazd do Stargardu okazał się wymagający, ale nie na tyle, by stracić punkty. Drużyna Widzewa ograła Błękitnych 3:1 i dzięki temu zwycięstwu spędzi zimę w fotelu lidera. Jak trenerzy i piłkarze ocenili spotkanie?

Marcin Kaczmarek:
„Wygraliśmy mecz z zespołem, którzy rzadko przegrywa u siebie, gdzie na przestrzeni ostatnich lat potrafił sprawić niejedną niespodziankę. Stargard to bardzo trudny teren. Cieszę się, że podtrzymaliśmy dobrą passę, zespół na koniec rundy jest w dobrej dyspozycji. Dziś byliśmy drużyną dojrzalszą, choć trochę zajęło nam zaadoptowanie się do warunków. Początek nie był najlepszy, ale z każdą minutą wyglądało to coraz lepiej.

Fragment meczu, w którym Błękitni strzelili kontaktowego gola, nie powinien nam się zdarzyć. Było trochę błędów, ale Marcin Robak efektowną akcją zamknął to spotkanie. Jesteśmy liderem, dziękuję za postawę moim piłkarzom. Mam nadzieję, że wiosną również będziemy spotykać się w tak miłych nastrojach.”

Adam Topolski:
„Trudno się nie zgodzić ze słowami trenera Kaczmarka, który powiedział, że Widzew miał dojrzalszą drużynę. My straciliśmy bramki po młodzieńczych błędach. Nie wolno się dawać ogrywać tak jak, przy pierwszym golu. Przy drugim czekaliśmy już na przerwę i korekty, Sitkowski dał się ograć, a Wojtek Fadecki niepotrzebnie wystawił nogę. Na drugą połowę wyszliśmy z dwiema zmianami, Widzew był zadowolony z prowadzenia, a my zaczęliśmy stwarzać sobie okazje. Po jednej z nich zdobyliśmy gola. Dążyliśmy do remisu, niestety Marcin Robak pokazał swoją klasę i oddał strzał życia.

Widzew jest na fali, co pokazał dzisiaj. Cieszy, że fragmentami mu dorównywaliśmy i stworzyliśmy widowisko, które do samego końca trzymało w napięciu. Zakończyliśmy rundę jesienną, na pewno nie przynieśliśmy w niej wstydu. Teraz czas na przygotowania do wiosny.”

Marcin Robak:
„Cieszę się z tej drugiej bramki, bo to taka świąteczna. Nie było pewne, czy piłka wpadnie do siatki, ale spróbowałem i się udało. Super, że udało się zakończyć rundę zwycięstwem, bo wiadomo, jak to jest. Drużynę zapamiętuje się tak, jak skończy rozgrywki, dlatego bardzo chcieliśmy wygrać. Jesteśmy liderem i możemy spokojnie szykować się na wiosnę.”

Adam Radwański:
„Od początku wiedzieliśmy, że to ciężki teren. Na początku daliśmy się zdominować, ale później dobrze to wyglądało. Założenie było takie, żeby skończyć rok na pozycji lidera i to nam się udało. Po drodze były różne momenty, ale ostatecznie pokazaliśmy, że zmierzamy we właściwym kierunku. Gdy trener na mnie stawia, staram się to wykorzystać i pokazać z jak najlepszej strony. Cieszę się, że dostałem szansę.”

Sebastian Rudol:
„Cieszę się z pozytywnych opinii, ale na zwycięstwo pracowała cała drużyna. Bez reszty zespołu żaden z nas nic nie znaczy. Chciałem, żebyśmy znów zagrali na zero z tyłu, nie udało się, ale najważniejsze jest to, ze wygraliśmy. Mamy 43 punkty i to jest budujące. Mam nadzieję, że kolejne dołożymy na wiosnę i awansujemy do I ligi.”

Przemysław Kita:
„Błękitni grali na początku na dużej fantazji, ale w końcu weszliśmy na właściwy poziom. Oswoiliśmy się z boiskiem i lepiej to wyglądało. Szkoda tylko tej straconej bramki, ale zareagowaliśmy na nią ze spokojem, strzeliliśmy potem na 3:1 i mamy trzy punkty oraz fotel lidera. Czy żałuję, że nie zagram w pierwszym meczu na wiosnę? Kiedyś ta pauza musiała przyjść. Minie i będę to już miał za sobą.”

Łukasz Kosakiewicz:
„Przeżyłem w Stargardzie fajne chwile, było trochę wspomnień, ale przyjechałem tutaj z zespołem po zwycięstwo i ten cel udało się zrealizować. Błękitni mieli swoje sytuacje, ale wiedzieliśmy, że cierpliwość w tym meczu na pewno da efekt. Potwierdziło się to na boisku i dzięki temu zdołaliśmy wygrać.”

Wojciech Pawłowski:
„Żadna seria nie jest dla mnie specjalnie ważna. Liczą się punkty, to, że jesteśmy jednością i wygrywamy. Odnieśliśmy zwycięstwo na trudnym terenie, ale rozliczani będziemy tak naprawdę dopiero w maju. Boisko w Stargardzie jest grząskie, bardzo uważaliśmy, żeby piłka nam gdzieś nie podskoczyła. Po straconej bramce zrobiło się trochę nerwowo, ale wszystko skończyło się szczęśliwie.”

Kornel Kordas:
„Początek nie był w naszym wykonaniu udany, ciężko tworzyło nam się akcje, było trochę chaosu. Po zdobyciu bramki grało nam się już spokojniej. Wiemy, jaki jest przed nami cel. Na półmetku realizujemy go znakomicie, bo jesteśmy na pierwszym miejscu, czyli tam, gdzie powinniśmy być. Pozostaje tylko punktować tak samo wiosną.”

Rafał Wolsztyński:
„Nerwowo było tylko po tym, jak padła kontaktowa bramka. Poza tą sytuacją, dominowaliśmy na boisku i moim zdaniem wygraliśmy zasłużenie. Nie udało mi się tym razem strzelić bramki, ale nie zawsze piłka będzie wpadać. Najważniejsze, że jesteśmy na fali i zwyciężamy. Trochę szkoda, że ta runda już się kończy.”

Marcel Pięczek:
„Spodziewaliśmy się ciężkiego terenu, gdzie boisko nie sprzyja temu, by składną grą kontrolować mecz. Mimo to, pokazaliśmy siłę i pokonaliśmy Błękitnych. Grałem już na wielu pozycjach i lewa pomoc nie jest dla mnie niczym nowym. Tutaj także występowałem. Przed nami ciężka praca, bo po Nowym Roku wszystko zacznie się od początku.”

Subskrybuj
Powiadom o
26 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
26
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x