Plotki na temat zimowych zakupów. Sprzeczne z przekazem Masłowskiego
12 października 2026, 20:46 | Autor: RyanDość niespodziewanie w poniedziałek w mediach pojawiły się rzekome przecieki na temat planów Widzewa na zimowe okno transferowe. Odbiło się to szerokim echem, a warto zauważyć, że pogłoski te są sprzeczne z niedawnymi wypowiedziami Łukasza Masłowskiego.
Rewelacje dotyczące kadrowych zmian, jakie miałyby nastąpić w Łodzi pomiędzy jesienną a wiosenną rundą, przekazał dziś Onet Przegląd Sportowy. W artykule Macieja Kaliszuka znalazły się informacje, że przy Piłsudskiego zimowe zmiany personalne znów nie będą skromne. Wspomina się o chęci wzmocnienia na czterech pozycjach: lewonożnego środkowego oraz prawego obrońcy, skrzydłowego oraz napastnika. Piątym ruchem miałaby być bardzo możliwa rezygnacja z usług Marcela Krajewskiego, któremu z końcem sezonu wygasa umowa. Więcej o tym pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, a według Kaliszuka, klub miałby być bliżej decyzji o rozstaniu.
Co z przyszłością Krajewskiego? „Jest świadomy, że walczy o nowy kontrakt”
Wskazane pozycje wzbudzają jednak zdziwienie. O ile lewonożny stoper do rywalizacji ze Stevem Kapuadim mógłby się rzeczywiście przydać, o tyle na prawej stronie defensywy Widzew ma obecnie aż trzech zawodników. W ostatnim czasie pewne miejsce miał tam wspomniany Krajewski, który korzystał na nieobecności kontuzjowanego Carlosa Isaaca i awaryjnie sprowadzonego z tego powodu Jusufa Gazibegovicia. Ten ostatni jest już jednak zdrowy i w niedzielę wybiegł w wyjściowej jedenastce na mecz z Piastem Gliwice. Co prawda w 73. minucie opuścił boisko, prosząc o zmianę, ale jak się okazało, nie był to efekt kolejnego urazu i Bośniak będzie gotowy do gry już w piątkowym meczu z Wisłą Kraków. Z kolei Isaac ma dojść do siebie do końca roku i wrócić na boisko po zerwaniu więzadła krzyżowego wiosną. Angaż czwartego prawego obrońcy brzmi więc absurdalnie. Chyba, że klub rozstanie się z Krajewskim pół roku przed upływem kontraktu i pożegna jeszcze kogoś z pary Isaac – Gazibegović. Pamiętajmy, że jest on tylko wypożyczony z FC Koeln, więc w grę może wchodzić jeszcze skrócenie jego obecności w zespole. To jednak tylko hipoteza, ponieważ nie wiadomo, czy taki zapis istnieje w jego przypadku.
Również pozyskanie kolejnego skrzydłowego byłoby dziwne, ponieważ już za rządów Łukasza Masłowskiego na Piłsudskiego trafiło ich już aż trzech. Nowy pion sportowy sprowadził latem Stipe Biuka, Dariana Malesa oraz Paulinho i choć żaden z nich na razie nie rzucił nikogo na kolana, byłoby nieroztropne rezygnowanie z któregoś z nich po tak krótkim czasie. Biuk dopiero zaczyna regularne występy na ekstraklasowych boiskach, a dwaj pozostali – z powodów zdrowotnych – odegrali na razie tylko epizodyczną rolę. Males jest już gotowy i także zagrał w Gliwicach (wszedł jako rezerwowy), a Paulinho leczy dolegliwość łydki. Dopóki obaj nie zaczną dostawać szans, trudno będzie ocenić ich przydatność. Trudno też uwierzyć, że skreślony miałby zostać Mariusz Fornalczyk, do którego można mieć najmniej pretensji spośród bocznych pomocników. Zbędny wydaje się być co najwyżej Antoni Klukowski.
Wszystko wskazuje na to, że Mateusz Stolarski będzie stawiał na system z jednym środkowym napastnikiem, a w kadrze jest ich obecnie trzech. Mało prawdopodobna jest rezygnacja z Karola Świderskiego, bo jest w drużynie dopiero od paru miesięcy, a do tego etatowy reprezentant Polski. Póki co żadnej okazji do zaprezentowania swoich umiejętności nie dostał z kolei Ioan Vermesan, zresztą odsyłanie go z powrotem do Werony po jednej rundzie także byłoby bardzo nietypowe. Pozostaje jeszcze Sebastian Bergier, który póki co prezentuje się o wiele słabiej niż w poprzednim sezonie, ale czy to już czas, by decydować się na jego pożegnanie?
Nie można oczywiście wykluczyć, że Onet Przegląd Sportowy się nie myli, ale trzeba zauważyć, że zupełnie inaczej, kilkanaście dni temu, snuł wizję zimowych transferów Masłowski. „Będziemy celować w okno letnie, jeśli chodzi o trochę większą liczbę transferów. Zima ma być stabilna, co nie oznacza, że nie zrobimy żadnych ruchów. Na pewno będzie jeden, może dwa ruchy. Dzisiaj jeszcze trudno powiedzieć, na jakie pozycje. Chciałbym iść w kierunku stabilizacji i uważam, że ci chłopcy po prostu potrzebują czasu, powtarzalności procesu treningowego. Żeby zachowania, nad którymi pracują, przełożyć na mecz” – mówił w Radio Widzew. Dlatego chciałbym, aby zima była spokojna. Miejsce w tabeli musi być jednak takie, żebyśmy nie musieli się denerwować, tylko zobaczymy, że ci piłkarze, z tym trenerem i z tym sztabem, rozwijają się i mogą być tylko lepsi. To byłyby najlepsze transfery” – dodał dyrektor pionu sportowego Widzewa.
Popularny „Masło” wspominał w tym wywiadzie także o nieudanym pozyskaniu 17-letniego pomocnika, który wybrał… poprzedni klub dyrektora! „Wola, chęć i to jest jedno, a później przychodzi rzeczywistość. Chcieliśmy na przykład Kubę Kucharskiego, który przeszedł do Jagiellonii. Nie jesteśmy jeszcze takim klubem, na który młodzi piłkarze patrzą jak na miejsce, w którym mogą się rozwinąć. Z kolei starsi patrzę głównie przez pryzmat tego, że przyjdą tu zarobić nie wiadomo ile. Pracujemy nad zmianą takiego wizerunku” – mówił w rozmowie z Maciejem Winczewskim.
Podtrzymana została także deklaracja, że w pierwszej kolejności do klubu mają trafiać Polacy, o ile będzie to możliwe. „Priorytetem zawsze będą Polacy. Bardzo się cieszę, że mamy dzisiaj w szatni Karola Świderskiego, Bartka Drągowskiego czy Przemysława Wiśniewskiego. To reprezentanci, którzy utożsamiają się z klubem, a w drugą stronę działa tak, że kibice mogą przywiązać się do drużyny. Niestety nie zawsze się udaje – rynek weryfikuje pewne decyzje. Nie chcemy być klubem, który przepłaca, choć czasami trzeba to zrobić. Mimo wszystko chciałbym stworzyć tu projekt, do którego piłkarze będą chcieli przyjść nie tylko dla pieniędzy, ale też po to, żeby się rozwinąć” – zapowiedział Masłowski.
Kibice mogą spodziewać się także wzmocnień z niższych lig, gdzie Widzew ma być doskonale wyposażony w wiedzę na temat utalentowanych zawodników. „Bardzo lubię nieoczywiste transfery, takie jak Maria Garcii. Dużą rolę do odegrania ma tutaj Piotr Kosiorowski, który ma świetne rozeznanie w I i II lidze, więc będzie odpowiadać za ten obszar. Gdy przychodzą mecze ligowe czy weekendy, to rozjeżdżamy się we wszystkie strony świata i chcemy być na bieżąco, jeśli chodzi o tematy z niższych lig” – przekazał Łukasz Masłowski.








Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
Wisła Kraków
Piast Gliwice
GKS Katowice
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Wisła Płock
Widzew Łódź
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Pelikan Łowicz
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Jagiellonia II Białystok
Olimpia Elbląg
Warta Sieradz
ŁKS II Łódź
Widzew II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża