M. Stolarski: „Cały czas problem tkwi w głowach”

4 października 2026, 14:35 | Autor:

Po wczorajszym meczu z okazji stulecia Stara Starachowice tradycyjnej pomeczowej wypowiedzi udzielił trener Mateusz Stolarski. O czym mówił szkoleniowiec czerwono-biało-czerwonych?

Czy podkręcono śrubę w treningu po spotkaniu z Górnikiem Łęczna?

„Najgorszą karą, jaką zawodnicy otrzymali za pierwszą połowę z Górnikiem – jeżeli tak to już definiujemy – to jest to, co piłkarze usłyszeli na odprawie. Nie przyszedłem do Widzewa, żeby podobać się wszystkim – przyszedłem, aby utrzymać zawodników, chcących spełniać pewne standardy i trzymać dyscyplinę. Oni stracili po prostu tamtego dnia czas – to jest największa kara. Nie mogę natomiast nic zarzucić zawodnikom odnośnie postawy przed samym meczem czy treningu przez cały tydzień”.

Jak piłkarze reagują na nowy sposób gry?

„Piłkarze starają się wdrażać to, co proponuję. Podchodzą do tego z otwartością. Wiadomo, że te automatyzmy muszą się zbudować, ale w dużej mierze one już są. Dwie bramki Frana Alvareza ze Starem nie były przypadkowe. Było to już widać zresztą w meczu z Legią, gdzie miał taką samą sytuację. Jestem zadowolony z wykonanej pracy”.

Nad czym trzeba jeszcze pracować?

„Chciałbym jednak powiedzieć głośno, że to nie jest tak, że piłkarze nie chcą, nie pracują. Ja myślę, że w wielu momentach zawodnicy za bardzo myślą o wyniku, a nie o tym, co powinni zrobić, żeby ten wynik osiągnąć. Jeśli chodzi o nastawienie do pracy, to ja byłem przestrzegany przed wielkim ego lub przed tym, że dla wielu zawodników tutaj liczy się tylko pensja. Uważam inaczej. Ta szatnia przez nową dyrekcją została dobrze przewietrzona. Spotkałem w Widzewie zawodników, którzy naprawdę chcą, ale coś, co ich blokuje, to strach przed tymi demonami poprzedniego sezonu czy nawet obecnego. Ile Widzew ma porażek w lidze? Dwie. To jest nasz problem. My w tych decydujących momentach musimy przechylić szalę zwycięstwa i dowieźć wynik. Widzew jest też zespołem, który w tym sezonie Ekstraklasy najczęściej prowadził. To nie jest tak, że my jesteśmy tłem dla przeciwników. Zdobywamy bramki, prowadzimy, ale moją rolą jest, żeby dowieźć to prowadzenie. Cały czas problem tkwi w głowach. Myślę, że dojdzie do takiego momentu, w którym – liczę na to i to jest moja rola – że po prostu to puści i wtedy to już pójdzie”.

Jakie są powody do optymizmu?

„Naprawdę bardzo się cieszę, że mamy prawie w pełni zdrową kadrę. Był problem robić zmiany na bokach. Na mecz z Piastem dostępny będzie Mariusz Fornalczyk, wrócił Darian Males, w treningu ciągle jest Biuk. Dużo jest rzeczy, które powodują, że ja mogę myśleć o tym, że to pójdzie w dobrą stronę. Zobaczymy, co przyniesie futbol. Reprezentacja Niemiec z jednym z najlepszych trenerów na świecie – Jurgenem Kloppem – pokazuje, że sam topowy trener na dzień dobry nie wystarcza – on też musi swoje przepracować i wypracować – dyscypliną i powtarzalnością, aby zacząć osiągać wyniki. Jeżeli ktoś będzie próbował to robić na skróty, to będzie się to kończyło tak samo, jak skończyło się w Widzewie w poprzednim sezonie”.

O Danielu Myśliwcu

„Jeśli chodzi o Daniela Myśliwca, to rozmawiałem z nim przed dołączeniem do Widzewa. Zna kulturę klubu. Z obecnej kadry może trzech zawodników pracowało z Danielem. Mocno też zmienił się pion sportowy. Od momentu, kiedy odszedł, bardzo dużo się zmieniło i jesteśmy zupełnie inną drużyną, niż tą, którą trener Myśliwiec prowadził, choć na pewno zna tutejszą kulturę i jest przywiązany do tego klubu”.

Co powinno ulec zmianie w funkcjonowaniu czerwono-biało-czerwonych?

„Widzew chce być ponownie duży, jeśli chodzi o osiągane wyniki. Żeby tak było, musimy skupić się na tym, co tu i teraz, a nie na tym, co było. Są piękne zdjęcia w klubowych korytarzach, które przypominają o tych sukcesach. Jeżeli będziemy skupiać się na tym, co było, to zatracimy to, co jest teraz, a tu i teraz jest bardzo dużo praca do wykonania. W tym klubie musi nastąpić stabilizacja i jasna strategia, która nie będzie się zmieniała co cztery miesiące. Temu planu trzeba dać czas, robiąc oczywiście przy tym w miarę dobre wyniki”.

Czego spodziewać się w meczu z Piastem Gliwice?

„Chciałbym, żeby Widzew lepiej zarządzał meczem. Nie możemy być przez cały mecz tacy sami – to chcemy wprowadzić i pod tym kątem oczekuję poprawy. Jeśli chodzi o ofensywę, to jeżeli będziemy grać, tak jak z Wieczystą – tylko do 90. minuty w dłuższym okresie, a nie tylko momentami – to będę bardzo zadowolony”.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Oszolomiony Wieśniak
45 minut temu

Brak umiejętności, a przede wszystkim brak ambicji i woli walki.

1
0
Would love your thoughts, please comment.x