Ligowi rywale pod lupą WTM #7 Wisła Kraków

13 lipca 2026, 11:52 | Autor:

Czas na siódmy odcinek naszego cyklu „Ligowy rywale pod lupą WTM”. Z Zabrza przenosimy się sto kilometrów na wschód, czyli wracamy do Krakowa, w którym rozpoczęliśmy naszą tegoroczną podróż po klubach Ekstraklasy. Dziś przyjrzymy się wracającej po czterech latach Wiśle.

O KLUBIE

Wisła Kraków powstała w 1906 roku, a pierwszą pod jej herbem otwartą sekcją była oczywiście sekcja piłkarska. To właśnie ona przez sto dwadzieścia lat odnosiła największe sukcesy. Pierwszy sukces przypadł na rok 1926, czyli na dwudziestolecie istnienia klubu. Wtedy Wiślacy zdobyli pierwszy Puchar Polski. Rok później natomiast po raz pierwszy zostali mistrzami kraju. Na kolejny taki sukces trzeba było poczekać nieco ponad dwadzieścia lat, kiedy kolejno w 1949 i 1950 ponownie zwyciężali w ligowych. Mistrzostwo udało się jeszcze zdobyć w 1978, jednak złote lata klubu przypadły na lata 1999-2011. 

Złotą erę poprzedziło przejęcie akcji klubu przez Bogusława Cupiała w 1997 roku. Przez dwanaście lat Wisła ośmiokrotnie zostawała mistrzem Polski, dwukrotnie podnosiła Puchar Polski i raz Superpuchar. W tychże czasach „Biała Gwiazda” rywalizowała również na europejskim froncie, gdzie eliminowali m.in. Real Saragossę, Schalke czy Parmę. Mierzyli się także z takimi potęgami jak Real Madryt, Inter Mediolan czy FC Barcelona.

Z Katalończykami dwukrotnie mierzyli się w finale kwalifikacji do Ligi Mistrzów. W 2001 roku przy Reymonta przegrali po emocjonującym meczu 3:4, a w Barcelonie nie udało się odrobić strat. Hiszpanie wygrali 1:0, czym przypieczętowali swój awans do rozgrywek. Bardziej ikoniczne było drugie starcie, które odbyło się siedem lat później. „Wiślacy” znów spotkali się z Barceloną w finale kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Co ciekawe był to debiut wielkiego Pepa Guardioli, który w swoim pierwszym meczu na ławce trenerskiej Blaugrany pokonał Wisłę 4:0. W składzie hiszpańskiego giganta grali m.in. Thierry Henry, Samuel Eto’o, Andres Iniesta, Dani Alves czy Xavi. Choć Barcelona ostatecznie wyeliminowała „Biała Gwiazdę” to nie obyło się bez wpadki. W rewanżu przy Reymonta lepsza okazała się Wisła, która pokonała zespół Guardioli 1:0 po bramce Clebera.

Po zakończeniu ery Cupiała Wisła wróciła w ręce Towarzystwa Sportowego Wisła i z czasem klub zaczął podupadać finansowo, aż w końcu w grudniu 2018 roku stanął na skraju bankructwa. „Białą Gwiazdę” uratowała współpraca czterech osób – Jakuba Błaszczykowskiego, Jarosława Królewskiego, Tomasza Jażdżyńskiego i Rafała Wisłockiego. Choć klub udało się uratować przed bankructwem, to nie udało się go uratować sportowo. Narastające przez lata problemy finansowe i sytuacja, w której się znaleźli, zgarnęły swoje żniwa. W 2022 roku krakowska Wisła spadła z Ekstraklasy po raz czwarty w swojej historii. 

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów nie był w stanie wydostać się z pierwszoligowej otchłani przez cztery lata, zajmując kolejno: czwarte miejsce (wstydliwa porażka z Puszczą Niepołomice w barażach), dziesiąte, znów czwarte (kolejna wstydliwa porażka w barażach, tym razem z Miedzią Legnica), aż w końcu w 2026 roku „Białej Gwieździe” udało się wrócić do Ekstraklasy. Zajęli pierwsze miejsce ze znaczną przewagą nad trzecim miejscem, niegwarantującym już bezpośredniego awansu. W międzyczasie Wiślacy sensacyjnie podnieśli piąty w swojej historii Puchar Polski, pokonując w 2024 roku w finale po dogrywce Pogoń Szczecin. Choć Europy nie zdobyli, to stworzyli kibicom parę dobrych wspomnień, jak chociażby wygrana 4:1 z belgijskim Cercle Brugge, który z powodu wysokiego zwycięstwa w pierwszym meczu, Wisłę i tak wyeliminował. 

STADION

„Biała Gwiazda” rozgrywa swoje mecze na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana znajdującym się przy ulicy Władysława Reymonta 22 w Krakowie i jest w stanie pomieścić 33 130 kibiców. Obiekt ten był trzecim w historii krakowskiej drużyny, a jego historia sięga lat 50. Został wybudowany konkretnie w 1953 roku i z czasem stał się częścią większego kompleksu sportowego. Po dziewiętnastu latach od otwarcia zainstalowano tam maszty oświetleniowe, natomiast już w latach 80. czyli ponad trzydzieści lat od inauguracji stadionu, obiekt został dotknięty zębem czasu, a planowana przebudowa nie została wtedy zrealizowana.

Dopiero na początku trwającego wieku na stadionie zaczęły się dziać prace modernizacyjne. Zainstalowano nowe oświetlenie oraz podgrzewaną murawę, ale dopiero w 2004 roku rozpoczęto gruntowną przebudowę. W 2008 roku Rada Miasta Krakowa podjęła decyzję o nadaniu stadionowi imienia Henryka Reymana, a w 2011 roku zakończono prace budowlane. Stadion ten kolejne – i na razie ostatnie – prace modernizacyjne przechodził w latach 2022-2023.

KIBICE

Obecnie fani Wisły Kraków mają tylko jedną zgodę krajową i jest nią zgoda z kibicami Ruchu Chorzów. Nie zawsze było jednak tak przyjacielsko. Relacje obu ekip sięgają 1975 roku – wtedy przybito pierwszą zgodę między obiema ekipami. Trwało to trzynaście lat, aż w 1988 roku zgoda została zerwana. Relacje następnie się ochłodziły, a oba obozy zaczęły darzyć się antypatią. Przełom nastąpił w roku 2016, kiedy obie ekipy kibicowskie przybiły oficjalny układ. Ten po sześciu latach zamienił się w ponowną zgodę, która oficjalnie została przybita 16 września 2022 roku. Poza granicami naszego kraju kibice Wisły mają również zgodę z włoskim Lazio Rrzym. Przyjaźń z włoską stroną trwa od końcówki maja 2015 roku. 

Historię relacji kibiców Wisły Kraków z fanami Widzewa Łódź należy uznać za bardzo burzliwą. Kibice obu klubów dwukrotnie przybijali oficjalną zgodę i dwukrotnie ją zrywali. Były również czasy, kiedy oba obozy ubliżały sobie nawzajem, jednak od końcówki sierpnia 2016 roku do dziś obie strony łączy oficjalny układ. Wiślacy mają również przybite układy z Polonią Przemyśl i Unią Tarnów. Są również w dobrych relacjach z toruńską Elaną i Slovanem Bratysława.

Lista kos kibiców Wisły jest pewnie jedną z najdłuższych w naszym kraju. Wydaje się jednak, że najbardziej wrogie nastawienie fani „Białej Gwiazdy” mają do kibiców Cracovii, Motoru Lublin, Śląska Wrocław, Lechii Gdańsk czy Legii Warszawa.

W nadchodzącym sezonie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w kraju będą aż trzy kluby z Krakowa, natomiast tym ze zdecydowanie największą bazą kibicowską jest „Biała Gwiazda”. Kibice jednego z krakowskich beniaminków czekali cztery lata na powrót do Ekstraklasy i na pewno będzie można to zauważyć na trybunach. Zalążek ich frekwencyjnych możliwości widzieliśmy w I lidze. Kiedy wyniki się zgadzały i wszystko zmierzało w kierunku awansu, to i publika dopisywała. Średnio na mecze Wisły w zeszłym sezonie przychodziło aż 27 046 kibiców. To druga najwyższa średnia frekwencja w naszym kraju – lepszy był tylko Lech Poznań, który został przecież mistrzem Polski.

Wyjazdowo nie mieli zbyt wiele okazji do pokazania się, ponieważ większość klubów nie wpuszczała kibiców „Białej Gwiazdy” na swój stadion. Doszło nawet do głośnej sytuacji przy okazji meczu wyjazdowego ze Śląskiem Wrocław, kiedy z powodu niewpuszczenia fanów Wisły, zespół nie przyjechał na mecz i oddał go walkowerem. W delegacji kibice Wisły byli w Opolu, Pruszkowie, Warszawie, Rzeszowie i Tychach, gdzie w ramach protestu kibice tamtejszego GKS-u z trybuny prowadzącej doping nie zjawili się na meczu. Wiślacy byli również obecni w Chorzowie, ale wszyscy wiedzą, że nie był to zwykły mecz wyjazdowy, bowiem pojawiło się na nim ponad dwadzieścia tysięcy krakowskich kibiców. W kontekście kibiców Wisły przed nadchodzącym sezonem nasuwa się tylko pytanie – czy w Ekstraklasie zostaną wpuszczeni na wszystkie stadiony?

OSTATNI SEZON

Wisła Kraków wraca po czterech latach na najwyższy szczebel rozgrywkowy w kraju. W poprzednim sezonie osiągnęli najlepszy możliwy wynik. Mało tego, że awansowali, co zrobili to przecież z pierwszego miejsca w tabeli, zdobywając aż siedemdziesiąt jeden punktów. Wiślacy wypracowali sobie przewagę czternastu punktów nad trzecim miejscem, czyli tym, które nie gwarantowało bezpośredniego awansu. Dokonali też rzeczy historycznej, bo byli pierwszą drużyną w historii zaplecza Ekstraklasy, która nieprzerwanie od pierwszej do ostatniej kolejki zajmowała w tabeli pozycję lidera. Przez całą kampanię wygrali dwadzieścia meczów, a przegrali tylko trzy, z czego jeden u siebie. 

Na własnym stadionie lepsza okazała się od nich tylko Polonia Warszawa, która wywiozła z Krakowa trzy punkty. Formalnie na wyjazdach odnieśli dwie porażki – jedną z Miedzią Legnica i jedną ze Śląskiem Wrocław, ale trzeba pamiętać, że „Biała Gwiazda” nie przyjechała na mecz do Wrocławia i została ukarana walkowerem. Warto jeszcze dodać, że Wiślacy mieli najlepszą ofensywę w lidze, która zdobyła siedemdziesiąt dwa gole oraz najlepszą defensywę, która pozwoliła na stratę tylko trzydziestu dwóch bramek. 

W Pucharze Polski nie było już tak kolorowo, a wręcz trzeba uznać, że skończyło się kompromitacją. W 1/8 finału tych rozgrywek krakowska Wisła trafiła na trzecioligową Zawiszę Bydgoszcz. Faworyt tego starcia mógł być tylko jeden i była nim trzynastokrotny mistrz Polski. Pierwsza na prowadzenie wyszła „Biała Gwiazda” i wydawało się, że wszystko idzie „zgodnie z planem”. Bydgoszczanie zdołali wyrównać z rzutu karnego jeszcze przed przerwą, a w drugiej połowie strzelili trzy gole, nie tracąc żadnego. Wynik – 4:1 dla Zawiszy, a tym samym Wisła pod koniec 2025 roku wiedziała już, że na wiosnę będzie skupiona tylko na rozgrywkach ligowych.

KADRA

Wisła dokonała na razie tylko trzech transferów przychodzących. Do klubu pozyskano w ramach wypożyczenia Marcela Łubika z Augsburga. Nie trzeba go kibicom Widzewa przedstawiać, bo w minionym sezonie występował w Ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze, z którym zdobył Puchar Polski i srebrny medal rozgrywek ligowych. Pozostałe dwa ruchy, to Francuzi. Jeden to 27-letni środkowy obrońca Maxence Maisonneuve, którego ściągnięto z klubu belgijskiej ekstraklasy. Drugi Francuz to jego rówieśnik, ale występujący w ofensywie, bo na lewym skrzydle. Chodzi o Elie Youana, którego pozyskano ze szkockiego Hibernian. Youan ma na koncie prawie sto meczów w szkockiej ekstraklasie i prawie pięćdziesiąt na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Szwajcarii.

W Krakowie po awansie udało się utrzymać największe gwiazdy tj. Angel Rodado, który trzeci rok z rzędu został królem strzelców I ligi, tym razem z ilością goli dwadzieścia jeden, Kacper Duda, Maciej Kuziemka czy Julius Erthaler – przynajmniej na ten moment. Jeśli chodzi o odejścia, to Wisły nie opuścili piłkarze istotni w minionym sezonie. Odeszli Joseph Colley, Dawid Olejarka oraz bramkarze Kamil Broda i Anton Cziczkan.

KIEDY Z WIDZEWEM?

Pierwsze starcie między Widzewem a Wisłą w ramach 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy odbędzie się w połowie października w Łodzi. Rewanż w Krakowie odbędzie się w 28. kolejce w drugi weekend kwietnia. Będzie to tym samym pierwszy od ponad dwunastu lat pojedynek między tymi zespołami w Ekstraklasie.

PROGNOZA WTM

Druga połowa tabeli.

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Witek
58 minut temu

Obecnie fani Wisły Kraków mają tylko jedną zgodę krajową

No jak jedną, skoro dalej piszecie o kilku?

1
0
Would love your thoughts, please comment.x