Raport wypożyczonych: Gol i asysta Ratajczyka
22 września 2026, 19:24 | Autor: RyanOśmiu piłkarzy Widzewa Łódź, wypożyczonych do innych klubów, pojawiło się na boisku w ostatnim tygodniu. Konkretnymi liczbami indywidualnymi może pochwalić się tylko jeden z nich, pozostali swojego dorobku nie poprawili.
Drugi występ w barwach Wisły Płock zanotował Samuel Akere, który po udanym debiucie jako rezerwowy, tym razem wybiegł w podstawowym składzie. Zakończył wyjazdowy mecz z Zagłębiem Lubin bez gola, po upływie sześćdziesięciu czterech minut. Jego drużyna wygrała to starcie 2:0. Na murawie zaprezentował się także Osman Bukari, który w miniony czwartek zaliczył siedemdziesiąt trzy minuty w barwach Crvenej Zvezdy Belgrad w wyjazdowym starciu z Zeleznicarem Pancevo (wygrana 2:1), lecz niedzielną potyczkę z Radnicki Nis oglądał w całości z ławki rezerwowych.
Powodów do zadowolenia nie mieli natomiast Stelios Andreou, Maciej Kikolski oraz Andi Zeqiri. Ten pierwszy z powodu kontuzji znajduje się poza składem Estoril i nie został też powołany do reprezentacji Cypru. Bramkarz nadal przegrywa rywalizację i jeszcze nie zadebiutował w GKS Katowice, a napastnik czeka na szansę od trenera Standardu Liege. Można jednak powiedzieć, że nastąpił delikatny progres, bowiem Zeqiri tym razem znalazł się w meczowej kadrze.
Bolesne lanie zaliczył w sobotę Kamil Cybulski, którego Stal Mielec przegrała w Gdańsku z Lechią aż 1:7! Na domiar złego Widzewiak wypadł z wyjściowej jedenastki i na boisko wszedł dopiero po przerwie. W tym czasie biało-zieloni zdobyli sześć goli. Wciąż poza grą znajduje się kontuzjowany Paweł Kwiatkowski. Pełny występ w barach Mardin 1969 Spor zaliczył natomiast Tonio Teklić, ale nie błysnął w żaden sposób, a jego drużyna przegrała u siebie z Kayserisporem.
Kolejne pełne zawody rozegrał też Jan Juśkiewicz, świetnie radzący sobie w Zawiszy Bydgoszcz. Lewy obrońca nie strzelił co prawda gola, ale pomógł beniaminkowi II ligi zachować czyste konto w domowym pojedynku z Górnikiem Łęczna. W podstawowym składzie Stali Stalowa Wola znalazło się miejsce dla Kuby Nawrockiego, który w spotkaniu z Resovią uczestniczył przez siedemdziesiąt dwie minuty. Na poziomie II ligi najlepiej spisał się jednak Adam Ratajczyk, który nie tylko otworzył wynik w wyjazdowym meczu Znicza Pruszków z Lechią Zielona Góra, ale też asystował przy trzecim trafieniu!
Wciąż na swojego premierowego gola w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski czeka Tomasz Bała. Napastnik zanotował w sobotę trzeci występ w tym zespole, przebywając na murawie przez siedemdziesiąt trzy minuty. KSZO na własnym stadionie zremisowało bezbramkowo z Chełmianką Chełm.
Raport wypożyczonych (17-20 września):
Ekstraklasa
Samuel Akere (Wisła Płock) – 64 minuty
Stelios Andreou (Estoril) – poza kadrą (kontuzja)
Osman Bukari (Crvena Zvezda Belgrad) – 73 minuty oraz 0 minut
Maciej Kikolski (GKS Katowice) – 0 minut
Andi Zeqiri (Standard Liege) – 0 minut
I liga
Kamil Cybulski (Stal Mielec) – 45 minut
Paweł Kwiatkowski (Warta Poznań) – poza kadrą (kontuzja)
Tonio Teklić (Mardin 1969 Spor) – 90 minut
II liga
Jan Juśkiewicz (Zawisza Bydgoszcz) – 90 minut
Kuba Nawrocki (Stal Stalowa Wola) – 72 minuty
Adam Ratajczyk (Znicz Pruszków) – 76 minut i gol oraz asysta
III liga
Tomasz Bała (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – 73 minuty
Foto: Znicz Pruszków








Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Wisła II Płock
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Olimpia Zambrów
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS II Łódź
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS Łomża
No nie. Albo jest błąd albo czegoś nie rozumiem…Cybul nic nie strzelil znowu…to już kolejny mecz. A niejaki widzewski rogal po jednym jego udanym meczu z kelnerami z Bytomia, kozakowal jaki to super grajek. Kiedy to było, lo matko…