CLJ U-19: Remis przed własną publicznością

28 sierpnia 2023, 10:30 | Autor:

Niedosyt po minionym weekendzie mogą czuć juniorzy starsi Widzewa Łódź. Podopieczni Łukasza Jonczyka zremisowali wczoraj u siebie 2:2 z Jagiellonią Białystok. Pierwsza połowa spotkania była wyrównana, ale w drugiej części to Jagiellonia przeważała i w samej końcówce zdołała strzelić wyrównującą bramkę.

Spotkanie między Widzewem a Jagiellonią od pierwszych minut było wyrównane. Już w 3, minucie, po błędzie w formacji obronnej Widzewa, bliscy sukcesu byli goście, lecz dobrze w ostatniej chwili interweniował Oskar Piętka, uniemożliwiając tym samym oddanie strzału. Łodzianie pierwszą groźną sytuację mieli w ósmej minucie – wówczas na bramkę Jagiellonii uderzał Jakub Zając, ale zrobił to minimalnie niecelnie. Po chwili na wbiegającego w pole karne Kajetana Radomskiego dobrze zagrał Błażej Chyszpolski, ale sędzia dopatrzył się spalonego. W 16. minucie znów zapachniało groźnym atakiem, ale tym razem Zając za szybko wrzucił na Jakuba Weltera i arbiter znów uniósł chorągiewkę. Gospodarze ewidentni szukali szans do zdobycia gola, w 19. minucie z daleka strzelił Chyszpolski, ale zbyt lekko, by myśleć o pokonaniu golkipera. 

Gospodarze wciąż próbowali otworzyć wynik. W 23. minucie na nieco niedokładny strzał zdecydował się Kostewski i bramkarz nie miał najmniejszych kłopotów z powstrzymaniem tej próby. Trzy minuty później w końcu piłka wpadła do siatki! Po akcji lewą stroną boiska, piłkę w pole dograł Sebastian Starbała, którą do własnej bramki wpakował Błażej Rusiłowicz. Po tej bramce rywale próbowali odpowiedzieć – głowa uderzał choćby Patryk Drygiel, ale na szczęście Eryk Praiss nawet się nie ruszył W 32. minucie bramkarz Widzewa musiał mieć się na baczności, gdyż strzałem po ziemi postraszył go Kacper Ptasiński. Obrońcy po chwili znów dziękowali Praissowi, bowiem ten obronił bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego. Strzału spróbował też Drygiel, ale zdecydowanie zabrakło mu precyzji. W 37.  minucie to reprezentanci RTS wyprowadzili dobry atak, ale świetnego podania Chyszpolskiego nie zdołał przeciąć Starbała. Pod koniec pierwszej połowy rywale znów znaleźli się pod bramką Widzewa – uderzał Eryk Kozłowski, ale nie udało mu się pokonać dobrze dysponowanego Praissa. Niestety, piłkarze z Białegostoku wyrównali wynik tuż przed zejściem do szatni. W pierwszej minucie doliczonego czasy gry, po stałym fragmencie gry na listę strzelców wpisał się Kozłowski

Do drugiej części spotkania czerwono-biało-czerwoni przystąpili z dwiema zmianami w składzie. Murawę opuścili Oskar Piętka i Jakub Welter, a w ich miejsce zameldowali się Adrian Dziura oraz Mateusz Wołoszyn. Pierwsze minuty po zmianie stron były dość chaotyczne. W 51. minucie groźnie mogło zrobić się pod bramką Jagiellonii, gdyż dobrą piłkę na pokazującego się do gry Starbałę zagrał Madej, ale skończyło się na rzucie rożnym. Kilkadziesiąt sekund później okazało się, że ten rzut rożny dał gospodarzom prowadzenie. Piłkę już po wznowieniu z rogu postanowił wrzucić ze skrzydła Kostewski, a w polu karnym fantastycznie ustawiony był Adrianowski, który głową strzelił na 2:1. Odpowiedzią na to trafienie mogła być sytuacja gości – Kozłowski wpadł z piłka w pole karne, przewrócił się, ale więcej z tego nie wyszło.

Widzewiacy również szukali swoich kolejnych szans na podwyższenie rezultatu. W 59. minucie na bramkę minimalnie niecelnie posłał piłkę Kostewski, zaś kilka chwil później z bardzo dużej odległości przymierzył Wołoszyn, ale stojący między słupkami Jakub Tomkiel nie dał się pokonać. Piłkarze z Podlasia odpowiedzieli w 64. minucie. Okazję do przecięcia dobrej wrzutki miał wtedy Bartosz Mazurek, lecz nie zdołał dopiąć swego. Piłkarz Jagi był po wejściu do gry bardzo aktywny, bowiem już pięć minut później mógł doprowadzić do wyrównania, ale nie wykorzystał wrzutki. Akcje przyjezdnych pokazywały, że w drugiej części gry to właśnie „Jaga” miała więcej z gry. W 76. minucie dwukrotnie interweniować we własnym polu karnym musiał Eryk Praiss. Niestety, wysiłki przeciwników przyniosły efekt w samej końcówce rywalizacji. W 90. minucie po wrzutce Kozłowskiego najpierw Praiss obronił uderzenie jednego z rywali, ale nie był w stanie zapobiec dobitce Dawida Zabielskiego. Po chwili Widzew mógł wyjść na prowadzenie, ale Tomkiel fenomenalnie obronił mocny strzał Wiernika.

Do końca spotkania nic już się nie zmieniło. Juniorzy starsi Widzewa zremisowali u siebie z Jagiellonią Białystok 2:2. W następnej kolejce łodzianie zmierzą się na wyjeździe z Legią Warszawa

Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok 2:2 (1:1)
26′ Rusiłowicz (sam.), 52′ Adrianowski – 45+1′ Kozłowski. 90′ Zabielski

Widzew:
Praiss – Kwiatkowski, Piętka (46′ A.Dziura), Adrianowski – Starbała (74′ Wiernik), Madej (81′ Supczinski), Chyszpolski, Zając – Kostewski (65′ Filipiak), Welter (46′ Wołoszyn), Radomski (83′ Groth)

Rezerwowi: Brzózka – Radoń

Jagiellonia:
Tomkiel – Zabielski, Rusiłowicz, Koj (46′ J. Jaroszuk) – M. Jaroszuk (65′ Cholewa), Stypułtowski (81′ Demiańczuk), Kozłowski, Kul (65′ Chilmon) – Drygiel (81′ Pawelczyk), Żakiewicz (46′ Mazurek), Ptasiński (53′ Lipiński)

Rezerwowi: Suchocki – Leopold

Żółte kartki: Radomski, Adrianowski, Kostewski, D. Dziura – Koj, Rusiłowicz, Zabielski

Sędzia: Mateusz Mastaj

Subskrybuj
Powiadom o
7 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
kibic
8 miesięcy temu

P A N I E. S T A M I R O W S K I. D Z I Ę KU J E. P A N U. ZA. TO. ŻE. WIDZEW. B Ę D Z I E. W. 1 L I D Z E.
WIELKIE DZIEKI.

FIfi
Odpowiedź do  kibic
8 miesięcy temu

Nieudolność w przeprowadzaniu transferów porażająca.
Ile kurwa można robić kibiców w chuja.
Kiedy przyjdzie stoper i napastnik na miarę ekstraklasy???
Rydz to zwykła marionetka , nie ma własnego zdania w przeciwieństwie do Drożdza , nie potrafił ogarnąć sklepu za który odpowiadał to jak ma ogarnąć cały klub. Wichniarek i jego transfery jprdl 2 wzmocnienia na 11 . Stamirowski skończ pierdolić farmazony o tylko ogarnij tych swoich ludzi bo klub to kibice i jak kibice zdecydują to szybko cię tu nie będzie.

Leon
8 miesięcy temu

Z inej bajki… „Kibice” wisly pobili bramkarza Puszczy w odwecie, ze wyjebal ich w barazach. Gosc ma runde z glowy. By nie zglaszal pobiciia wj3chali mu pod dom z maczetami

Marcin
Odpowiedź do  Leon
8 miesięcy temu

Odnaleźć wszystkich i spalić żywcem na oczach całego świata, do tych smieci nie mam żadnego szacunku ,kibice Widzewa pozdrawiający to ścierwo podczas meczu powinni iść po rozum do głowy i wstrzymać się od tag doniosłych pozdrowienia
Kilku naszych kibiców dostało już oklep od tych smieci na naszym stadionie ,szkoda że nikt tu o tym nawet nie wspomniał słowem

piłka nożna bez kiboli
Odpowiedź do  Leon
8 miesięcy temu

A ten odklejeniec na gnieździe podczas meczu ze Śląskiem darł japę, że każdy ma pozdrowić Wisłę i nie obchodzi go co kto uważa na ten temat. Mnie tak samo nie obchodzi co ten półgłówek uważa i nigdy tego krakowskiego ścierwa nie pozdrowię, choćby mnie tam pobić mieli pod zegarem.

Lehvandal
Odpowiedź do  Leon
8 miesięcy temu

Spoko, wstrzymajcie od opinii na temat tego „kociokwiku” medialnego bo wyrok wydają dziennikarzyny a jest nowy wątek w tej sprawie. A na temat Wisły to mi się przypomniał temat zadźgania nożem szefa Ultrasów korony w Kielcach – to nie było fajne.

Last edited 8 miesięcy temu by Lehvandal
Mario
8 miesięcy temu

Jebać Wisłę z maczetami.Walą mnie te kurwy

7
0
Would love your thoughts, please comment.x