Trwa zbiórka na opłacenie transportu darów do DR Konga

9 grudnia 2020, 21:30 | Autor:

Przed wrześniowym meczem z GKS Jastrzębie, pod stadionem Widzewa Łódź zorganizowana została zbiórka darów dla mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga. Akcja zakończyła się sukcesem, a transport wyruszył w drogę do Afryki.

Kibice czterokrotnego mistrza Polski wykazali się niezwykłą hojnością, przekazując łącznie blisko dwie tony przedmiotów – sprzętu sportowego, ubrań, artykułów higienicznych czy zabawek. Na początku stycznia podarki powinny trafić do miejsca docelowego, czyli Kinszasy, ale wciąż potrzebna jest pomoc w opłaceniu tak dalekiej podróży.

Jak czytamy na stronie zbiórki, której organizatorem jest Krzysztof Stanowski, koszt transportu wyceniono na trzydzieści sześć tysięcy złotych. Ponad połowę udało się już zgromadzić, w czym pomógł między innymi piłkarz czerwono-biało-czerwonych, Merveille Fundambu. Do zebrania pozostało zatem jeszcze około siedemnastu tysięcy.

Pieniądze można wpłacać za pośrednictwem portalu Pomagam.pl TUTAJ. Warto podkreślić, że ewentualna nadwyżka przeznaczona zostanie na działalność funkcjonującej w Polsce Fundacji na Rzecz Rozwoju Demokratycznej Republiki Konga.

26
Dodaj komentarz

8 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kamil

Jak dobrze pamiętam to Fundambu miał pokryć koszty transportu. Dołożył chociaż cegiełkę do tego czy całość mają pokryć kibice??

Adam

A czy on się nie deklarował, że koszty transportu sam pokryje?

Bart

co ty chcesz zeby chlopak zostal rok bez wyplaty ?? :D

kamil

wyczuwam ironię w tej wypowiedzi :)

Adam

Cytat z Waszej strony:
To nie koniec, bo przed piątkowym meczem z GKS Jastrzębie przed stadionem ma odbyć się zbiórka nieużywanych rzeczy (ubrań, sprzętów czy zabawek), które wysłane zostaną do Kinszasy, a za transport zapłaci sam Fundambu. Więcej informacji na temat akcji powinniśmy poznać w najbliższych dniach.

To po co ta zbiórka?

Krzysztof Stanowski

Dobry wieczór, chętnie sam odpowiem. Łączny koszt transportu to 35 000 złotych. Do zebrania jest 17 000. 18 000 zostało zebrane w naszym gronie, w tym przez Fundambu. Nie zamierzamy go „uszczęśliwiać” w ten sposób, że pieniądze jakie miesiącami odkładał wyda w całości na zbiórkę. I tak dał dużo. Jeśli ktoś chce się dorzucić, to proszę. Jeśli nie, trudno. I od razu odpowiadam innemu użytkownikom: termin zapłaty faktury to 31 stycznia. Transport normalnie płynie. Pozdrawiam i bardzo dziękuję w imieniu wszystkich zaangażowanych osób za piękną zbiórkę. Jej efekty przeszły nasze oczekiwania i co za tym idzie – skala wydatków z… Czytaj więcej »

Mar

Panie Krzysztofie (o ile to Pan)… Jesli zawodnik publicznie głosi, że pokryje koszty podróży darów, które kibice zbiorą, to jest to konkrét i świętość. A obecna sytuacja przypomina mi jako żywo pewnego polskiego super boksera, ostatnio nawet karateke i zapaśnika, którego jest Pan wielkim fanem, dla którego jest Pan największym wrogiem. Czyli dużo szczeka, a mało robi. Pisze Pan, że zebraliście 18K we własnym gronie, w tym Fundambu. Obiecywał góry, a zrobił górkę z foremki do piasku. Przyzna Pan, że szczytem bezczelności i dymania kibica jest sytuacja nawolywania pospolitego ruszenia do zbiórki darów, które się na własny koszt obiecuje wysłać,… Czytaj więcej »

Krzysztof Stanowski

Po prostu źle oszacowaliśmy koszty transportu, sądziliśmy, że będzie to ok. 10 000 złotych. Skala zbiórki zrobiła swoje. Byłoby trochę nie fair „uszczęśliwiać go”, takim gestem, że ma wyskakiwać ze wszystkich swoich oszczędności. Tyle.

Krystian

A czy fair jest znow wyciągać rękę do kibiców? Chyba dali zdecydowanie więcej niż ktoś oszacował. Irytuje zwłaszcza to, że nie jest to napisane wprost tylko zakrzywiana jest rzeczywistosc i fakty…

Mario

Ok. kupuję to tłumaczenie. Mam nadzieję, że tak jest na prawdę.

Mario

A swoją drogą to informowaliście przewoźnika że to jest akcja charytatywna, próbując go przekonać do wsparcia akcji i zejścia z ogromnych kosztów? Może MSZ by pomógł? Bo rzeczywiście tak jak piszą koledzy, za tę kwotę można by kupić w Afryce pewnie nie jeden kontener jedzenia.

Wiesiek z Wiśniowej Góry

Moim zdaniem cały czas jest prowadzona taka polityka w Widzewie „źle oszacowania kosztów, transferów”.
Powinniśmy jako kibice wesprzeć do końca ten nie udolny projek i wpacac kaskę. Bo kto inny jak nie kibice Widzewa.

kamil

Panie Krzysztofie, taki komentarz powinnien byc w artykule gdyz czyta to szerokie grono sympatykow. Niebyloby przez to zbednej napinki kilku kibicow z Hutchinsona . Mysle ze ta dodatkowa zbiorka tez moglaby sie odbyc poza SocialMedia i rozejsc no np. po zawodniakach . Kazdy da tysiaka i nie ma tematu. Prosze zrozumiec Nas kibicow ktorzy zawsze uczestnicza w zbiorkach i pomagaja a nawet organizuja koncerty charytatywne jak naez byly zawodnik.

Mar

2 konkretne pytania… Skoro Fundambu zadeklarował pokrycie kosztów podróży darów, to co się zmieniło, że pokrył jedynie „cegielke”? Pyt. 2… Transport wyruszył w podróż do Afryki… Skoro brakuje kasy, to gdzie ten transport teraz jest? Dryfuje na redzie w Afryce?

Patryk

To raczej normalne, chłopak zadeklarował że pokryje koszty ale nie myślał że to będzie na taką skalę, „dołożył” cegiełkę czyli pewnie dał tyle ile myślał że może to kosztować, a że kibice Widzewa dali więcej niż ktokolwiek się mógł spodziewać to i koszt transportu wzrósł, przykładowo zamiast dwóch kontenerów pojechało pięć. Odpowiedź na drugie pytanie jest prosta, faktura z odroczonym terminem płatności, usługa jest wykonywana a płatność będzie miała miejsce w późniejszym terminie. Mam nadzieję że są to konkretne odpowiedzi na konkretne pytania. Pozdrawiam

Wiesiek z Wiśniowej Góry

Ale jaja organizacyjne wyszły…

Korona

To jak koszt transportu to 36k to lepiej było zachować dary i przelać taka kasę na jakieś konto i zakupić niezbędne do życia rzeczy na miejscu albo w granicznym państwie. Swoją drogą to wysyłam kontenery po całym świecie i taki koszt to Express lotniczy, a nie kontener morski.

Rafał

Fajnie pomagać, ale jeśli koszt transportu to 36 tysięcy, to pytanie ile są warte zebrane rzeczy (może mniej niż koszty transportu), bo możne efektywniej byłoby zamiast tych 36 tysięcy na transport, to przeznaczyć na pomoc na miejscu, a zebrane rzeczy skoro już są to je spieniężyć, co się da, resztę przekazać potrzebującym, i tę łączną sumę przekazać jakieś miejscowej fundacji/domowi dziecka, nie jednorazowo, ale miesięczne raty, pod nadzorem np. Fundambu, który by pokazywał co się udało kupić, zrobić itp. Na przyszłość lepiej zebrać środki, niż pomoc materialną, jeśli to aż taki koszt. A za tak duże środki, na miejscu w… Czytaj więcej »

Piotr

Dokładnie. Lepiej zrezygnować z transportu i za 36k. kupić na miejscu żywność dla miejscowych dzieci i rodzin.

Ale jak to?

Nie chce wyjść na żyda ale powoli to mam dość tych wszystkich zbiorek. Wpłacam na większość, na oprawy też daje, dla kongijskich dzieci też fantów przyniosłem ale jak coś takiego czytam to się czuje robiony w wała i serio się odechciewa.

Mar

Pewnie jeszcze kolejny sezon kupujesz karnet i chuja masz wstęp na mecz Cyt. klasyka „sorry taki mamy klimat”

Ale jak to?

Z karnetami się jakoś pogodziłem ale o dziwo… Jak nie oglądam na żywo ze stadionu to jakiś zdrowszy psychicznie jestem. Nie mam zniszczonego dnia czy weekendu :)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress