Jagiellonia II Białystok – Widzew II Łódź 1:4 (1:2)

25 kwietnia 2026, 16:55 | Autor:

Udało się! Świetnie spisująca się wiosną Jagiellonia, wzmocniona zawodnikami pierwszej drużyny sensacyjnie poniosła wysoką porażkę z rezerwami łódzkiego Widzewa. RTS w tabeli nie awansował, ale wyraźnie odskoczył od strefy spadkowej.

Względem wygranego starcia z KS Wasilków trener Ściebura zdecydował się na dwie zmiany, z czego jedną, jak rozumiemy wymuszoną. Na ławce usiadł Daniel Tanżyna, a zastąpił go Wiktor Żytek. Nieobecny jest również Tomasz Bała, którego zabrakło w kadrze meczowej. W miejsce napastnika do jedenastki wskoczył Igor Busz. Na ławce natomiast pojawiła się trójka młodych zawodników Akademii WidzewaAleksander Śliwiński, Jakub Dryzner oraz Marcel Przybylski

W „Jadze” doszło do większej ilości zmian, a to głównie za sprawą wsparcia z pierwszego zespołu. Do jedenastki wskoczyli reprezentujący pierwszą drużynę Sergio Lozano, Dawid Drachal, Kamil Jóźwiak i Dimitris Rallis. Na ławce pojawił się również napastnik pierwszego zespołu Youssuf Sylla. Nie można również przeoczyć, że w pierwszym składzie zagrają również talenty białostockiej akademii, czyli Adrian Damasiewicz, Eryk Kozłowski i Zachary Zalewski – cała trójka jeszcze wczoraj siedziała na ławce w ekstraklasowym starciu z Górnikiem Zabrze. Zalewski pojawił się nawet na boisku w osiemdziesiątej minucie gry, a trzy minuty przed nim Lozano. W składzie rezerw gospodarzy ostało się czterech graczy z poprzedniego spotkania.

Mecz zaczął się od ofensywnej nawałnicy pod bramką Łodzian. Nie udawało się gospodarzom oddać strzału, ale w końcu jedno z uderzeń minęło defensywę czerwono-biało-czerwonych. Szymon Pankiewicz uderzał z prawej strony, zza pola karnego, ale trafił prosto w Jana Krzywańskiego. Nie był to groźny strzał. Po pięciu minutach głębokiej defensywy spróbował odgryźć się Widzew. Dalekie podanie Marcina Kozłowskiego, a piłkę w strefie środkowej opanował i zgrał do Kajetana Supczinskiego Szymon Sołtysiński. Nasza „szóskta” od razu przegrała futbolówkę do lewej strony do Adama Ratajczyka, który miał bardzo dużo wolnego miejsca. Skrzydłowy podprowadził piłkę pod pole karne, zszedł na prawą nogę i oddał precyzyjny strzał po długim słupku. W ten sposób to RTS niespodziewanie pierwszy wysunął się na prowadzenie w tym spotkaniu. W 10. minucie uderzał Zalewski, ale po głowie jednego z obrońców Widzewa piłka wylądowała na aucie bramkowym. Z tego rzutu rożnego gospodarze nie stworzyli już żadnego zagrożenia. Chwilę później doszło do niebezpiecznego zderzenia Supczinskiego z zawodnikiem „Jagi”. Nasz pomocnik nie był w stanie kontynuować gry i na noszach opuścił boisko, a następnie najprawdopodobniej udało się do szpitala – komentatorzy poinformowali, że pomocnik został z boiska przeniesiony od razu do samochodu.

Po tym nieszczęśliwym wydarzeniu dalej napierała Jagiellonia, ale nic konkretnego z tego nie wynikało. W dwudziestej czwartej minucie dobry pomysł miał Leon Madej, który starał się zagrać prostopadle do Sołtysińskiego, ale zrobił to nieco za mocno, czym wyrzucił napastnika do boku. Nasz snajper zdołał zejść na prawą nogę i oddać strzał z linii pola karnego, ale niestety został zablokowany. Trzy minuty później od bramki zaczynał Krzywański, który wznowił grę dalekim wybiciem. Genialnie opanował piłkę Sołtysiński i od razu zgrał ją do Ratajczyka. Nie radził sobie z nim tego dnia Pankiewicz. Skrzydłowy Widzewa bezproblemowo minął obrońcę gospodarzy i dośrodkował piłkę w kierunku dalszego słupka. Tam był Busz, który podał do lepiej ustawionego Madeja, a ten wpakował piłkę do siatki. Długo niestety nie cieszyliśmy się z dwubramkowego prowadzenia. Gospodarze zaczęli od środka i momentalnie długie podanie w pole karne zagrał Adrian Duchnowski. Piłka szczęśliwie odbiła się od Drachala i spadła pod nogi Rallisa. Grek oddał płaski strzał i niewykluczone, że Krzywański zdołałby to obronić. Niestety po drodze futbolówka trafiła w nogi Żytka i kompletnie zmieniła swój tor lotu i ostatecznie swoją drogę zakończyła w siatce.

W ostatnim kwadransie pierwszej połowy obraz meczu się nie zmienił. Jagiellonia dalej atakowała, a Widzew skutecznie się bronił i szukał kolejnych okazji do kontr, które wyprowadzał głównie przez Ratajczyka, który tego dnia rozgrywał kapitalne spotkanie. W 37. minucie piłka została wycofana z lewej strony przed widzewskie pole karne, gdzie był Kozłowski. Pomocnik oddał mocny, płaski strzał i musiał go parować do boku Krzywański. Wywiązała się z tego kontra. Świetnie pograli z lewej strony na jeden kontakt Ratajczyk, Filip Przybułek i Jan Juśkiewicz. Lewy obrońca dośrodkowywał w pole karne, gdzie blisko bramki samobójczej był Bartłomiej Krasiewicz. Chwilę później zza pola karnego uderzał niecelnie Drachal, a następnie lewą nogą z jedenastego metra strzelał Lozano. Hiszpan próbował to zrobić sprytnie i uderzał po krótkim słupku, ale na nasze szczęście nie trafił w światło bramki. W minucie czterdziestej piątej okazję miał jeszcze zespół Pawła Ściebury. Pankiewicza po raz kolejny ograł Ratajczyk, który zagrał płasko w pole karne. Akcję zamykał Busz, który strzelał mocno z okolic piętnastego metra, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Arbiter doliczył trzy minuty, co dziwne, bo dłużej na boisku leżał Supczinski i wydaje się, że ten dodatkowy czas powinien być dłuższy. Niemniej w ciągu tych trzech minut gra odbywała się w środku boiska i żadna z drużyn nie zdała się na konkrety. Do przerwy sensacyjnie prowadziły rezerwy Widzewa.

Od początku drugiej połowy do ofensywy rzuciła się drużyna gospodarzy, ale tak, jak wcześniej nie potrafili w trzeciej tercji przełamać świetnie spisującego się tego dnia bloku defensywnego Łodzian. W 51. minucie z pierwszym atakiem ruszył Widzew. Piłkę z lewej strony otrzymał Ratajczyk, który ponownie ograł Pankiewicza, tym razem kierunkowym przyjęciem piłki. Skrzydłowy podał po ziemi przez środek do lepiej ustawionego z prawej strony Busza, a ten uderzył płasko z pierwszej piłki i zmieścił piłkę obok bliższego słupka, przy którym stał golkiper „Jagi”. Źle zachował się w tej sytuacji Damasiewicz. Sześć minut później dobra akcja gospodarzy. Z prawej strony dośrodkowywał Kozłowski, a Rallis znalazł sobie miejsce między Sebastianem Zielenieckim a Kozłowskim. Grecki napastnik źle uderzył piłkę głową i ta powędrowała obok lewego słupka. Było bardzo blisko.

W 65. minucie genialna kontra Widzewiakwów. Pod presją pograli Madej z Kozłowskim i nasz boczny obrońca zagrał piłkę do prawej strony do Busza. Ten piętką zgrał futbolówkę do Sołtysińskiego, który podprowadził ją kilka metrów i zagrał do pędzącego Busza. Nasz skrzydłowy wpadł w pole karne i uderzał z ostrego kąta w kierunku dalszego słupka, ale bronił jego uderzenie Damasiewicz, choć z trudem. Dziesięć minut później znów świetna kontra czerwono-biało-czerwonych. Pod własnym polem karnym pograli Sołtysiński z Madejem, który podał piłkę górą do ustawionego z prawej strony Busza. Skrzydłowy był pierwszy przy górnej piłce i wypuścił ją sobie głową, mijając tym samym Dominika Kobusa. Następnie Busz ładnie podał prostopadle do Sołtysińskiego, który stanął oko w oko z Damasiewiczem. Naszego napastnika dogonił jednak Duchnowski i powstrzymał 26-letniego snajpera przed oddaniem strzału.

Pięć minut później Ratajczyk przechwycił piłkę, a ta trafiła do Żytka. Obrońca zagrał górną, miękką piłkę do ustawionego w środku Madeja, a ten uruchomił biegnącego lewą stroną Ratajczyka, od którego ta akcja się zaczęła. Skrzydłowy poczekał na obiegającego go Juśkiewicza, zagrał mu piłkę, a ten dograł w pole karne. Żaden z defensorów Jagiellonii II Białystok nie zdołał przeciąć tego podania, które ostatecznie trafiło do ustawionego na dalszym słupku Busza. Dla skrzydłowego to była formalność i wpakował piłkę do pustej bramki. Po tej sytuacji mecz kompletnie „siadł”. Gospodarze jakby zdawali sobie sprawę ze swojej porażki, a Widzew wysoko prowadząc, nie wybierał się już tak ochoczo na połowę rywala. 

Jagiellonia II Białystok – Widzew II Łódź 1:4 (1:2)
28′ Rallis – 6′ Ratajczyk, 27′ Madej, 51′, 79′ Busz

Jagiellonia II:
Damasiewicz – Pankiewicz, Duchnowski, Kobus, Krasiewicz – Kozłowski (69′ Sylla), Drachal (81′ Polkowski) – Zalewski (81′ Konanau), Lozano (46′ Stypułkowski), Jóźwiak (46′ Ziarek) – Rallis

Rezerwowi: Żynel – Burkowski, Pawelczyk, Jakimiuk

Trener: Daniel Rusek

Widzew II:
Krzywański – Kozłowski, Zieleniecki, Żytek, Juśkiewicz – Supczinski (16′ Kołodziejczyk) – Busz (90+1′ Kopko), Madej (90+1′ Nawrocki), Przybułek, Ratajczyk (90+1′ Pokorski) – Sołtysiński

Rezerwowi: Śliwiński – Dryzner, Przybylski, Najderek, Tanżyna, Kopko, Pokorski, Nawrocki

Trener: Paweł Ściebura

Sędzia: Kamil Chmielewski (Zakroczym)

Żółte kartki: Pankiewicz, Polkowski, Kobus – Pokorski, Juśkiewicz

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
1 godzina temu

Dziś wygrać ,jutro powtórzyć. Doping na maca bo wyniki innych meczów się układają

1
0
Would love your thoughts, please comment.x