Pierwszy taki powód do dumy od ponad 16 lat
4 czerwca 2026, 16:11 | Autor: RyanKibice Widzewa Łódź, oglądający środowy towarzyski mecz Polski z Nigerią, mieli podwójny powód do dumy. Nie dość, że piłkarz łódzkiej drużyny znów zagrał z orzełkiem na piersi, to w dodatku stał się jednym z głównych bohaterów spotkania.
Fani z Piłsudskiego najpierw długo czekali na chwilę, gdy zawodnik ich zespołu znów zagra w biało-czerwonych barwach. Poprzednim przypadkiem był Łukasz Broź, który w 2013 roku zaliczył występ przeciwko Macedonii Północnej. Grubo ponad dekadę później, dzięki dokonanemu zimą transferowi obrońcy z włoskiej Spezii, znów gracz RTS stanął do „Mazurka Dąbrowskiego” przed rozpoczęciem meczu pierwszej reprezentacji Polski. Doszło do tego przy okazji bardzo ważnej, choć niestety przegranej, potyczki z Danią, oznaczającej brak awansu na Mistrzostwa Świata.
Wiśniewski, który z pewnością dostałby bilet na mundial, musiał zadowolić się grą w spotkaniach o tzw. pietruszkę. Dość przeciętnie spisał się w meczu z Ukrainą, ale przeciwko Nigerii było już znacznie lepiej. Jego gol na wagę remisu z ostatnich sekund, był swoistą… wisienką na torcie tego występu. Dla całej widzewskiej społeczności był z kolei powodem do dumy, jakiej nie odczuwała od prawie szesnastu i pół roku!
Ostatnim zdobywcą bramki dla polskiego zespołu, jako zawodnik Widzewa, był w styczniu 2010 roku Marcin Robak. Najlepszy strzelec w klubowej historii zaliczył trafienie w konfrontacji z Tajlandią, będącą częścią tzw. Pucharu Króla. Snajper, dla którego był to dopiero drugi występ w narodowych barwach, wszedł na boisko w 70. minucie i kwadrans później posłał piłkę do siatki rywali. Jak się później okazało, był to jego jedyny gol dla biało-czerwonych.
„Wiśnia” stał się jedenastym piłkarzem łódzkiego klubu, który wpisał się na listę strzelców. Pierwszym był Zbigniew Boniek (dokonał tego w meczu ze Szwajcarią w 1976 roku), który jest także widzewskim rekordzistą pod tym względem. Jako zawodnik RTS zdobył dla Polski dokładnie dwadzieścia bramek, aż o osiem więcej od drugiego na liście ŚP. Włodzimierza Smolarka. Podium zamyka Dariusz Dziekanowski, któremu sztuka ta udała się ośmiokrotnie. Po dwa gole na koncie mają Wiesław Cisek, Marek Citko, Bartłomiej Grzelak oraz Artur Wichniarek, a po jednym wspominany Robak, a także Rafał Siadaczka i Roman Wójcicki.
Teraz do tego grona dołączył Przemysław Wiśniewski, który oczywiście jako jedyny ma jeszcze możliwość poprawienia swojego dorobku. Nie będzie jednak o to łatwo, co pół żartem pół serio przekazał sam selekcjoner. Jan Urban zwrócił się do stopera z zabawnym pytaniem: „Wiśniewski. Czyś ty mi zwariował?!”, co wyłapały telewizyjne kamery i mikrofony. Później trener udzielił jeszcze wywiadu stacji TVP Sport. „Powiedziałem mu, że musiał być strasznie wkurzony, że taką barkę strzelił. Podejrzewam, że już nigdy takiej nie zdobędzie, bo czasami jest tak, że dany gol jest twoim najważniejszym i najładniejszym w całej karierze. Sądzę, że tak będzie w jego przypadku” – stwierdził Urban.
„CZYŚ TY MI ZWARIOWAŁ”⁉️ pic.twitter.com/3VSyONIrtZ
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 3, 2026
Strzelcy goli dla reprezentacji Polski jako piłkarze Widzewa Łódź:
1. Zbigniew Boniek – 20 goli
2. Włodzimierz Smolarek – 12 goli
3. Dariusz Dziekanowski – 8 goli
4. Wiesław Cisek – 2 gole
Marek Citko – 2 gole
Bartłomiej Grzelak – 2 gole
Artur Wichniarek – 2 gole
8. Marcin Robak – 1 gol
Rafał Siadaczka – 1 gol
Przemysław Wiśniewski – 1 gol
Roman Wójcicki – 1 gol
Razem – 54 gole
Foto: TVP Sport








Lech Poznań
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Pogoń Szczecin
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Wisła Płock
GKS Katowice
Zagłębie Lubin
Radomiak Radom
Piast Gliwice
Cracovia
Korona Kielce
Motor Lublin
Raków Częstochowa
Wieczysta Kraków 
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Wisła II Płock
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Mławianka Mława
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Ryan nie wiem co miałeś z matmy ale suma wynosi 52.
Do tego pomylił Szwecję z Danią ;)
Redaktor uwielbia statystyki. Na pewno się nie myli!
Ze Szwecją odpadliśmy w barażach, a nie z Danią. A tak poza tym, fajny artykuł.
Powinno być 53 gdyż pamiętam samobójczą bramkę Romka Wójcickiego z ruskimi w 1983
Czy wiadomo jaka była odległość od bramki? Na moje oko to blisko 40 metrów.
Raczej pole karne razy dwa ,może 2 metr+ czyli do 35 na.
Pięknie. Kiedyś było inaczej, bo to Widzew promował zawodników, którzy trafiali potem do kadry. Tutaj kadrowicz został ściągnięty do Widzewa. Ale spoko, od czegoś znów trzeba zacząć. Poza tym młodzi kibice Widzewa są żądni jakiegokolwiek sukcesu poza utrzymaniem w lidze zapewnionym w ostatniej kolejce. Starsi stażem kibice, w tym ja, mieli przywilej oglądać Widzew mistrzowski.