Boniek wyróżniony w Galerii Sław Łódzkiego Sportu
29 sierpnia 2026, 14:58 | Autor: Marcel
W czwartek 28 sierpnia legenda Widzewa Łódź, Zbigniew Boniek został umieszczony w Galerii Sław Łódzkiego Sportu. Upamiętnia ona osoby, które dzięki swoim osiągnięciom rozsławiały Łódź.
Galeria Sław Łódzkiego Sportu znajduje się na zewnętrznej ścianie Atlas Areny. Odsłonienie tablicy Zbigniew Bońka miało miejsce w czwartek. Boniek w barwach Widzewa debiutował w Ekstraklasie i europejskich pucharach, a także w reprezentacji Polski. Jest uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii czerwono-biało-czerwonych.
Uhonorowany osobiście pojawił się na czwartkowym wydarzeniu. „Dla mnie jest to wyjątkowe wyróżnienie. Poproszono mnie o jakieś swoje motto, które można umieścić na tej tablicy. Zastanawiałem się wiele razy i to jest fakt – nigdy nie znałem zmęczenia. Jak zawsze słyszałem, że ktoś jest zmęczony to się śmiałem. Nie jesteś wcale zmęczony, jesteś zmęczony psychicznie. Dlatego wybrałem takie zdanie: <<Nie znam zmęczenia, znam determinację. Bo w sporcie, tak jak w życiu, cel osiągają ci, którzy nigdy nie przestali próbować>>” – mówił Boniek w czasie ceremonii odsłonięcia swojej tablicy.
W sobotę Boniek weźmie udział w jeszcze jednym evencie, zaplanowanym w Łodzi. Pojawi się dziś na boisku przy Piłsudskiego w meczu gwiazd z Polski oraz Francji. Bardzo prawdopodobne, że w niedzielę obejrzy także z trybun spotkanie Widzewa z Lechem Poznań.
Foto: Grzegorz Niewiadomski/Widzew.com







Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
GKS Katowice
Wisła Kraków
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Korona Kielce
Cracovia
Jagiellonia Białystok
Motor Lublin
Wisła Płock
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Warta Sieradz
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
Upraszam by na tej fali nie zastrzegać numeru.
To najgłupsza forma upamiętnienia.
W ramach pójścia po rozum do głowy proszę uwolnić 10.
Śp. Włodzimierz Smolarek ma ulicę, miejsce w sercach kibiców,a kilka sektorów jeszcze zostało by je nazwać,jak ktoś uważa że musi.
Też uważam, że to najgłupszy z możliwych sposobów uhonorowania zawodnika, ponieważ każdy młody zawodnik utożsamiający się z Widzewem i robiący w nim karierę grając z numerem swojego idola, ma zabieraną możliwość nawet próby dorównania mu. Nie wiem czy nawet sam Smolarek nie był sceptycznie nastawiony do takiego sposobu uhonorowania swojej osoby.
To bardzo piłkarski numer i rzecz jasna że młodzi piłkarze chcą grać z ( pomyliłem się w pierwszym wpisie – 11 a nie 10) Ale też sprawa marketingowa koszulki z 11 .
Głupota importowana z NBA, ale tam przynajmniej te koszulki wiszą pod dachem hali i o czymś przypominają. Tu chowamy numer pod dywan. I już – upamiętnione. Tanio ,nic z tego nie wynika,a gawiedź się cieszy
Jutro determinacja i po 3 punkty. Przydałoby się nam jutro jedenastu mentalnych panów Zbigniewów. RTS!
Mój IDOL z młodzieńczych lat i nie tylko. Wiele razy w moim życiu miałem chwile słabości. W takich momentach zawsze wspominam czasy Borka i te za rządów Franka Smudy. To pozwala mi do dziś dawać 1910 %. Boniek nigdy nie pękał. Pamiętam taki mecz ze Śląskiem na kałesie. Długo było 0:0. Kilka minut przed końcem Zibi krzyknął ” k…a teraz! I było 1:0. Murzyn to wykładnik tego, czego oczekujemy teraz. Tylko czy są tacy ludzie dzisiaj na tym naszym świecie? Śmiem wątpić. Gratulacje.
W obecnych czasach i nawet w Widzewie, jak są zawodnicy waleczni i dający serducho na boisku, to są szybko skreślani, bo tacy ludzie z reguły są niepokorni, a po co dzisiejszym trenerom w rurkach ktoś kto nie słucha się w 100% i nie przenosi wszystkich założeń „taktycznych” na boisko? Kreatywność, waleczność i zadziorność jest eliminowana, a co za tym idzie, lepiej się nie wychylać, czyli determinacja idzie w odstawkę.
Dla mnie Zibi to najlepszy piłkarz wszechczasów polskiej piłki (subiektywna ocena). Zarówno pod względem piłkarskim, jak i charakterologicznym to niedościgniony wzór. Zarówno na boisku jak i poza nim był kocurem. Jak ktoś porównuje Bońka i Lewandowskiego, to jest niespełna rozumu. Pod względem piłkarskim możliwe, że Lewy jest lepszy jeżeli chodzi o liczby. Pod względem charakteru, mentalu, to Lewy nie dorasta Zibiemu do pięt. Przypomnę tylko aferę premiową, gdzie wszystkie nasze gwiazdy po Mundialu z Michniewiczem schowały się na rok, i nie dawały znaku życia, z Lewym jako kapitanem na czele. Zibi nigdy się nie chował. Prawdziwy kapitan i przywódca. Przypomnę… Czytaj więcej »
No właśnie subiektywna a nie obiektywna.
Jak można porównywać Bońka ( w swoich czasach najlepszy) do chociażby Lewandowskiego czy Szczęsnego.
Więc słowo wszechczasów jest trochę na wyrost.
Boniek strzelił 100 goli w tym 24 w reprezentacji.
Lewandowski 749 goli w tym 89 w reprezentacji.
Więc to Lewandowski jest raczej niedoścignionym wzorem.
Ale te gole nic nie dały reprezentacji a Zibi 3 miejsce na świecie wywalczył Lewandowski to raczej do księgi Guinnessa
Być może dla Ciebie, bo po mojemu, to u niego w reprezentacyjnej gablocie wciąż… niestety pusto, a w głowie tylko… kapusta. U Bońka zaś raczej wszystko się zgadza i jest na swoim miejscu…
Nie ma o co się sprzeczać. Każdy z nich grał w innych czasach, innych rzeczywistościach, i na różnych pozycjach.
Boniek nigdy nie był królem strzelców w żadnym klubie w której grał.
Lewandowski zdobywał ten tytuł wielokrotnie w wielu klubach w których grał. I jeszcze tytuły przyznawane przez organizacje europejskie.
Najwięcej bramek w lidze zdobył Ernest Pohl ale czy to znaczy że był piłkarzem wszechczasów ?
Teraz liczy się tu i teraz i pokonanie Lecha.
A Lewandowski nigdy nie był… medalistą MŚ, i… już nigdy nie będzie, więc jakakolwiek próba porównania ich obu bądź przyrównania go z kimś z większych, o wielkich celowo nie piszę, już na samym starcie jest… nieuprawniona i mija się z celem.
Ale niech Ci będzie jak piszesz, najważniejsze jest zawsze tu i teraz i spierać się nie ma co, bo to że Boniek był lepszy, to oczywista oczywistość, co myślę pamiętający grę… OBU tych piłkarzy (nie tylko „Lewego”) z pewnością potwierdzą…
Pozdrawiam
Widzę że niektórzy zatrzymali się w latach 80-tych.
Boniek był niezaprzeczalnie fenomenem ale w latach 80-tych.
Teraz są czasy zawodników technicznych i współpracujących z innymi.
Nie da się porównać Maradonę i Messiego.
Inne czasy, inna gra i ustawienie na boisku.
Rozumiem że kolega Janosiqq dalej korzysta z telefonów stacjonarnych.
Najważniejsza jest dzisiejsza wygrana i awans w tabeli.
Jeśli Kolega „Janosik” dalej korzysta z telefonów stacjonarnych jak piszesz, to Ty chyba nadal korzystasz z tych… na korbkę, a widzę, że tak pamiętasz Maradonę, jak ja… Ernesta Wilimowskiego, a właściwie… Ernsta Otto Pradellę, pseudonim „Ezi”, tyle Ci tylko powiem…
Piłkarz wszech czasów.