D. Purzycki: „Passa Widzewa musi się kiedyś skończyć”

10 października 2019, 20:18 | Autor:

Jeszcze dwadzieścia cztery godziny temu wydawało się, że Pogoń Siedlce w meczu przeciwko Widzewowi poprowadzi Kamil Socha. Sytuacja rozwinęła się jednak bardzo dynamicznie, a dziś po południu nowym szkoleniowcem zespołu ogłoszono Daniela Purzyckiego. Od razu do niego zadzwoniliśmy i porozmawialiśmy na temat sobotniego spotkania.

– Po pięciu latach przerwy wraca pan na ławkę trenerską.

– Na pewno się z tego cieszę, choć była to sytuacja dość skomplikowana. Nikt nie przewidywał, że to się tak potoczy, ja również tego nie przypuszczałem. Gdy podejmowałem pracę w Pogoni myślałem, że będzie to inna funkcja. W sytuacji, w której się znaleźliśmy, zarząd poprosił mnie jednak o pomoc, a ja, po rozważaniu wszystkich za i przeciw, wyraziłem zgodę.

– Co tak naprawdę się wydarzyło? Informacja o zwolnieniu Kamila Sochy pojawiła się bardzo niespodziewanie, trzy dni przed meczem z Widzewem.

– To była bardzo krótka chwila zamieszania, tak naprawdę wszystko było pod kontrolą, a klub cały czas funkcjonował bez zarzutu. Zmiany trenera zdarzają się wszędzie, byliśmy świadkami sytuacji, która rozwinęła dość dynamicznie. Praktycznie w jeden dzień stanowisko opuścił trener Socha, a ja je objąłem. Nie chciałbym zdradzać szczegółów, bo te powinny zostać w klubie. Na ten moment patrzymy do przodu i koncentrujemy się na meczu z Widzewem.

– Sytuacja ta wpłynęła jakoś na zawodników?

– Myślę, że zawodnicy muszą być przygotowani na takie momenty w ich karierze. Ciężko oceniać, czy ta zmiana wpłynęła pozytywnie, czy negatywnie, ale będąc profesjonalistą trzeba zawsze dawać z siebie wszystko, bez względu na to, co się dzieje. Ja też skupiam się tylko na tym, by reprezentować klub jak najlepiej. 

– Wcześniej był pan dyrektorem sportowym Pogoni, więc zna pan ten klub od środka.

– Wspólnie budowaliśmy ten zespół, ale ja, będąc narzędziem w rękach zarządu, musiałem podejmować pewne decyzje. Tak jak jednak mówiłem, jestem profesjonalistą i koncentruję się tylko na mojej obecnej pracy, nie patrząc do tyłu. Wierzę, że z ludźmi, z którymi współpracuję stworzymy grupę, która będzie odpowiadała za wyniki i zrobi to na tyle dobrze, że tych punktów nam przybędzie.

– Wiosną Pogoń była jedną z najlepszych drużyn w lidze. Co się stało, że jesienią nie wygląda to już tak dobrze?

– Było trochę przekształceń, odbiły się na nas cięcia finansowe. Do tego odmłodziliśmy zespół, zmienił się trener, więc tych czynników, wpływających na grę, trochę było. Nie uważam jednak, żeby dotychczasowe wyniki były złe. Zdobyliśmy piętnaście punktów w dwunastu meczach, może powinniśmy mieć ich kilka więcej, ale przed nami wciąż osiem spotkań i sporo do wygrania. Będziemy robili wszystko, żeby usprawnić naszą grę i wrócić do dyspozycji, którą prezentowaliśmy wiosną. Mam nadzieję, że jesień poprzedniego sezonu, gdy byliśmy w dole tabeli, już się nie powtórzy.

– Wasza przewaga nad strefą spadkową nie jest zbyt duża.

– Z drugiej strony jest tak samo mała, jak strata do zespołów, które są na pozycjach barażowych. Tabela się bardzo spłaszczyła, choć tak jak powiedziałem, bylibyśmy bardziej usatysfakcjonowani, gdyby tych punktów było o kilka więcej.

– W Łodzi zabraknie waszych kibiców.

– Bardzo zasmuciła mnie ta sytuacja, że Widzew nie jest w stanie przyjąć naszych fanów. Uważam, że piłka nożna to gra dla kibiców, a ci z Siedlec również długo czekali na możliwość, żeby móc dopingować swój zespół na takim stadionie. Każdy zna markę Widzewa i zdaje sobie sprawę, że są to spotkania wyjątkowe, które pamięta się latami. Tak samo było w I lidze, gdy ja prowadziłem Pogoń. To smutne, że z jakiegokolwiek powodu nie daje się gościom obejrzeć meczu. Wydaje mi się, że nie tak to powinno wyglądać.

– W Pogoni są Kacper Falon i Marcin Kozłowski, jest też Marcin Płuska. Widzewską szatnię znacie od podszewki?

– Marcin w dalszym ciągu jest w naszym sztabie, nic się nie zmieniło. Mamy też dwóch byłych reprezentantów Widzewa i w tym kierunku będziemy chcieli zmierzać. Nie można opierać się tylko na materiałach wideo czy innych obserwacjach, ale też właśnie na takim aspekcie. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że Widzew to inny zespół niż w poprzednim sezonie, dlatego przede wszystkim koncentrujemy się na własnym przygotowaniu. Mamy pomysł na ten mecz.

– Atmosfera siedemnastu tysięcy widzów nie przytłoczy?

– Według mnie to może podziałać tylko na plus. W takich meczach wyzwalają się emocje, adrenalina wzrasta, a gra przy takiej publiczności to olbrzymia przyjemność. 

– Jaki stawiacie sobie cel na sobotę?

– Chcielibyśmy stanąć po spotkaniu przed lustrem i powiedzieć sobie, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Optymalnie byłoby wygrać i tego życzymy zarówno sobie, jak i kibicom, którzy nie będą mogli nas obejrzeć. Z remisu też będziemy jednak zadowoleni. Mam nadzieję, że zawodnicy wykorzystają szansę, żeby pokazać się z dobrej strony przed taką widownią. Passa Widzewa musi się kiedyś skończyć.

Rozmawiał Bercik

Foto: Pogoń Siedlce

12
Dodaj komentarz

9 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej. S

Purzycki.
Nie licz na to.
Nasza passa jeszcze się na dobre nie zaczęła w tym miesiącu, tak, że ten teges. Wy, Katowice, Stalówka, legła, Resowia. I dopiero pogadamy o passie. I jazda Widzew jedziemy z ogórkami

Andrzej. S

Ale co pretensje, o kibicach do Widzewa?
Jest wymóg 14 dni. Chyba każdy do tylu umie liczyć. Trzeba się było zmieścić w terminie i tyle.
Pretensje do siebie.
Jak wystawicie jednego młodzieżowca zamiast dwu i będzie walkower to też będzie winny Widzew?
Przepis jest przepis. Głupi, bo głupi ale obowiązuje.

freebo

Dobrze slysze na meczu Polski koalicja antywidzew ???

Tom87

Dobrze słyszałeś. Jebać kurwy;)

Dolar

A co krzyczeli?

GiGi TSW

WTSK !
oraz bluzgi w stronę Ruchu !

Widzewole

Nie z tobą na ławce. Siedlce nie przerwia tej passy a ty napewno bo twój wkład w zespół jest na tą chwilę zerowy

Widzewole

Pewnie mu styki puściły bo był napalony na ten mecz żeby stać się bohaterem. Nie wytrzymał i wyjebal trenera. Ma zamiar wjechać cały na biało ale wyjedzie jako nikt

I'm rebel

tylko Wielki Widzew RTS!!!!!!!!!!!!!

Piotr M.

Śmieszny ten cały Purzycki ,Widzew was zdemoluje i tyle będzie :-)

Napewno nie stanie się to w meczu z wami

Anszi

Zgadza się. Żenują passa z rundy wiosennej ubiegłego sezonu, przez którą nie awansowaliśmy plus niedociągnięcia z tej jesieni się zakończyła. Teraz kolejni frajerzy do wyjebania. I tak będzie już do końca. Robi się coraz bardziej zgrana drużyna i odnoszę wrażenie, że skończyła się przypadkowość i przepychanie.

#razempoawans

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress