Widzew – Korona (wypowiedzi)

15 sierpnia 2026, 23:05 | Autor:

Widzew Łódź przegrał z Koroną Kielce 1:2 i tym samym zanotował szóstą porażkę z rzędu z rywalem z województwa świętokrzyskiego. Co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy i piłkarze obu zespołów.

Jacek Zieliński:
„Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjeżdżamy na bardzo trudny teren. Wydawało się, że do jaskini lwa po wygranej w Białymstoku. Im dłużej trwał mecze, tym lepiej to wyglądało dla nas. Początek meczu do zapomnienia, bo straciliśmy gola i było kilka momentów nerwowości. W drugiej połowie mogliśmy zamknąć mecz, ale Bartek Drągowski przytrzymał Widzew przy życiu w dwóch-trzech sytuacjach. W samej końcówce znów było bardzo nerwowo, ale udało nam się to wytrzymać i ten wynik dociągnąć do końca, dlatego tym bardziej jestem zadowolony z zespołu. W ciągu dwóch lat jako trener Korony wygrałem z Widzewem sześć razy. Myślę, że to jest dobry wynik, ale dla nas na Widzewie liga się nie kończy. Niech będzie, że mamy patent na zespół z Łodzi, ale niestety ten mecz przeszedł już do historii, a czekają nas kolejne”.

Aleksandar Vuković:
„Niestety zamiast kroku do przodu, wykonaliśmy krok do tyłu. Nie tego się spodziewaliśmy. Taka jest piłka i musimy to zaakceptować, choć nie jest to łatwe. Początek meczu był najlepszym fragmentem tego zespołu w tym sezonie. To jest zdecydowanie za mało – szczególnie, że pierwszy moment przeciwnika, który musiał nastąpić, kończy się dwoma bramkami dla przeciwnika po stałych fragmentach gry. Za łatwo straciliśmy prowadzenie, poskutkowało złymi momentami i nerwową grą. Na początku drugiej sytuacji stworzyliśmy jedną-dwie sytuacje, ale przez to, że się otworzyliśmy, to i Korona miała swoje sytuacje. Nie zrobiliśmy wystarczająco dużo, żeby ten mecz wygrać i przeciwnik to wykorzystał. Trzeba mu pogratulować. Nie możemy stracić wiary w to, co jesteśmy w stanie zrobić. Momenty w meczach świadczą o tym, że stać nas na znacznie więcej, a tym samym na wygrywanie.

Nie mieliśmy problemów fizycznych – te dopiero dopadły nas w końcówce, kiedy podjęliśmy ryzyko i chcieliśmy zagrać ofensywniej. Straciliśmy te dwa gole przez to, że straciliśmy koncentrację. Stałe fragmenty to sytuacje, gdzie całą grupą praktycznie jesteśmy we własnym polu karnym. Zabrakło nam odpowiednich reakcji. 

Kiedyś w Przeglądzie Sportowym można było przeczytać, że ktoś grał za krótko, żeby można było go ocenić. Paulinho też grał za krótko. To nie była planowana zmiana. Mario Garcia zgłosił potrzebę zmiany, dlatego Brazylijczyk pojawił się na boisku. Myślę, że trudno ocenić zarówno Paulinho, jak i Akere. 

Mario Garcia znowu zagrał bardzo dobry mecz i dał bardzo dużo z siebie. Na koniec zabrakło mu sił i stąd zmiana, bo nie chcieliśmy ryzykować urazu. Jeśli chodzi o Jusufa Gazibegovicia to badania przed nami. To jest na pewno uraz mięśniowy. Myślę, że to będzie co najmniej kilkudniowa – przynajmniej na to liczę. Muszę przeanalizować, dlaczego mamy tyle sytuacji, a czemu rywal, tak niewiele potrzebuje, że wpakować nam piłkę do siatki. Jeżeli chodzi o Juljana Shehu to nie było to jego dobry mecz – szczególnie końcówka. Nie skupiałbym się jednak bezpośrednio na jego występie, bo nie tylko on nie zagrał dzisiaj dobrze. 

Mariusz Fornalczyk na początku wyglądał dobrze, a nawet zaskakująco dobrze. Z czasem wyglądał jednak coraz słabiej. Zdecydowałem się zrobić zmianę, ale na ten moment jej żałuję, bo ona nic większego nie przyniosła. Mariusz dosyć emocjonalnie przeżył pierwsze czterdzieści pięć minut i martwiłem się o to, czy zachowa spokój”.

Marcel Pięczek:
„Takie zwycięstwa smakują podwójnie, kiedy wynik jest na ostrzu noża. Mogliśmy jeszcze podwyższyć prowadzenie, bo mieliśmy dużo klarownych sytuacji. Cieszy wygrana, zwłaszcza odniesiona na wyjeździe. Teraz musimy skupić się na następnym meczu i iść do przodu. Bartek Drągowski trzymał Widzew, wybronił świetnie kilka piłek, co nawet powodowało naszą złość. Najważniejsze jest jednak to, że zdobyliśmy jedną bramkę więcej”.

Marcel Krajewski:
„Oglądając jeszcze z ławki rezerwowych początek tego meczu, byłem przekonany, że będziemy go kontrolować. Po pierwszej bramce i naszej dobrej grze myślałem, że tak już pozostanie. Straciliśmy jednak dwa gole po stałych fragmentach i za bardzo nas to podłamało. Ciężko było się psychicznie po tym podnieść, bo nasza postawa była dotąd lepsza niż wynik. Od 65. minuty wdała się duża nerwowość i frustracja, nie panowaliśmy nad swoimi emocjami. Gdybyśmy do końca grali swoje i próbowali budować ataki, a nie je rwać, moglibyśmy odwrócić losy spotkania. Sam miałem okazję na wyrównanie i nie wiem, jakim cudem Koronie udało się to wybronić. Jest ogromny niedosyt”.

Steve Kapuadi:
„To był bardzo fizyczny i trudny mecz. Z Koroną zawsze tak to wygląda. Dzisiejszego wieczoru nie byliśmy na swoim najwyższym poziomie, szczególnie pod względem mentalnym. Sądzę, że nie zabrakło nam sił, ale zabrakło lepszego mentalu – szczególnie w końcówce, gdzie przegrywaliśmy sporo drugich piłek. Kilka dni temu zagraliśmy dobre spotkanie na wyjeździe, a dzisiaj wyglądaliśmy zupełnie odwrotnie. Najważniejsze jest teraz analiza i wyciągnięcie odpowiednich wniosków”.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
19 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
1910
1 godzina temu

Tyle dobrego, że ostatnie szczęśliwe zwycięstwo nabrało dużo osób, więc dobrze, że szybko przypomnieli, z kim mamy do czynienia. Nie poukładała tego Vuković, jak się nic nie zmieni czeka nas kolejna walka o utrzymanie.

romek
Odpowiedź do  1910
24 minut temu

Trzeba zejść na ziemię i przestać wreszcie pieprzyć o tym jakich to my mamy, świetnych zawodników- wręcz gwiazdorów. To są zwykli wyrobnicy, pewnie przepłaceni, ale jednak tylko średniacy, wciskani do Widzewa przez kogo popadnie. Śmieszą mnie te teksty, jak to trzeba ich wkomponować w zespól, wpajać taktykę itp. Jak jesteś dobry to potrafisz to pokazać, bo… jesteś dobry, tyle i aż tyle.

RTS
1 godzina temu

Dramat

Adam
1 godzina temu

Vuko – już wystarczy. Rób w konia kogoś innego, zabierz kilku asów ze sobą z Shehu i Franem na czele .Dziękuję , dobranoc.

Kowboy
Odpowiedź do  Adam
31 minut temu

Ale co ty chcesz od Frana? Gosc ne gra na swojej pozycji bo tak Vuko miesza ze oni juz sami nie wiedza gdzie maja grac. Za niedlugo Wisnia bedzie gral w Ataku a Bergier w Obronie. Jest tyle czasu w Widzewie a dalej nie wie jak ma Widzew grac.

Destede
1 godzina temu

Vuko out!

Marcin
1 godzina temu

Trochę wstyd, żeby taka drużyna jak Widzew nie miała klasowego skrzydłowego, żeby w środku, kiedy gonimy wynik grały dwie szóstki, no i grając nie dwóch napastników nie było chociaż jednego na zmianę…

Piotr
Odpowiedź do  Marcin
56 minut temu

Może i dobrze powiedziane ale kto trenerowi nakazuje środkowych wystawiać na skrzydło?

Mak
1 godzina temu

Vuko beznadziejne zmiany, ale tutaj niestety jest słabość piłkarzy. Jakiby tu nie przyszedł trener to sorry , ale mamy słabych kopaczy: słaby środek – Shehu beznadzieja od dłuższego czasu, Fran czasem ma błysk, ale to też nie ten rozmiar kapelusza. Kornvig jak dziecko we mgle, Fornal nie trzyma ciśnienia (ale tu jeszcze odpali ), Baena urodził się chyba bez lewej nogi, mierny kopacz, Akere to totalna beznadzieja. Wszystkich oszukał litwin, który nasprowadzal szrot i razem z Adamczykiem zrobili dodatkowo efekt podatku od Widzewa… Dzisiaj helebrand i ten z Arki zjedli shehu i kornviga- w sumie mało kto nie zje Juliana.… Czytaj więcej »

Bula
1 godzina temu

„Straciliśmy jednak dwa gole po stałych fragmentach i za bardzo nas to podłamało. Ciężko było się psychicznie po tym podnieść” – no a piłkarzom Korony jednobramkowa strata nie przeszkadzała się podnieść. O czym to świadczy?

Westfalia
1 godzina temu

Shehu mistrz Alvarez mistrz fornal mistrz . Jak sie gra bez 2 lini to ciezko zeby cos wpadlo . A wspomniana trojka to przeszla dzis samych siebie . Poziom rozegrania dokladnosci i agresji w pressingu B-klasa . Natychmiastowe podwyzki i przedluzenie kontraktow . Kibic wytrzyma . Wiecej takich gwiazd nam trzeba co maja problem z podaniem na 5 metrow . Szkoda mi Drazka i Swidra bo widac serducho do gry a grac nie ma z kim . I skonczcie opowiadanie bajek o wielkim Widzewie z tyni albansko hiszoanskimi pseudo gwiazdami . To jest poziom miejsc 10-16 × tej gownianej lidze… Czytaj więcej »

Piotr
1 godzina temu

Dostal szanse vuko, w ramach dzentelmenskiej umowy za utrzymanie z zeszlego sezonu. Mysle, ze juz wystarczy. Poporosze Kolendowicza. Pozdrawiam.

Antonio
1 godzina temu

Panie, daj Pan spokój, ile można wyjaśniać własną nieudolność. Miałeś Bukariego, to sobie coś uroiłeś i zostałeś z Alvarezem lub innym wynalazkiem na tej pozycji. Sam sobie jesteś winien. Teraz dzwoń do Bukariego z przeprosinami, żeby nie zostawał w Belgradzie.

Zbig
54 minut temu

Świdra i shehu jak ktoś się znajdzie to bez namysłu sprzedać

Zbig
52 minut temu

Świder zachowuje się na Lewy w ostatnich meczach . Cieszko choruje bez skutku i często obaj się przewracają . Jak Urban pominie Świdra to się absolutnie nie zdziwię

Bench Warmer
44 minut temu

Shehu nic nie daje, a jeszcze się pałęta i kolegom utrudnia, a w końcówce jego głupia strata mogła się skończyć utratą bramki. To ma być kapitan?

Dee
40 minut temu

Póki trwa okienko transferowe trzeba robić zmiany w drużynie póki jest czas. Nie jestem zwolennikiem rewolucji ale takowa jest nieunikniona. Vukovicia rozliczmy do 10 kolejki. Jeśli do 10 kolejki nie będzie minimum 18 punktów wtedy trzeba rozważyć zmianę trenera. Ciągle w mediach pompowany jest balonik, kibice mają nadzieję że Widzew może znaleźć się w pierwszej piątce sezonu a tak naprawdę realnie ta kadra-ta drużyna ukręci max pozycję 8-12. Dlatego póki mamy czas. Shehu szukać ofert z Grecji z cholera wie skąd? Sprzedać jak będzie dobra oferta. Kornvig kolejny do odpulenia. Wiemy jak wygląda sytuacja z Zeiqirim pozbyć się jak najdogodniej,… Czytaj więcej »

Kamil
36 minut temu

Vukovic co ty z nimi robiłeś na obozie i co robisz na treningach , bo efekty są marne .Kolejny łysy bajerant.Polowa piłkarzyków to nie ma charakteru niestety nie nadają się do gry w naszym klubie .Kornvig na czele tej bandy leni.Baena za słaby na tą ligę Fornalczyk bez formy. Bergier to rusza się jak wóz z węglem, wygląda jakby w ogóle nie trenował.Swiderski pogubiony bo nie ma tam z kim grać… Paradoksalnie to blok obronny gra najlepiej mimo straty bramek.Shehu walczy ale forma zniknęła niestety.Brak odwagi brak pomysłu , za chwilę będziemy szukać nowego strażaka który będzie gasił ten pożar.

Antonio
35 minut temu

W klubie przez 2- 3 lata nic wyjątkowego się nie wydarzy, nie będzie ani mistrzostwa ani pucharów, tylko żmudne układanie drużyny i zaplecza, a także szukanie sensownego trenera,.

19
0
Would love your thoughts, please comment.x