Oceny Widzewiaków po meczu z Lechią

13 maja 2026, 14:23 | Autor:

Widzew u siebie jest gwarancją zdobyczy punktowej, a teraz trzeba powiedzieć, że i niezłej gry. Łodzianie od przejęcia drużyny przez Aleksandara Vukovicia są niepokonani na własnym stadionie. Jak oceniliśmy podopiecznych Serba?

Bartłomiej Drągowski:
Przez cały mecz wydawał nam się wyjątkowo niepewny. Nie wychodził tak chętnie do piłek i przynajmniej jedna z takich piłek nie skończyła się w siatce tylko ze względu na bardzo niską dyspozycje Tomasa Bobcka. Zamknął nam jednak usta w drugiej doliczonej minucie gry, kiedy świetny strzał oddał Neugebauer, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się Drągowski. Klasa światowa. Na tym polega bramkarski fach – choć cały mecz nie masz wiele roboty, to przy tym jednym strzale jesteś w stanie wykazać się maksymalną koncentracją i zapobiec utracie bramki. To był zresztą drugi celny strzał Lechii w tym meczu – pierwszy skończył w siatce i raczej nie można się do golkipera przyczepić, bo fenomenalnie przymierzył Żelizko. 
Ocena: 6

Carlos Isaac:
Naprawdę solidny mecz Hiszpana. Przy nim należy wspomnieć o świetnej robocie wykonanej przez linię obrony, o czym świadczą – tak jak wspomnieliśmy – zaledwie dwa strzały oddane na bramkę Drągowskiego. Miał 88% celności podań, co nie jest dla niego standardem. Na pięć prób dośrodkowań tylko jedno było niecelne. Zaledwie czterokrotnie tracił piłkę i pięciokrotnie ją odzyskiwał. Nie był zjawiskowy, po prostu solidny. Trzeba nadmienić, że żółta kartka, którą obejrzał, była błędna – to powinna być czerwień. Szczęście tym razem się do nas uśmiechnęło. 
Ocena: 6

Przemysław Wiśniewski:
Bobcek ucieka z lewej strony? No to cyk, „Wiśnia” już zbiega z drugiej strony, wyprzedza Słowaka i jeszcze robi na nim faul. Dwanaście strat i aż dwadzieścia odzyskanych piłek – najwięcej w zespole. Na dziewięć starć w powietrzu wygrał sześć, a do tego dołożył cztery przechwyty – trzeci wynik w zespole. Całe szczęście tym razem nie zgarnął show, bo widzewska ofensywna w końcu zagrała tak, jak powinna.
Ocena: 7

Steve Kapuadi:
Miał najwyższą celność podań – dziewięćdziesiąt cztery procent. Zanotował sześć strat (druga najmniejsza ilość) i dwunastokrotnie ją odzyskiwał (trzeci wynik wśród Widzewiaków). Dołożył do tego trzy przechwyty. Co ciekawe miał także trzecią co do wielkości ilość podań w trzecią tercję – na sześć takich podań cztery znalazły adresata. Najważniejsze jest jednak jego debiutanckie trafienie. Nie była to bramka najwyższych lotów, ale gol to gol. Dobrze odnalazł się w zamieszaniu i dołożył nogę. 
Ocena: 7,5

Samuel Kozlovsky:
Nie pozwolił Menie na dużo. W pamięci mamy jedno groźne dośrodkowanie, z którego nie skorzystał Bobcek. Zanotował siedem strat i trzynastokrotnie piłkę odzyskiwał (drugi wynik w zespole), z czego sześciokrotnie na połowie rywala (najlepszy wynik wśród Łodzian). Miał także najwięcej przechwytów – osiem i wybić – pięć. Naprawdę solidny mecz w jego wykonaniu.
Ocena: 6,5

Fran Alvarez:
Takiego Frana chcemy oglądać. Igor Jovićević za zrezygnowanie z jego usług powinien być sądzony w Hadze. Kryminał. Fenomenalnie odbudował Alvareza Vuković i Hiszpan z meczu na mecz łapie coraz większy luz, z którego dał nam się poznać. Miał stuprocentową celność podań w trzecią tercję (7/7). 28-latni pomocnik miał kluczową interwencję w polu karnym w drugiej połowie, kiedy na wślizgu zdjął rywalowi piłkę z nogi. To Hiszpan dogrywał z rzutu rożnego na nogę Kornviga chwilę przed zdobyciem trzeciej bramki. Alvarez w pierwszej części gry świetnie podawał podcinką nad głowami obrońców Lechii do Kornviga, ale Duńczyk nie trafił w bramkę po uderzeniu z pierwszej piłki. Szkoda, bo genialnie sobie to „Franito” wymyślił. Oby tak dalej.
Ocena: 7

Juljan Shehu:
Kapitalne zawody, gdyby nie czerwona kartka. Wymienił najwięcej podań na boisku i miał drugą co do wielkości ilość odzyskanych piłek. Wygrał sześć z siedmiu starć w defensywie, a do tego dołożył cztery przechwyty. Tak jak Fran siedmiokrotnie podawał w trzecią tercję, ale potrzebował do tego ośmiu prób. RTS zawładnął środkiem pola w tym spotkaniu, a Lechia nie ma tam byle jakich zawodników. Szkoda tej czerwonej kartki, bo nie była ona potrzebna, ale na szczęście nie wpłynęła na przebieg i wynik meczu. Albańczyk kontrolował tempo gry, był zawsze tam, gdzie piłka i był w ten sposób niezwykle pomocny. Przy drugiej bramce należy docenić jego prosty zwód, a w zasadzie balans ciała, którym minął pressing dwóch rywali i podał do Fornalczyka.
Ocena: 6

Emil Kornvig:
Przebiegł ponad dwanaście kilometrów. Wykręcił ponad półtora kilometra więcej od zawodnika na drugim miejscu. Oddał cztery strzały, ale ani jednego celnego i to mały kamyczek do jego ogródka, bo miał dobre sytuacje. Raz po podaniu Alvareza w pierwszej połowie, a raz z rzutu wolnego, notabene, też po podaniu Alvareza. Wygrał połowę z sześciu starć w defensywie i dwa z trzech w ofensywie. Dołożył do tego sześć przechwytów – drugi wynik w zespole. Co do konkretów, to przy pierwszej bramce zaliczył asystę drugiego stopnia, przy drugiej bramce zanotował asystę, a przy trzecim trafieniu znów mógł pochwalić się asystą drugiego stopnia. Był przy wszystkich trzech trafieniach. Należy również pochwalić jego współpracę i wymienność pozycji z Fornalczykiem i Kozlovskym. Widać, że nie jest to dopracowane, były błędy, ale wyglądało to obiecująco.
Ocena: 7,5

Angel Baena:
Lewa strona chodziła znacznie lepiej od prawej. Nie ma w tym przypadku, że wszystkie gole Łodzian padały po akcjach właśnie z lewej strony boiska. Jeśli chodzi o konkrety w ofensywie to warto pochwalić jego prostopadłe podanie do Bergiera w pięćdziesiątej piątej minucie. W 71. minucie miał natomiast dobry pomysł, kiedy z pierwszej piłki podawał po ziemi na dalszy słupek, ale spóźniony był wtedy Fornalczyk, choć należy dodać, że równie dobrze Hiszpan mógł tę piłkę jeszcze podprowadzić. Miał wysoką – jak na niego – celność podań, bo na poziomie 80. Był jednak nieskuteczny w dośrodkowaniach i dryblingach. W ofensywie natomiast wygrał sześć z dziesięciu starć. 
Ocena: 5,5

Sebastian Bergier (zawodnik meczu):
Genialny występ naszego napastnika. Obie zdobyte przez niego bramki pokazują tylko, jak wysokiej klasy snajperem jest. Gdyby istniał „polski podręcznik dla napastników” to te dwie bramki musiałyby się w nim znaleźć. Oba to klasyka gatunku – wyprzedzenie obrońcy, przeskoczenie go i mocny strzał głową, a drugi wzięcie defensora rywala na plecy, obrócenie się z piłką i mocny płaski strzał. Tak powinien grać napastnik. Do tego asysta – choć szczęśliwa – to jednak jest liczbą, która została dopisana do jego dorobku, a więc miał udział przy wszystkich trzech trafieniach. Czwarty i ostatni celny strzał Widzewiaków również należał do niego i tam też zachował się jak archetyp napastnika. Zamarkowanie strzału prawą nogą, położenie rywala i strzał z lewej, choć ten akurat nie był najlepszy, gdyż trafił prosto w Paulsena. Swoje też wybiegał, gdyż pokonał czwarty co do wielkości dystans spośród wszystkich Widzewiaków. Niemal 10,5 km. To spotkanie również pokazało, ile znaczy dobry serwis. 
Ocena: 10

Mariusz Fornalczyk:
Dokłada kolejną asystę. Zaliczył również asystę drugiego stopnia, a jego współpraca z Emilem Kornvigiem wyglądała naprawdę obiecująco. Można również przypisać mu kontratak, w którym z własnego pola karnego przebiegł z piłką aż pod szesnastkę rywala, mijając po drodze dwóch rywali, a następnie podał ją do Begiera. Napastnik Widzewa mógł wtedy zachować się nieco lepiej. Poza wkładem ofensywnym mamy również w pamięci sytuację, kiedy „Fornal” stracił piłkę na rzecz Camilo Meny i przebiegł za nim całe boisko, żeby ostatecznie mu ją wyłuskać (z niewielką pomocą Juljana Shehu). Jego dyspozycja za trenera Vukovicia to chyba najlepszy Fornalczyk w tym sezonie, choć i tak wydaje się, że jako społeczność oczekujemy od niego jeszcze więcej. To tylko dlatego, że wszyscy wiedzą, iż sufit tego faceta jest naprawdę wysoko i stać go na znacznie więcej, niż pokazał w tym sezonie. Miał najwięcej prób dryblingów – dziewięć, a udanych dryblingów miał cztery. Stoczył także najwięcej pojedynków w ofensywie – czternaście, z czego wygrał połowę z nich.
Ocena: 7

REZERWOWI

Marcel Krajewski:
Nie dał najlepszej zmiany. Akurat po jego wejściu rozkręcił się Cirković, który kilkukrotnie go mijał. Zaliczył drugą co do wielkości ilość strat na własnej połowie, mimo że zaliczył tylko pięćdziesiąt jeden minut. Był też nieskuteczny. Miał tylko 57% celności podań i wygrał 27% z piętnastu stoczonych pojedynków.
Ocena: 4

Stelios Andreou:
Dał przyzwoitą zmianę. Trzeba brać pod uwagę kontekst, że były to jego pierwsze minuty od przejęcia zespołu przez trenera Vukovicia. Ostatni raz był na boisku prawie dwa miesiące temu. Mimo to wszedł i był po prostu solidny, wykonał swoją robotę. Wygrał cztery z pięciu pojedynków, miał tylko jedno niecelne podanie i zanotował stuprocentową skuteczność w dryblingu. Wyglądał po prawej stronie przez ten krótki czas lepiej od Krajewskiego, który jest naturalnym konkurentem Isaaka.
Ocena: 5,5

Lindon Selahi:
Grał zbyt krótko, aby móc ocenić jego występ. Wymienił trzy podania, wszystkie były celne, a do tego raz tracił piłkę i dwukrotnie ją odzyskiwał.
Ocena: brak

Bartłomiej Pawłowski:
Grał zbyt krótko, aby móc ocenić jego występ. Zameldował się od razu z żółtą kartkę. Pokazał wolę walki, gdyż w krótkim czasie stoczył osiem pojedynków i wygrał pięć z nich. Zaliczył także trzy straty i dwukrotnie futbolówkę odzyskiwał. 
Ocena: brak

Andi Zeqiri:
Grał zbyt krótko, aby móc ocenić jego występ. Zanotował jedno podanie (celne) i stoczył cztery pojedynki – wszystkich z nich przegrał.
Ocena: brak

Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 5)

Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 5. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut na boisku.

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
b3zimi3nny
2 godzin temu

Zeqiri…

1
0
Would love your thoughts, please comment.x