PZPN przyznał się do błędu. Widzew okradziony z karnego!
23 sierpnia 2026, 17:11 | Autor: RyanMedialna wrzawa, jaka powstała w środowisku piłkarskim po decyzjach sędziowskich w sobotnim meczu Śląska z Widzewem, zmotywowała Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej do szybkiej publikacji analizy zdarzenia. Na związkowej stronie internetowej przyznano się do błędu.
Szczegółowo całą sytuację z końcówki spotkania we Wrocławiu opisywaliśmy już dziś przed południem. Mówiąc w skrócie, w ostatnich sekundach zawodów doszło do uderzenia w twarz Emila Kornviga przez broniącego dostępu do bramki Enissa Shabaniego. Prowadzący starcie Marcin Kochanek nie zareagował na ten oczywisty faul i kilkadziesiąt sekund później zakończył mecz.
Pojawiła się wątpliwość, czy ten kluczowy moment był poddany analizie przez VAR. Bardzo krótki czas pomiędzy zdarzeniem a ostatnim gwizdkiem świadczy o tym, że absolutnie nie. Tym bardziej, że przyjrzeć należało się nie tylko atakowi Shabaniego na Kornvigu, ale też zderzeniu Mateusza Żyry z Jehorem Macenką. Gdyby uznano, że Widzewiak faulował obrońcę Wrocławian, przewinienie na Duńczyku nie miałoby już znaczenia – należałoby podyktować rzut wolny dla gospodarzy. Jeszcze na stadionie, w jego korytarzach, pojawiła się nieoficjalna wypowiedź, że do żadnej weryfikacji zasiadającego przed monitorami duetu Daniel Stefański – Filip Kaliszewski nie doszło, co samo w sobie jest wielkim skandalem!
Tymczasem sam PZPN przyznaje, że arbitrzy skrzywdzili Łodzian poprzez błędną decyzję. W opublikowanej na stronie Łączy nas Piłka analizie Kolegium Sędziów stwierdziło, że Widzewowi należał się rzut karny. Doszło bowiem do faulu na Kornvigu, a jednocześnie nie dopatrzono się złamania przepisów przez Żyrę w kontakcie z Macenką. VAR miał obowiązek zawołać głównego rozjemcę do monitora. Oczywiście, „jedenastka” to jeszcze nie gol, ale prawdopodobieństwo, że zostanie ona wykorzystana wynosi średnio 80%, a po strzale zapewne starcie zostałoby zakończone. Pozbawiono więc czerwono-biało-czerwonych bardzo dużej szansy na odniesienie zwycięstwa.
Analiza Kolegium Sędziów PZPN:
– kontakt rąk z głową/twarzą przeciwnika następuje zdecydowanie wcześniej niż zagranie piłki przez obrońcę, co finalnie uniemożliwiło napastnikowi skuteczną walkę o piłkę/pozycję;
– ułożenie rąk obrońcy nie jest adekwatne do wykonywanych działań i nie stanowi dopuszczalnej bariery (ochrony zawodnika) przed rywalem chcącym walczyć o piłkę;
– w tej sytuacji mamy kontakt rąk z wrażliwą częścią ciała jaką jest twarz/głowa, która jest bardziej chroniona. Sam kontakt jest nieostrożny i jest przewinieniem.
Sędzia VAR powinien zarekomendować arbitrowi wideoweryfikację, tak by umożliwić mu ponowną analizę zdarzenia w końcowych sekundach meczu. Chwilę przed tym zdarzeniem następuje walka zawodników (Śląska nr 33 oraz Widzewa nr 4 i nr 3) o pozycję, która nie jest przewinieniem na piłkarzu gospodarzy.
Przypomnijmy, że w sobotę byliśmy świadkami też poważnej kontrowersji przy pierwszym trafieniu Śląska. Padło ono po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, którego być może także nie powinno być. Nie ma bowiem pewności, że piłka dotknięta przez Marcela Krajewskiego opuściła pole gry całym obwodem. Tej sytuacji także Stefański i Kaliszewski nie sprawdzili, ale na ten temat nikt z Kolegium głosu nie zabrał.
To już druga kolejka Ekstraklasy z rzędu, po której PZPN zabiera stanowisko ws. spornej sytuacji z meczu Widzewa. Przed tygodniem kontrowersje wywołało uznanie drugiej bramki Morgana Fassbendera z Korony Kielce, który znalazł się na pozycji spalonej. Wtedy podtrzymano decyzję sędziów, tym razem było inaczej.








Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Cracovia
Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Pogoń Szczecin
Widzew Łódź
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Piast Gliwice
Radomiak Radom
GKS Katowice
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Widzew II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Pelikan Łowicz
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Olimpia Elbląg
Ząbkovia Ząbki
Warta Sieradz
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Zambrów
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS II Łódź
I co dalej ? Co z tego wynika? Ktoś zwróci punkty Widzewowi ?Kto na tym zarobił ? Pytań jest wiele. Może kiedyś wyjdzie na jaw dlaczego tak się stało . Póki co robią co chcą bo czują się i w sumie są bezkarni. Więcej bukmacherów i zakładów. Szambo kiedyś wyleje, a przy tym co jest teraz i skali tego syfu fryzjer okaże się niewinnym i uczciwym człowiekiem.
Musztarda po obiedzie no chyba że ktoś wreszcie zajmie się na poważnie wałkami tych pseudo- sędziów
Kornvig jest Duńczykiem
I tak się żyje pomalutku. Do środy wszyscy zapomną. Nikomu włos z głowy nie spadnie.
No, być może z Lechem nam oddadzą, bo to by też było na korzyść legiunii.
Sędzia się wystraszył i tyle wyrównanie euforia u gospodarzy a tu nagle taki zwrot?? Wolał skończyć..
Stefański,Varciniak, Kochanek nigdy nie powinni sędziować Widzewowi, a pzpn z pajacem prezesem niech sobie w DUPĘ wsadzą swoje przyznanie się do błędu.
Przyznali się do błędu z łaski na uciechę i co z tego wynika pytam?
I co nam po tym. Punktow to nie zwróci. To znaczy, że mogą tak jeszcze 29 meczow przekręcić i potem mówić, no fakt sorki. Tacy sedziowie powinni być odsunieci na.minimum miesiąc bez zarobku z meczu. Przez nich wlasciciel traci kasę, trener może stracić pracę.
W dalszym ciągu nie rozumiem braku reakcji klubu I nagłośnienia problemu. Tylko trener miał.odwage głośno powiedzieć. Wykonuje solidnie swoją pracę a tacy parodysci ja niweczą.
Pisałem to już w paru miejscach, to napiszę i tutaj. Admini Realu Madrid TV publikowali błędy sędziów przeciw Realowi, którzy mieli pracować przy ich najbliższym meczu. Może jeżeli nic z nimi nie robią, to to jest rozwiązanie? Pomyśleliby 2 razy, czy warto nas kręcić. To, że sobie napisali że błąd nic nam nie daje… Później może inne kluby ESA zaczęłyby robić to samo (przecież tych błędów jest od groma). Wtedy PZPN musiałby coś zrobić z tym, że sędziowie nie wykonują swojej pracy dobrze. Poza komentarzem na zasadzie, no błąd arbitra, trudno. Gadanie na konferencjach, czy w jakimś studio widocznie nie… Czytaj więcej »
Stefański i Kaliszewski zerwali się chwilę wcześniej z roboty sądząc że w tym meczu już nic nie będzie do oceny, zdarza się… A tak zupełnie serio to super KIT z tym że nie ocenili tego… Ja w ten KIT nie wierzę po prostu zwałkowali Widzew po raz kolejny z premedytacja a wymówka z dupy ale jakaś tam jest. Pamiętam jak z Arkę w zeszłym sezonie nie było karnego dla Widzewa po faulu na Krajewskim (po weryfikacji VAR), do dzisiaj nie rozumiem jak można tak ewidentnego karnego nie podyktować a jednak można i włos nikomu z głowy za to nie spadł… Czytaj więcej »
I co nam po tym. Punktow to nie zwróci. To znaczy, że mogą tak jeszcze 29 meczow przekręcić i potem mówić, no fakt sorki. Tacy sedziowie powinni być odsunieci na.minimum miesiąc bez zarobku z meczu. Przez nich wlasciciel traci kasę, trener może stracić pracę.W dalszym ciągu nie rozumiem braku reakcji klubu I nagłośnienia problemu. Tylko trener miał.odwage głośno powiedzieć. Wykonuje solidnie swoją pracę a tacy parodysci ja niweczą.
Każdy zawodnik Widzewa powinien pozwać arbitra głównego z powództwa cywilnego o 80% kwoty premii jaką otrzymałby za zwycięstwo. Tak na początek…
https://youtu.be/uyJh49RH_2M?is=62Hx9Lo1qb2K1XdF
Jak można zakończyć mecze ,było zderzenie w polu karnym i gościu trzyma się za twarz a sędzia kończy mecz . Ślepy fakt ale jego koledzy co zesrali się.nadaja się do robienia zdjęcia z dziećmi a nie sędziować mecze.
Stefański jest strasznie słabym sędzia nie wiem komu dobrze robi ustami ale chłop co najwyżej powinien okręgówkę sędziować. Jeszcze kilku takich ananasów jest w ekstraklasie.
Na warze śmierdzące lenie którym nawet nie chce się sprawdzić zaistniałe sytuacji. Po prostu NIE KOPETĘTNI GNONOJE .
Skoro można karać Lechię (bez gry) minus 3 pkt za nie spełnienie wymogów licencyjnych, to może warto tak zmodyfikować regulamin, że w przypadku ewidentnego wypaczenia wyniku przez sędziów (jak w meczu wczorajszym) dopisać 2 pkt. Widzewowi pozostawiając 1 punkt Śląskowi. Jedni i drudzy nie byliby pokrzywdzeni.