Widzew II Łódź – Jarota Jarocin 8:0 (4:0)
23 lipca 2022, 14:40 | Autor: Michał
Nie będą miło wspominać dzisiejszego przyjazdu do Łodzi piłkarze Jaroty Jarocin. Po porażce z zawodnikami pierwszej drużyny 1:5, następnie gracze trzecioligowca zmierzyli się z zespołem rezerw. Podopieczni Patryka Czubaka nie dali im żadnych szans i zwyciężyli aż 8:0! Hat-trickiem w tym sparingu popisał się zaś Daniel Mąka.
To właśnie kapitan otworzył dziś wynik, trafiając do siatki już po kilkudziesięciu sekundach gry. W siódmej minucie, Mąka ruszył z akcją wspólnie z Ignacym Dawidem, drugi z nich zdołał dośrodkować, jednak jego podanie w ostatniej chwili przeciął bramkarz. W dwunastej minucie w podobnej sytuacji znalazł się Dawid Owczarek – wywalczył on tylko rzut rożny. Korner ten przyniósł natomiast podwyższenie rezultatu! Strzał głową oddał Konrad Niedzielski, z kolei przed bramką dobił go Mąka. W siedemnastej minucie, w pole karne wbiegł Filip Przybułek i został tam sfaulowany przez jednego z defensorów. Sędzia bez wahania wskazał na „wapno”, a swojego trzeciego gola w tym spotkaniu strzelił Mąka. Dwie minuty później, po centrze Macieja Kazimierowicza z rzutu rożnego, trafienie głową zaliczył zaś Daniel Chwałowski.
W kolejnych minutach Widzew cały czas dominował, a częste wrzutki łodzian wciąż musiała wybijać obrona gości. W 34. minucie, po ziemi w pole karne futbolówkę dogrywał Łukasz Plichta, ale skończyło się wyłącznie na rzucie rożnym. Chwilę później, jednego z napastników Jaroty umiejętnie zatrzymał zaś wprowadzony na murawę jeszcze w trakcie pierwszej połowy Hubert Lenart. W ostatnich minutach pierwszej części, gospodarzom brakowało wykończenia w akcjach – przez co trudno było się doszukiwać efektywnych strzałów na bramkę przeciwnika.
Już na początku drugiej, trzydziestopięciominutowej części tego spotkania, po dokonaniu kilku korekt w jedenastce, dał o sobie znać Kamil Machałek, który prawą stroną boiska odważnie wprowadził piłkę w okolice bramki – czujna obrona rywali uniemożliwiła jednak mu oddanie strzału. Chwilę później, Damian Pokorski dostrzegł z przodu lepiej ustawionego kolegę, lecz po podaniu, sędzia asystent dopatrzył się spalonego. W 54. minucie piątą dzisiaj bramkę dla Widzewa zdobył Bartłomiej Ciołak. Nieco precyzji z dystansu zabrakło za to Machałkowi.
W 64. minucie, po rajdzie i wrzutce z lewej strony w wykonaniu Pokorskiego, bramkę zdobył Filip Karwacki. Chwilę po tym, strzału spróbował również Jakub Juchacz, niestety, uderzył minimalnie niecelnie. Na kilka minut przed końcem, interweniować musiał też stojący między słupkami Marcel Buczkowski. Akcja ta była jednak wyłącznie pojedynczym incydentem pod bramką gospodarzy, a końcówka spotkania była dobiciem rywala – w 73. minucie z karnego, wywalczonego po faulu na Plichcie, na 7:0 podwyższył Juchacz, zaś dwie minuty później na 8:0 strzelił Ciołak. Tuż po tym trafieniu sędzia zakończył ten mecz i rezerwy pewnie pokonały Jarotę Jarocin. Ostatnia gra kontrolna za tydzień, wówczas rywalem będzie Wisła II Płock.
Widzew II Łódź – Jarota Jarocin 8:0 (4:0)
1′, 12′, 18′ (k) Mąka, 20′ Chwałowski, 54′, 75′ Ciołak, 64′ Karwacki, 73′ (k) Juchacz
Widzew II:
Buczkowski – Owczarek (41′ Machałek), Chwałowski (54′ Wszołek), Wszołek (19′ Lenart), Tlaga (41′ Pokorski) – Dawid (54′ Trenkner), Kazimierowicz (54′ Musialski), Plichta – Przybułek (54′ Karwacki), Mąka (41′ Juchacz), Niedzielski (41′ Ciołak)
Mecz w formacie 40+35 minut.







Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Nice! Bardzo very very!
Czyli Jarota zagrała 120min
A może dajmy zagra Danielowi w Ekstraklasie XD nagrodę.Ale tak już na poważnie mam nadzieję że Pan Niedźwiedź Janusz ściągnie do pierwszego składu jeszcze zawodnika Juchacz.Widac chłopak ma papiery
W sumie, na koniec sezonu, jeśli mielibyśmy już pewne utrzymanie to można byłoby mu dać wejść na boisko na tą symboliczną minutę
a dlaczegop utzrymanie? moze wejdziemy do gry o puchary jakk bedzie jeszcze porzadne wzmocnienie…
Albo o mistrzostwo Polski walczyć będziemy.
Nie pompuj balonika.Utrzymac się jest celem
A gdzie Grudniewski??