Oceny Widzewiaków po meczu z GKS
4 listopada 2026, 21:03 | Autor: Oskar
Kolejny tydzień meczowy za nami, a seria bez zwycięstwa trwa. Widzew przegrał w Katowicach z tamtejszym GKS-em 2:3 i wyraźnie przybliżył się do strefy spadkowej. Jak oceniliśmy Łodzian?
Bartłomiej Drągowski:
W naszym odczuciu za wiele nie mógł powiedzieć przy straconych golach, choć oczywiście ich liczba nie jest dla golkipera pochlebiająca. Obronił tylko połowę z sześciu uderzeń. Raz w interwencji przeszkodził mu Papanikolaou i jesteśmy prawie pewni, że kapitan RTS-u tę piłkę by obronił, gdyby nie obecność Greka. Przy pierwszym nie pomogli mu koledzy z defensywy. Jedyne co to mógł zapobiec straty trzeciego gola, bo futbolówka przesmyknęla mu się pod pachą. Dało się tego uniknąć, choć i tu lepiej powinna była zachować się linia defensywy. Jeśli chodzi o grę nogami to zanotował 93% celności podań (tylko trzy niecelne podania z czterdziestu dwóch).
Ocena: 4,5
Jusuf Gazibegović:
On wraz z Wiśniewskim złamali linię spalonego przy pierwszej bramce i to oni umożliwili penetrację pola karnego Szkurinowi. Przy drugiej był spóźniony z doskokiem do Nowaka, choć można też powiedzieć, że zabrakło tam asekuracji. Przy trzecim golu Nowaka też popełnił błąd. Dał się wygonić do pola karnego, później nie zablokował jego uderzenia, a następnie nie zdążył się pozbierać. Siedem razy tracił piłkę i ośmiokrotnie ją odzyskiwał. Wygrał zaledwie trzy z ośmiu starć w defensywie. Do tego dorzucił trzy przechwyty i jedno wybicie. Mały plus otrzymuje za asystę przy golu Kapuadiego.
Ocena: 3
Przemysław Wiśniewski:
Zachowanie przy pierwszej bramce to ogromny skandal. Złamana linia spalonego i brak walki do końca o przecięcie podania. Gdy futbolówka go minęła – po prostu stanął i się przyglądał. Nie wiemy, skąd „Wiśnia” bierze niektóre zachowania w defensywie, bo przecież wiosną był ostoją i prawdopodobnie najlepszym stoperem rundy. Przy trzecim trafieniu GKS-u też popełnił błąd, bo wyszedł do Milewskiego, nie zabrał mu piłki i zaczął dreptać. Jedna wielka masakra. Na nim mieliśmy budować defensywę, to miał być lider, a po 13. kolejce zaczynamy się zastanawiać, czy do jedenastki nie powinien wrócić Mateusz Żyro, któremu zaangażowania nigdy nie brakowało. 28-latek osiem razy tracił futbolówkę i aż piętnastokrotnie ją odzyskiwał, co jest drugim najlepszym wynikiem wśród Widzewiaków. Stoczył trzy pojedynki w defensywie i wszystkie z nich wygrał, natomiast w powietrzu przegrał oba starcia. Miał też najwięcej przechwytów i wybić – odpowiednio siedem i pięć.
Ocena: 3
Ricardo Visus:
Miał aż 90% celności podań, pięć strat i siedem razy piłkę odzyskiwał. To dobre liczby. Do tego wygrał trzy z czterech pojedynków w defensywie i wszystkie cztery w powietrzu. Dołożył do tego jeden przechwyt i cztery wybicia (drugi najlepszy wynik w zespole). To wszystko w czterdzieści pięć minut, za które nie można mieć do niego zastrzeżeń.
Ocena: 5
Steve Kapuadi:
Na pewno będzie miał podniesioną ocenę za zdobytą bramkę. Miał najwyższy procent celnych podań – 92%, dziewięć strat i osiem odzyskanych piłek. Kongijczyk wygrał cztery z pięciu pojedynków w powietrzu i połowę z czterech w defensywie. Dorzucił dwa przechwyty i dwa wybicia. Zanotował także drugą najwyższą liczbę podań w trzecią tercję (8/6). Przy trzeciej bramce dał się łatwo ograć Nowakowi, a następnie nie poszedł za nim i nie dopilnował krycia, przez co rywal zdobył hat-tricka.
Ocena: 5
Giannis Papanikolaou:
Rośnie z meczu na mecz. Jedyne co niepokoi to spora liczba strat. Grek zasuwał od pola karnego do pola karnego, aż siedemnaście razy odzyskiwał futbolówkę, z czego dziewięciokrotnie na połowie rywala. Wymienił najwięcej podań, bo siedemdziesiąt przy 80% skuteczności podań. Miał najwięcej podań w trzecią tercję, bo na piętnaście prób, dwunastokrotnie znajdywał adresata. Trzynastokrotnie się pojedynkował i górą był dziesięć razy, z czego w defensywie z pięciu starć wygrał cztery. Dorzucił do tego trzy przechwyty i trzy wybicia. Kapitalne liczby i bardzo dobry mecz za nim. Niestety na jego występie są dwie rysy. Najpierw straty, których zaliczył najwięcej w zespole, aż osiemnaście. Drugą rysą jest druga bramka Nowaka. Papanikolaou przeszkodził Drągowskiemu w interwencji i sam interweniował na tyle niesfornie, że nieczysto trafił w piłkę i ta odbita od jego nogi wpadła do siatki. Da nam jeszcze dużo radości, a gdy reszta zespołu dojedzie do niego poziomem i regularnością, to i takich prostych błędów u wszystkich pojawi się mniej. Błędy Greka bolą najbardziej, bo jest jednym z nielicznych, po których widać było walkę, zaangażowanie i – jak na nasze obecne, widzewskie realia – niemałe umiejętności.
Ocena: 4
Darian Males:
Najpierw strzelił ze spalonego. Następnie dobrze – choć szczęśliwie – podawał do niego Świderski. Wtedy fatalnie uderzał z prawej strony boiska. Trzecia okazja nadarzyła się na początku drugiej połowy, kiedy piękne podanie posłał w jego kierunku Biuk. Szwajcar musi coś takiego kończyć. To musi być gol. On jakby zamknął oczy i kopnął nie dość, że lekko, to niemal prosto w Kobylaka. Wygrał trzy z pięciu pojedynków w ofensywie. Omawianie reszty liczb nie ma sensu. Powinien był skończyć ten mecz przynajmniej z jedną bramką, a w obu klarownych sytuacjach uderzał bardzo źle.
Ocena: 4
Emil Kornvig:
Miał drugi najgorszy procent celnych podań (gorszy był tylko Świderski). Zanotował dziesięć strat i ośmiokrotnie odzyskiwał futbolówkę. Wygrał cztery z pięciu starć w ofensywie i dwa na dwa w powietrzu. Był też najczęściej faulowanym graczem. To on podawał do ustawionego na pozycji spalonej Malesa. Wspominamy o tym nie bez powodu, bo wydaje się, że wina stoi właśnie po stronie Szwajcara. On nie trzymał linii spalonego. Miał też swój udział przy sytuacji Malesa z 26. minuty, kiedy ruszył do podania Świderskiego, a następnie pozwolił piłce przejść, aby ta trafiła do bocznego pomocnika. Ciężko powiedzieć w jakim stopniu było to umyślne, niemniej wyszło. Na początku drugiej połowy znów Duńczyk maczał palce przy klarownej sytuacji Malesa. To Kornvig wypuścił dobrym podaniem Biuka z lewej strony. W 74. minucie natomiast to on wykonał ruch, z którego podaniem skorzystał Alvarez. Później piłka spadła do Świderskiego i ten zdobył bramkę. To są małe rzeczy, ale fakty są takie, że Duńczyk był zaskakująco aktywny w ofensywie i dał dużo dobrego.
Ocena: 5,5
Juljan Shehu:
Przy pierwszym goli dla gospodarzy, podający do Szkurina Łukasiak miał masę miejsca do podania. To był sektor Albańczyka i to on powinien był w naszym odczuciu do niego doskoczyć. Miał 83% celności podań, pięć strat i tyle samo odzyskanych piłek. Przez ponad godzinę stoczył pięć pojedynków i wygrał tylko dwa. Był poza grą.
Ocena: 4
Stipe Biuk:
Pięć z siedmiu prób dryblingu były udane. W ofensywie wygrał siedem z trzynastu starć, więc z przodu dał trochę dobrego. Szkoda, że w najważniejszej sytuacji, kiedy przyjął piłkę przed polem karnym w pierwszej połowie, niecelnie uderzał. Nikt go nie atakował, piłka była niemal stojąca – to musi być przynajmniej celny strzał. Należy go pochwalić za bardzo dobre podanie do Malesa z drugiej połowy. Lepiej nie mógł tego zrobić, a Chorwat powinien był kończyć mecz z asystą.
Ocena: 5,5
Karol Świderski (zawodnik meczu):
Zdobył naprawdę ładną bramkę, a powinien mieć dwie. Wydaje się, że kiedy przyjął futbolówkę w polu karnym pod koniec pierwszej połowy po podaniu Wiśniewskiego, to miał okazję do strzelenia gola, ale gdzieś ta piłka mu się zaplątała, a może po prostu się zawahał. Miał stuprocentową skuteczność w dryblingu. Do tego wygrał cztery z sześciu pojedynków w ofensywie, co jest naprawdę dobrym rezultatem. Ma również na koncie dobre, ale nieco szczęśliwe prostopadłe podanie do Malesa z pierwszej połowy.
Ocena: 6
REZERWOWI
Christopher Cheng:
Zaliczył 89% celności podań. Stoczył po dwa pojedynki w defensywie i ofensywie – w obu przypadkach ma na koncie zero wygranych. Nie brał udziału przy straconych bramkach, ale nie wniósł też nic dobrego.
Ocena: 3,5
Sebastian Bergier:
Sześć podań, pięć celnych i dwa wygrane pojedynki z pięciu stoczonych w powietrzu. To tyle.
Ocena: 3
Fran Alvarez:
To po jego podaniu w pole karne padła bramka. Jest to jakiś plus, biorąc pod uwagę jego serię słabych występów. Wygrał tylko dwa z sześciu pojedynków w ofensywie, zaliczył sześć strat i raz piłkę odzyskiwał. Nie dał wiele dobrego.
Ocena: 4
Ioan Vermesan:
Stoczył siedem pojedynków – cztery w powietrzu, jeden w ofensywie i dwa w defensywie. Co ciekawe wygrał wszystkie z nich. Trzy razy stracił piłkę i czterokrotnie ją odzyskiwał. Wygląda to dobrze, ale wszedł w celu wciśnięcia piłki do siatki na remis. Tego nie dokonał. Niemniej na pewno wypadł lepiej od Bergiera, który jest jego konkurentem.
Ocena: 4,5
Lindon Selahi:
Grał zbyt krótko, aby móc ocenić jego występ.
Ocena: brak
Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 5)
Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 5. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut na boisku.





Lech Poznań
Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Piast Gliwice
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Motor Lublin
Wisła Płock
Cracovia
Widzew Łódź
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa
Wieczysta Kraków 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Mazovia Mińsk Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Olimpia Zambrów
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Olimpia Elbląg
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża