Kłopoty nowego obrońcy

16 sierpnia 2026, 10:58 | Autor:

Jedyną zmianą w składzie, na jaką zdecydował się przed meczem z Koroną Kielce trener Aleksandar Vuković, była szansa dla Jusufa Gazibegovicia. Wydawało się, że obrońca zaczyna się rozkręcać, ale nie wiadomo, czy nie wypadnie z gry na dłużej.

Bośniak trafił do Widzewa już po zakończeniu letniej przerwy, a więc nie przygotowywał się do sezonu z łódzkim zespołem. Nie trenował także z piłkarzami FC Koeln, pracując jedynie indywidualnie, dlatego przybył z drobnymi zaległościami. Z tego powodu defensor pierwszy mecz – z Wisłą Płock – spędził w całości na ławce rezerwowych, ale już w Białymstoku pojawił się na boisku. Głównym powodem była słaba postawa Marcela Krajewskiego, a ponieważ zmiennik wypadł całkiem nieźle (zaczął na prawej, a kończył spotkanie z Jagiellonią na lewej obronie), otrzymał szansę od pierwszej minuty właśnie w sobotę.

Można było mieć obawy o fizyczną dyspozycję 26-latka, ale od początku zawodów prezentował się dobrze. Miał też kluczowy udział przy bramce otwierającej wynik, bo to on dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, którą następnie Juljan Shehu zgrał do Steve’a Kapuadiego. Niestety, w końcówce pierwszej połowy Gazibegović poprosił o zmianę ze względu na problemy zdrowotne. Chodzi o uraz mięśniowy, który może – choć oczywiście nie musi – wynikać ze złego przygotowania do rozgrywek i przedwczesnego postawienia na niego w dłuższym wymiarze czasowym.

Chcąc nie chcąc, Vuković musiał znów sięgnąć po będącego „pod formą” Krajewskiego i nie wykluczone, że w kolejnym starciu nie będzie mieć żadnego wyboru. Jeżeli Gazibegović będzie musiał pauzować przez dłuższy czas, opuści co najmniej najbliższą konfrontację ze Śląskiem Wrocław. W sztabie mają jednak nadzieję, że skończy się na strachu. „Jeśli chodzi o Jusufa Gazibegovicia to badania przed nami. To jest na pewno uraz mięśniowy. Myślę, że to będzie co najmniej kilkudniowa przerwa – przynajmniej na to liczę” – skomentował sprawę na pomeczowej konferencji prasowej serbski szkoleniowiec RTS.

Dodajmy, że oprócz Jusufa Gazibegovicia, poważną kontuzję leczy też inny prawy obrońca – Carlos Isaac. Niedostępny jest wciąż także lewy defensor Christopher Cheng, którego nie było wczoraj nawet wśród rezerwowych.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
7 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
KRIS
53 minut temu

A co z Papanikolau?

DonJ
52 minut temu

Nie ma co panikować. W razie co można tam wystawić Ilicia, ewentualnie Zeqiriego. Alvarez daje radę na lewym skrzydle, to i ci ogarną prawą obronę… :)

Jacek
51 minut temu

Patrząc na jego grę, nie dziwni mnie plotka, że Widzew ciągle rozgląda się za prawym obrońcą

Reminio
40 minut temu

To co wczoraj zobaczyłem to się w głowie nie mieści. Takiego chaosu, strat, niedokładności, braku pomysłu to nie widzuelem od lat na naszym stadionie. To był najgorszy mecz.

Nie krytykuje zawodnikiw, ale to co dziś zagrali Fran I Shehu, ponoć liderzy to skandal. Naprawdę wielu ma rację, że odkąd są i z nimi nic nie osiągniemy. Kiedy w końcu będą ofensywni środkowi pomocnicy …

Czyli Jaga to był przypadek. Myślałem, że coś się ruszy. Ale kolejny sezon walki w dolnej części tabeli.

WSTYD I KOMPROMITACJA.

Reminio
39 minut temu

Jeden kibic fajnie napisal
pan trener lewoskrzydłowego daje na prawe skrzydło, środkowego pomocnika na lewe a w końcówce prawoskrzydłowego na lewą obronę…Co mogło pójść nie tak?

asas
9 minut temu

w widzewie trzeba wszystko zmienic od masazystow po trenenra

Konrad 73
8 minut temu

W tym sezonie również walczymy o utrzymanie. Niestety jest to pokłosie poprzedniego zaciągu przepłaconych grajków.

7
0
Would love your thoughts, please comment.x