Motor osłabiony przed niedzielnym meczem
25 kwietnia 2026, 14:28 | Autor: RyanNiedzielne spotkanie z Motorem Lublin będzie dla Widzewiaków kolejnym meczem o przedłużenie nadziei na utrzymanie w Ekstraklasie. Czeka ich trudne zadanie, bo goście są niewygodnym rywalem, ale maleńką przewagą może być nieobecność ich dwóch ważnych graczy.
Trener Mateusz Stolarski już do końca obecnego sezonu stracił kluczową postać w swoim zespole, czyli Ivana Brkicia. Wiosną Chorwat prezentował znakomitą formę i uchodził za jednego z najlepszych bramkarzy w całej lidze. Co prawda tylko trzykrotnie zdołał zachować w tym okresie czyste konto (sześć razy w sezonie, w tym jesienią przeciwko Widzewowi), ale wielokrotnie pomagał Lublinianom w osiągnięciu korzystnego wyniku. W całych rozgrywkach zajmuje czwarte miejsca w klasyfikacji golkiperów z największą liczbą obronionych strzałów oraz celnych podań.
W poprzedniej kolejce Motor mierzył się na wyjeździe z GKS Katowice i stracił nie tylko punkty, ale właśnie Brkicia, który już w 23. minucie opuścił boisko z kontuzją. Późniejsze badania wykazały, że doszło do złamania żebra, przez co 30-latek będzie pauzował aż do końca kampanii. Jego zmiennikiem będzie najpewniej Gasper Tratnik, który między słupki wszedł już w Katowicach i dał się pokonać trzykrotnie, z czego pierwszy raz… kilkadziesiąt sekund po znalezieniu się na murawie!
Goście z Lubelszczyzny przyjadą na Piłsudskiego osłabieni brakiem również Pawła Stolarskiego (na zdjęciu). Prawy obrońca obejrzał w meczu z GKS czwartą żółtą kartkę w tym sezonie i czeka go przerwa. To także istotna postać w ekipie rywali. W obecnej kampanii opuścił dotąd tylko cztery mecze, niemal zawsze występował w podstawowym składzie. Czerwony kartonik pokazano z kolei najlepszemu obecnie strzelcowi Ekstraklasy, czyli Karolowi Czubakowi, ale w konsekwencji dwóch żółtych, więc były gracz RTS nie będzie zawieszony. Były to bowiem jego pierwsze napomnienia.
Pamiętajmy, że pełnego komfortu przy ustalaniu kadry meczowej nie będzie mieć również Aleksandar Vuković. Wykluczeni z gry są przecież Christopher Cheng i Szymon Czyż, a do tego nie ma pewności, czy problemy nie powrócą u Przemysława Wiśniewskiego. Gotowi do walki o punkty są z kolei Mariusz Fornalczyk oraz Juljan Shehu, którzy z powodów zdrowotnych nie dokończyli ostatniego spotkania z Radomiakiem Radom. Co ciekawe, ten pierwszy zaliczył na treningu zderzenie z jednym z kolegów, co zostawiło ślady na jego twarzy.
Przed niedzielnym meczem nie ma żadnych wymówek ⚔️ pic.twitter.com/8sJt5veOE9
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) April 23, 2026
Pojedynek 30. kolejki Ekstraklasy z Motorem Lublin w niedzielę, 26 kwietnia, o godzinie 14:45.








Górnik Zabrze
Radomiak Radom
Wisła Kraków
Wisła Płock
Jagiellonia Białystok
Legia Warszawa
Motor Lublin
Widzew Łódź
Cracovia
Lech Poznań
Piast Gliwice
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Korona Kielce
Pogoń Szczecin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Walczcie w meczu a nie na treningu między sobą
Jak przeciwnik osłabiony to dla nas zła wiadomość. Zawodnik zastępujący zazwyczaj ma swój dzień. To już niemal Widzewska tradycja.
pieteszy znany przypadek to korona wycięta KORONOwirusem