Pierwszy taki finał od ośmiu lat
15 czerwca 2022, 15:00 | Autor: Kamil
Już za kilka godzin rozpocznie się finał wojewódzkiego Pucharu Polski, w którym rezerwy Widzewa Łódź zmierzą się z RKS Radomsko. Czerwono-biało-czerwoni po raz ostatni dotarli do tej fazy rozgrywek osiem lat temu, jeszcze przed upadkiem klubu. Co ciekawe, po reaktywacji sztuka ta nie udała się nigdy pierwszej drużynie!
Widzewiacy, trenowani wtedy przez Tomasza Kmiecika, grali w finale wojewódzkich zmagań na zakończenie sezonu 2013/2014, niemal dokładnie osiem lat temu – 11 czerwca 2014 roku. Spotkanie tamto odbyło się na stadionie w Tomaszowie Mazowieckim, zaś przeciwnikiem była tamtejsza Lechia. Zawody były bardzo wyrównane – gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak odpowiadali im kolejno Damian Warchoł oraz Jakub Czapliński. Niestety, trzeciego ciosu, autorstwa Kamila Cyrana, nie odparli, przez co to rywale mogli się cieszyć z wygranej 3:2. Co ciekawe, w ekipie gości wystąpił wówczas Piotr Bartłoszewski, który znów gra w widzewskich rezerwach, więc dzisiaj najpewniej też zobaczymy go na boisku.
Walkę o wojewódzki Puchar Polski trzykrotnie przegrywali zaś zawodnicy pierwszego zespołu Widzewa. Najpierw, niedługo po reaktywacji, ulegli oni na wyjeździe KS Kutno, jeszcze na okręgowym etapie rozgrywek. Lepiej było rok później, jednak wówczas, w półfinale, czerwono-biało-czerwonych powstrzymała Warta Sieradz. Ostatni występ (po awansie do II ligi łódzki klub stracił prawo gry w pucharowych zmaganiach) to również spora wpadka – już drugi raz w fazie okręgowej, tym razem po rzutach karnych z Andrespolią Wiśniowa Góra. Podopieczni trenera Czubaka dokonali zatem tego, co wcześniej nie udało się ich nieco starszym kolegom.
A kiedy rezerwy Widzewa ostatni raz zdobyły to trofeum? W 2001 roku. Wtedy, dzięki temu, młodzi piłkarze z al. Piłsudskiego zapewnili sobie też grę na centralnym szczeblu Pucharu Polski, gdzie w pierwszej rundzie trafili na Hetman Zamość. Na tym ich przygoda się jednak skończyła, bo drużyna z Lubelszczyzny dość pewnie wygrała 2:0. Co ciekawe, bramkarzem był wówczas Marcin Ludwikowski, a więc ojciec Mateusza, który za kilka tygodni również będzie mógł dostąpić tego zaszczytu. Warunek jest prosty – wygranie dziś z RKS Radomsko.







Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Legia Warszawa
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza
Legia II Warszawa
ŁKS Łomża
Warta Sieradz
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Lechia Tomaszów Maz.
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
GKS Wikielec
Broń Radom
GKS Bełchatów
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Lecimy! Dobijmy z biletami do 4.000 :)
Pytanko. Czy oprócz tego meczu z Hetmanem rezerwy Widzewa grały jeszcze kiedyś na centralnym poziomie w PP? Wydaje mi się że nie?
I małe sprostowanie. Z Hetmanem było 0-2 a nie 0-1.
Tak, w latach 80. dwukrotnie.
Dzięki Kamil za info. Mam nadzieję że dziś wygramy i jutro przypomnisz te mecze.