Widzew II Łódź – Warta Sieradz 3:1 (2:0)

6 maja 2026, 22:20 | Autor:

Tak jest! Podopieczni Pawła Ściebury pewnie pokonali wicelidera III ligi Wartę Sieradz, a tym samym awansowali do finału wojewódzkiego Pucharu Polski. Rezerwy są o krok od kwalifikacji do przyszłorocznych ogólnopolskich rozgrywek Pucharu Polski!

Trener Ściebura zdecydował się na dwie zmiany względem ostatniego meczu ligowego. Kuba Nawrocki zastąpił obecnego na ławce rezerwowych Leona Madeja, a Igora Busza zmienił wracający po kontuzji Daniel Gryzio. Co ciekawe Busza zabrakło w darze meczowej. Szkoleniowiec gości natomiast dokonał trzech roszad. Duilio został zastąpiony przez Jakuba Murata, a Piotra Mielczarka zmienił Ołeg Trubnikow. Doszło również do zmiany w bramce – Mykyta Załenski zastąpił Miłosza Zdeba.

Ależ blisko byli Widzewiacy już w drugiej minucie. Dobre uwalniające podanie otrzymał Jan Juśkiewicz. Ten w swoim stylu dograł piłkę w pole karne i zrobił to naprawdę dobrze, ale zamykający akcję na dalszym słupku Gryzio niestety minął się z piłką. Dwie minuty później również Gryzio próbował uderzać z dystansu, ale jego strzał przeleciał nad poprzeczką.

W 19. minucie doczekaliśmy się pierwszego trafienia! Widzew miał rzut rożny z lewego narożnika. W pole karne dogrywał Adam Ratajczyk, a głową uderzał nie kto inny, jak Szymon Sołtysiński! Nasz napastnik dobrze skontrował dośrodkowaną z rogu piłkę, która wylądowała w prawym dolnym rogu bramki strzeżonej przez Załenskiego. Pięć minut i kolejny zabójczy stały fragment gry. RTS miał rzut wolny z głębi pola, a dogrywał ponownie Ratajczyk. Nasz skrzydłowy zagrał piłkę płasko i znów wypatrzył Sołtysińskiego, który sprytnym, lekkim strzałem pokonał ukraińskiego golkipera. 

Ostatni kwadrans pierwszej połowy dobrze zaczęli Widzewiacy. Kolejny dobry stały fragment gry. Tym razem rzut rożny, po którym piłka wylądowała na dalszym słupku. Tam jeden z podopiecznych Pawła Ściebury zdecydował się na akrobatyczne złożenie się do strzału i niestety nieczysto trafił w piłkę, która ostatecznie powędrowała nad poprzeczką. 36. minuta i znów RTS po stałym fragmencie gry. Tym razem zdecydowano się na krótkie rozegranie. Z dystansu uderzał Gryzio i nieznacznie się pomylił. W końcu ruszyli goście. W 40. minucie futbolówka została dograna ze skraju pola karnego, a klatką piersiową do bramki próbował ją wepchnąć Bartłomiej Kręcichwost. Fenomenalnie interweniował jednak w tej sytuacji Jan Krzywański! Druga groźnie wyglądająca akcja gości przypadła na 44. minutę gry. Przechwycona piłka po wybiciu Krzywańskiego i ta szybko została przetransportowana pod pole karne Widzewiaków. Z sytuacyjnej piłki uderzał Jakub Piela, ale futbolówka powędrowała ponad poprzeczką. Chwilę później odgryźli się gospodarze. Zagrał na ścianę z Gryziem Marcin Kozłowski i podprowadził piłkę pod samo pole karne. Tam wystawił ją Filipowi Przybułkowi, który zdecydował się na strzał z pierwszej piłki i z dużym trudem bronił Załenski. Próbował dobijać jeszcze Sołtysiński, ale w ostatniej chwili uprzedził go jeden z Sieradzan.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy nie należał do ciekawych. W 66. minucie dobrze z rywalem na plecach piłkę zgrał Sołtysiński, co pozwoliło ruszyć z szybką akcją. Akcję rozciągnięto do prawej strony do Gryzia, a ten dogrywał mocno spod linii końcowej, ale interweniował w polu karnym obrońca Warty. To była dobra próba. Cztery minuty później znów dobrze w rozegraniu Sołtysiński, który tym razem dobrze zagrał prostopadle do wbiegającego w pole karne Kozłowskiego. Nasz prawy obrońca uderzał z ostrego kąta i musiał parować na aut bramkowy golkiper gości. W minucie siedemdziesiątej trzeciej znalazł sobie trochę wolnego miejsca Dawid Owczarek, który następnie dobrze dośrodkował piłkę w pole karne. W szesnastce niepilnowany był Trubnikow, który mocnym strzałem głową po koźle pokonał Krzywańskiego.

Złapanie kontaktu dało gościom wiatru w żagle i zwiastowało to trudną końcówkę meczu. W osiemdziesiątej nieco szczęśliwie udało się zawodnikom Warty wyjść z kontratakiem. Zza pola karnego uderzał Piela, którego strzał po rykoszecie nabrał niewygodnej trajektorii. Poradził sobie z tym bramkarz Widzewa. Odgryzł się w 84. minucie RTS. Dobrze zabrał się z piłką w narożniku na połowie rywala Kozłowski, który zwiódł tym samym dwóch rywali i podał do ustawionego w polu karnym Damiana Pokorskiego. Rezerwowy uderzał, ale był zablokowany. Poprawiał jeszcze Przybułek, ale przeszkodził mu w uderzeniu goniący za futbolówką Pokorski. Chwilę później znów dobrze zachował się Kozłowski, który ładnie minął jednego rywala, a następnie dośrodkował piłkę spod linii końcowej. Na bliższym słupku ustawiony był Przybułek, który uderzeniem głową przelobował bramkarza Warty Sieradz. Było już jasne, że Widzew tego zwycięstwa nie wypuści już z rąk! Łodzianom jednak dalej było mało. W dziewięćdziesiątej minucie szukali jeszcze swojej okazji podopieczni Ściebury. Czerwono-biało-czerwoni wyprowadzili szybką akcję lewą stroną i równie szybko przegrali piłkę po ziemi na drugą stronę boiska. Tam był Sołtysiński, który wystawił futbolówkę ustawionemu na skraju pola karnego Leonowi Madejowi. Jego strzał bronił Załenski. Nic więcej już w tym meczu się nie wydarzyło. RTS odniósł pewne zwycięstwo i awansował do finału wojewódzkiego Pucharu Polski!

Widzew II Łódź – Warta Sieradz 3:1 (2:0)
19′, 24′ Sołtysiński, 86′ Przybułek – 73′ Trubnikow

Widzew II:

Krzywański – Kozłowski, Zieleniecki, Tanżyna, Juśkiewicz – Kołodziejczyk – Gryzio (76′ Pokorski), Nawrocki (69′ Madej), Przybułek, Ratajczyk (90+4′ Kopko) – Sołtysiński

Rezerwowi: Błocki – Dryzner, Przybylski, Najderek, Żytek

Trener: Paweł Ściebura

Warta:

Załenski – Owczarek, Lis, Ślesicki, Murat – Trubnikow, Pietrzak – Maćczak, Piela, Drzazga – Kręcichwost

Rezerwowi: Zdeb – Duilio, Sójka, Przybył, Stańczak, Ciołek, Janiszewski

Trener: Marek Przybył

Sędzia: Mateusz Kowalski (Radomsko)

Żółte kartki:

Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Prezydent
2 godzin temu

Sołtysińskiego do jedynki na Lechię, ma chłopak instynkt killera :)

Toma
1 godzina temu

Widzial ktoś tego Soltysinskiego?

wariner
1 godzina temu

Ciesza ostatnie wyniki rezerw, brawo Panowie! Jest szansa zebyscie obok nazwiska w skladzie dali (A) przy nazwiskach Chlopakow z Akademii? Dzieki

kamyk
32 minut temu

pierwsza połowa to bardzo przyjemna dla oka gra naszych. przewaga absolutna, vice-lider Warta była bezradna, fajnie Sołtysinski i wolę jego na zmiane a nie Zeqiri jesli nie ma wyboru. dobrze Gryzio i Ratajczyk. druga połowa to juz słabo. duzo kopania mało grania…szkoda. brakuje grania piłką. jest finał i brawo! teraz chce zobaczyc ze jedynka wyjdzie na wojnę z Lechią!

4
0
Would love your thoughts, please comment.x