Oceny widzewiaków po meczu z Olimpią

4 marca 2020, 17:55 | Autor:

Pierwszy mecz rundy wiosennej nie przyniósł satysfakcji ani piłkarzom, ani kibicom Widzewa. Po zaledwie zremisowanym spotkaniu z Olimpią Elbląg trudno chwalić łodzian, ale kilku z nich zasłużyło na wyróżnienie. Źle spisali się jako zespół.

Wojciech Pawłowski:
Dobrze zaczął mecz, nie popełniał żadnych błędów. Czy to nogami, czy rękoma, grał pewnie i spokojnie. Po przerwie Pawłowski miał trochę pracy na przedpolu, ale tutaj znów należy pochwalić go za właściwe decyzje. Często wychodził na 15. metr, dzięki temu przecinał jednak zagrania gości. Przyczepić można się do golkipera dopiero za akcję, po której Olimpia doprowadziła do stanu 2:2. Należy bowiem zadać pytanie, czy wyjście z bramki było właściwe. To wydarzenie plus dwa stracone gole muszą wpłynąć na ogólną ocenę.
Ocena: 5,5

Łukasz Kosakiewicz:
Zaprezentował dwa oblicza. O ile w ofensywie spisywał się bardzo dobrze i w 82. minucie zaliczył ładną asystę, to gorzej było w obronie. Już w pierwszej połowie dwukrotnie uciekł mu Cezary Demianiuk i mogło się to skończyć bardzo źle. Po jednej z takich akcji Kosakiewicz obejrzał żółtą kartkę. Widzewiak mógł także lepiej zachować się w sytuacji, po której przeciwnik wyrównał po raz drugi – „Kosa” złamał linię spalonego.
Ocena: 6,5

Sebastian Rudol:
Wydawało się, że z nowo utworzonej pary stoperów to właśnie Rudol będzie tym dojrzalszym i lepiej czującym się wokół piłkarzy, z którymi występuje już od początku sezonu. Tymczasem wyglądał słabiej od swojego partnera. Rzadko uczestniczył w rozegraniu piłki, co najwyżej podając ją na prawe skrzydło na kilka metrów. Bezpośredniego udziału przy straconych golach nie miał, ale dwukrotne pojawienie się futbolówki w siatce łodzian musi obciążyć konto każdego defensora.
Ocena: 5

Hubert Wołąkiewicz:
Zadebiutował w Widzewie zaledwie po dwóch dniach treningów z zespołem. Nie było innego wyjścia, ale doświadczony stoper poradził sobie w tej trudnej sytuacji całkiem nieźle. Od początku aktywnie rozgrywał piłkę, nie bał się wejść z nią na połowę Olimpii. Zaliczył także kilka mniej lub bardziej znaczących interwencji we własnym polu karnym. Wołąkiewicz zaprezentował się lepiej od Rudola, był bardziej wszechstronny, ale jednak jemu również trzeba odjąć kilka punktów za dwie stracone bramki.
Ocena: 6

Marcel Pięczek:
Najsłabszy z całej formacji defensywnej. Niektórzy zarzucają mu udział w obu straconych gol w większym stopniu niż reszta zawodników i chyba mają rację. Pięczek odpuścił krycie Kamila Wengera przy jego trafieniu na 1:1, a także opuścił własną strefę przy podaniu Klaudiusza Krasy za plecy obrońców. Przy tym wszystkim młodzieżowiec nie za wiele wniósł do gry ofensywnej, nie licząc paru dośrodkowań, nie było z niego większego pożytku. Marcel musi uważać, bo Kornel Kordas czeka już na szansę.
Ocena: 4,5

Bartłomiej Poczobut:
W destrukcji jak zawsze nieoceniony, znów pokazał, że ma dar do odbierania piłki przeciwnikowi. Niewidoczny był niestety w grze do przodu, czego można żałować, bo w kilku momentach aż prosiło się o zrobienie przewagi w środku pola. Poczobut ze swoich zadań wywiązał się dobrze, ale nic ponadto.
Ocena: 6

Mateusz Możdżeń:
Był dość aktywny. Oddał dwa strzały zza pola karnego, ale w pierwszym przypadku spudłował, a w drugim trafił w sam środek bramki. Miał swój mały udział przy pierwszej bramce dla Widzewa, wygrywając pojedynek w środkowej strefie. Generalnie Możdżeń zaliczył całkiem przyzwoite zawody, ale od tej klasy piłkarza i tak wymagamy więcej.
Ocena: 6,5

Henrik Ojamaa:
Drugi z debiutantów długo się rozkręcał. W pierwszej połowie dość szybko widzewiacy przestali z nim grać, bo Estończyk miał kłopoty z dopasowaniem się do schematów w ataku pozycyjnym. Częściej wykorzystywano więc lewe skrzydło. Ojamaa z niezłej strony pokazał się dopiero po przerwie, gdy zaliczył kilka ważnych odbiorów i oddał strzał, po którym mógł paść gol. Przeszkodził mu w tym rykoszet. Jak na pierwszy mecz nie było źle, ale co najwyżej tak sobie.
Ocena: 6

Adam Radwański:
Gdyby nie liczby Marcina Robaka, z pewnością to on dostałby tytuł piłkarza meczu. W 18. minucie Radwański pokazał charakter, do końca walczył z Tomaszem Lewandowskim, wyprzedził go i dał drużynie prowadzenie. Nie poprzestał na tym, w kolejnych minutach nakręcał akcję Widzewa, był bardzo aktywny. Również po przerwie pomocnik starał się dać z siebie maksa, nieźle rozrzucał piłki, walczył nawet mimo faktu, że musiał grać w opatrunku na krwawiącym nosie. Oby „Radwan” utrzymał taką formę jak najdłużej!
Ocena: 8

Konrad Gutowski:
Bardziej wyróżniający się od Ojamy, udało mu się kilka dryblingów. Po jednym z nich uderzył z dystansu w boczną siatkę. Gutowski, jak to ma w zwyczaju, starał się szarpać na skrzydle, dośrodkowywać. Wychodziło mu to przeciętnie. Sytuacja kadrowa sugeruje, że ma pewne miejsce w wyjściowym składzie, ale miejmy nadzieję, że go to nie rozleniwi.
Ocena: 6

Marcin Robak (piłkarz meczu):
Z przebiegu spotkania nie wyróżniał się niczym szczególnym. Był niedokładny przy przyjmowaniu piłki, przegrywał starcia z obrońcami, czy to na ziemi, czy w powietrzu. Nawet próby cofnięcia się po futbolówkę średnio mu wychodziły. Trzeba jednak oddać cesarzowi, co cesarskie. To Robak wygrał pojedynek fizyczny, po którym wypuścił w bój Radwańskiego przy golu na 1:0, a w 82. minucie wykończył dośrodkowanie Kosakiewicza. Można więc rzec, że kapitan zrobił swoje. Asysta + gol = piłkarz meczu!
Ocena: 8

REZERWOWI

Christopher Mandiangu:
Kompletnie nieprzydatny w defensywie, ale za to wniósł nieco jakości do ataków łodzian. W końcu nie zagrał egoistycznie. Choć po jednej z akcji zdecydował się na strzał z trudnej pozycji, to już w następnej poczekał na Kosakiewicza i chwilę później padł gol dla RTS. Efektem współpracy Mandiangu z kolegami jest więc asysta drugiego stopnia. Choć nikt nie odnotuje jej na przyszłość w statystykach Transfermarktu, było warto.
Ocena: 6

Rafał Wolsztyński:
Pojawił się na murawie zaraz po tym, jak Olimpia doprowadziła do wyniku 2:2. Nie pokazał nic szczególnego, poza naiwną próbą wymuszenia rzutu wolnego, na którą sędzia się nie nabrał. Wolsztyński grał jednak za krótko, by go ocenić.
Ocena: brak

Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 6)

12
Dodaj komentarz

9 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Daniel

Oceny trochę, jakby wygrali z Barceloną. Naprawdę 8, przy remisie z olimpią? Chyba, że mówimy o skali ocen 0-100… No i przydałaby się ocena Trenera (dla mnie 3, bo w niczym nie pomógł)

robert

Kosakiewicz mimo asysty max 5.5 Możdżeń max 5. Nie byłbym taki surowy dla Rudola.

Kamil Bednarek

Patrząc po Waszych ocenach, mam wrażenie, że oglądałem całkiem inny mecz…

gordon

zastanawiam się nad oceną Kosy. niby asysta, świetna wydolność i sporo biegania przy linii – ale też kilka takich „balonowych” dośrodkowań, że zęby bolały od patrzenia. od zawodników takich jak on czy Możdżeń musimy na tym poziomie rozgrywkowym wymagać dużo więcej.

co do oceny MR9 – myślę, że sam Marcin wie jak wyglądało to spotkanie w jego wykonaniu i znając jego ambicje nie jest z siebie zadowolony.

Krzysztofpiastòw

Bardziej w tym tygodniu pasują mi oceny Kukucia, właściwie tutaj tylko z Radwanskim się zgadzam.

Krzysztof

Nie no teraz kolega przegiął, pan redaktor Kukuć jest „nieoceniony” w swoich notach. Jestem bardzo zdziwiony, że winą za remis nie obciążył Tuska, a najgorszy na boisku był jak zawsze w jego ocenie Kornel Kordas, który zawinił przy wszystkich bramkach, nawet tych straconych przez Olimpię. Noty dla obydwóch „mniej niż zero tj. -1!

Ciapaty

Tak to moim zdaniem wygląda (1-10):
Pawłowski 4, Kosakiewicz 4,5, Rudol 3, Wołąkiewicz 4,Pięczek 3,5, Gutowski 3,5, Możdżeń 5, Poczobut 4,
Radwański 7, Ojamaa 4, Robak 7, Mandiangu 5, Wolsztyński brak.
Ciekaw jestem czy nauczą się grać bez Kity, bo na ten moment to zupełnie nie funkcjonuje.

wiktorio

Dla mnie najbardziej zawiódł Możdżeń.Bardzo mało widoczny ,nie kreował naszych akcji .Przy bramce na 2;2 mógł tą piłkę przejąć a nie zabijać sie o własne nogi. Liczę na poprawę bo potrafi grać.Tylko że czas usieka ….

mario

100% racji po nim można a nawet trzeba się spodziewać więcej a na pewno więcej wymagać liczę, że następne mecze w Jego wykonaniu będą coraz lepsze (i nie będzie bał się walczyć o górne piłki)

Lukas

Ale kasę zgarnął za mecz.

mario

jakieś niepasujące te oceny do meczu, wiele za wysokich ale Rudol skrzywdzony popatrzcie ile on piłek wygrywał szczególnie w powietrzu

Bart

Po chwili normalnych ocen wracamy do bubli – czas znowu bojokotwać te pseudooceny albo zostawić je nam – kibicom

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress