„Niechciany” Bukari w pierwszym składzie Serbów

20 sierpnia 2026, 21:59 | Autor:

Nie sprawdziły się niedawne doniesienia bałkańskich mediów, dotyczące Osmana Bukariego. Póki co nowy trener Crvenej Zvezdy Belgrad nie zamierza rezygnować z jego usług, wystawiając skrzydłowego do gry w pierwszym składzie w swoim debiutanckim meczu.

Informacje sprzed dwóch dni, sugerujące że wypożyczony z Widzewa zawodnik jest skreślony u Alberto Riery, były bardzo zaskakujące. Dotychczas Bukari notował udane występy w serbskim zespole, strzelając bramki i zaliczając asysty. Wiadomość, że nowy szkoleniowiec miałby go całkowicie odstawić od gry wydawała się więc szokująca, a pogłoski oo jego nagłym powrocie do Łodzi wręcz groteskowe.

Jak na razie opowieści lokalnych dziennikarzy można raczej zakwalifikować do kategorii bajek, choć oczywiście trudno przewidywać, jak dużym zaufaniem Riera obdarzy byłego reprezentanta Ghany. Nie wygląda jednak na to, piłkarz miał jeszcze tego lata wracać na Piłsudskiego. Tym bardziej, że Crvena Zvezda nie ma możliwości przeprowadzenia takiego ruchu jednostronną decyzją. Jak informował Maciej Winczewski z Radia Widzew, umowa pomiędzy klubami takiej opcji nie zawiera, więc zgodę musiałby na to wyrazić także RTS. Na obecną chwilę nic na to jednak nie wskazuje, nawet pomimo problemów personalnych na prawym skrzydle.

Osman Bukari spędził w czwartek na boisku pełne dziewięćdziesiąt minut. Drużyna z Belgradu pokonała na własnym stadionie Viktorię Pilzno 3:0 i jest znacznie bliżej awansu do fazy zasadniczej Ligi Europy. Rewanż w Czechach za tydzień, 27 sierpnia.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Widzew-Rapid byłem tam...
58 minut temu

żaden „niechciany” , tylko rozkapryszony murzyn, któremu wszystko przeszkadzało… niech już zostanie w tym swoim ukochanym Belgradzie i niech się dołoży do swojego wykupu

Adam
49 minut temu

Na Widzew Vukovića za słaby. Lepszy Baena i Akere. Widzieliśmy w sobotę. To specyficzny grajek, nie nadaje się do murowania i sztywnych ram pseudotaktycznych. Potrzebuję trochę swobody w podejmowaniu decyzji. Geniusza trenerskiego i tak wkrótce tutaj nie będzie a my zostaniemy. Z Baeną, Akere i wynalazkiem – saneczkarzem z Portugalii. I z ręką w nocniku przy okazji.

Huzar
46 minut temu

Zaraz jeszcze odejdzie Baena i będzie pięknie na skrzydłach.

3
0
Would love your thoughts, please comment.x