Widzew II Łódź – KS CK Troszyn 5:1 (3:0)

2 sierpnia 2026, 13:55 | Autor:

Świetnie zaczęli sezon podopieczni Pawła Ściebury, którzy w inaugurującej trzecioligowe granie kolejce pokonali KS CK Troszyn aż 5:1. Dublet zaliczył Szymon Sołtysiński, a Widzew po tym zwycięstwie wskoczył na drugie miejsce w tabeli.

W pierwszej kolejce rezerwiści mieli okazję wystąpić w nieco odświeżonych strojach, a także co poniektórzy zagrali z nowymi numerami na plecach. Siódemkę od Pawła Kołodziejczka przejął Adam Ratajczyk. Pomocnik natomiast będzie występował z numerem 77. Zmiany dokonał również Szymon Sołtysiński, który zamiast 9 na plecach, od dzisiaj będzie grał z numerem 21, który przejął od Ratajczyka. W samym zespole nie doszło natomiast do wielu roszad. W wyjściowej jedenastce doszło do dwóch zmian względem poprzedniego sezonu. Wypożyczonego do Zawiszy Bydgoszcz Jana Juśkiewicza zastąpił Alan Knapek, dla którego był to debiut w rezerwach. W środku pola natomiast Leona Madeja zmienił Marek Hanousek, który formalnie nawet nie debiutował tego dnia w rezerwach, ponieważ w minionym sezonie, jesienią zdążył zaliczyć jeden występ. Obecność w składzie Czecha pozwoliła przesunąć wspomnianego Kołodziejczyka „pięterko” wyżej w linii pomocy.

Wysokim pressingiem zaatakowali czerwono-biało-czerwonych goście. Łodzianom udało się szybko uspokoić i przenieść grę na połowę rywala. Mieliśmy aut. Marcin Kozłowski wrzucał piłkę w pole karne, ale interweniował obrońca rywali. Futbolówkę głową przed szesnastką zgrywał do Adama Ratajczyka Hanousek. Polski skrzydłowy zagrał wysoką piłkę w pole karne i skorzystał z niej Sebastian Zieleniecki, który najlepiej znalazł się w polu karnym. Doświadczony obrońca strzałem głową przelobował golkipera KS CK Troszyn. Chwilę później, bo już w 4. minucie prostopadłą piłkę do Szymona Sołtysińskiego posłał Daniel Gryzio. Nasz napastnik wpadł w pole karne i wystawił piłkę na jedenastym metrze Filipowi Przybułkowi. Kapitan Widzewa mógł spytać bramkarza, w który róg ma strzelać. Niestety uderzył niezbyt dobrze i po interwencji bramkarza piłka opuściła pole gry. Z rzutu rożnego płasko na szesnasty metr podawał Ratajczyk, a uderzał Paweł Kołodziejczyk – niestety wysoko nad poprzeczką.

Gospodarze nie przestawali atakować. Z lewej strony Ratajczyk świetnie zagrał z pierwszej piłki do Przybułka. Następnie kapitan oddał piłkę skrzydłowemu, który wpadł w pole karne, minął rywala i oddał strzał. Pewnie bronił Jakub Suchocki. W 7. minucie znów dobra akcja Widzewiaków, ale tym razem w szesnastce był Przybułek. Kapitan Widzewa uderzał z tego samego miejsca, co przed chwilą Ratajczyk, ale znów lepszy w tym pojedynku Suchocki. Rywale odgryźli się w kontrataku. Z prawej strony Knapka ograł Kacper Ptasiński. Skrzydłowy Troszynian zszedł do środka, oddał strzał lewą nogą, ale na drodze piłki stanął obrońca Widzewa. Szybko przenieśliśmy się pod pole karne gości. Z linii pola karnego uderzał Gryzio, ale trafił prosto w koszyczek bramkarza przyjezdnych. W 10. minucie przepięknie zagrali z lewej strony na jeden kontakt Widzewiacy, co pozwoliło Knapkowi wyjść sam na sam z Suchockim. Lewy obrońca wjechał w szesnastkę i oddał płaski strzał, którym trafił w słupek. W czternastej minucie znów szybko wymienili kilka podań z lewej strony Łodzianie, dzięki czemu miejsce na dośrodkowanie znalazł Ratajczyk. Głową uderzał Sołtysiński, ale był to zbyt słaby strzał, żeby zaskoczył bramkarza.

W 24. minucie z kontrą ruszyli czerwono-biało-czerwoni. Wydarzyło się to za sprawą Ratajczyka, który genialnym dryblingiem na własnej połowie minął dwóch przeciwników. Skrzydłowy następnie obsłużył podaniem obiegającego go Przybułka, a ten oddał mocny strzał z pola karnego, z którym poradził sobie Suchocki. Bramkarz gości ma dzisiaj ręce pełne roboty. Minutę później kolejna dobra akcja, tym razem z prawej strony. Płasko w pole karne dogrywał Gryzio, a z ósmego metra uderzał Ratajczyk. Niestety został zablokowany. To nie był koniec tej akcji. Skrzydłowy dostał futbolówkę z lewej strony i rozpoczął swój taniec z defensorem rywala. Ratajczyk wykonał skuteczny zwód, ponieważ defensor KS CK Troszyn zahaczył go w szesnastce. Mieliśmy rzut karny, do którego podszedł Sołtysiński. Napastnik pewnie uderzał z jedenastego metra, nie dając bramkarzowi najmniejszych szans. 

Na kolejną akcję Łodzian czekaliśmy do 36. minuty. Ratajczyk tym razem dobrze zachował się w defensywie i odebrał piłkę rywalowi w bezpośrednim pojedynku. Od razu podał do Hanouska, a ten przyspieszył akcję podaniem do ustawionego w środku Kołodziejczyka. Pomocnik Widzewa genialnym podaniem górą obsłużył pędzącego prawą stroną Gryzia. 18-latek wysunął sobie piłkę i wygrał pojedynek bark w bark z przeciwnikiem. Następnie wpadł w pole karne i z bliskiej odległości strzałem po długim słupku pokonał Suchockiego. W końcówce pierwszej połowy w szeregach gospodarzy wdarło się rozluźnienie, z którego chcieli skorzystać Troszynianie. Dwa szybsze podania w środku i piłkę na ósmym metrze od bramki Widzewa otrzymał Arkadiusz Ciach, który miał przed sobą tylko Jana Krzywańskiego. Tuż przed strzałem genialną interwencją w defensywie popisał się Daniel Tanżyna, który wyłuskał futbolówkę spod nóg napastnika gości. 

Na pierwszą dobrą akcję w drugiej połowie musieliśmy czekać do 56. minuty. Kozłowski z prawej strony wypatrzył w polu karnym Igora Busza, który pojawił się na boisku z początkiem drugiej połowy. Piłka po podaniu nieco odskoczyła skrzydłowemu, co pozwoliło interweniować obrońcy z Troszyna. Interwencja była na tyle niechlujna, że futbolówka trafiła ponownie do Kozłowskiego. Doświadczony obrońca od razu oddał mocny, płaski strzał, który parował przed siebie Suchocki. Z tej nieudanej interwencji bramkarz przyjezdnych skorzystał Sołtysiński, który wyprzedził obrońcę i wpakował piłkę do pustej bramki. Chcieli pójść za ciosem Widzewiacy. Chwilę później Kuba Nawrocki otrzymał piłkę w polu karnym i szukał miejsca do oddania strzału. Nie pozwolili mu na to defensorzy rywala, co zmusiło pomocnika do podania do ustawionego z boku Ratajczyka. Skrzydłowy oddał strzał z pierwszej piłki i bardzo dobrą interwencją popisał się Suchocki

Gra nam nieco zwolniła. Czerwono-biało-czerwoni nie atakowali już tak ochoczo, ale z tej ofensywnej bierności nie byli w stanie jakkolwiek skorzystać goście. W 80. minucie świetnie w defensywie zachował się Knapek, który odebrał futbolówkę, po czym zagrał genialną diagonalną piłkę do pędzącego z prawej strony Busza. Nasz skrzydłowy nieco zwolnił akcję i poczekał na swoich kolegów. Z prawej strony obiegł go Nawrocki, który będąc z prawej strony pola karnego, zszedł na lewą – swoją słabszą – nogę i oddał świetny, techniczny strzał po długim słupku w samo okienko bramki strzeżonej przez Suchockiego. Chcieli odgryźć się po wznowieniu gry ze środka Troszynianie. W polu karnym opanował piłkę Fabian Leonowicz, który zgrał ją do lepiej ustawionego Alexa Protaziuka. Piłka po uderzeniu pomocnika gości zmierzała do bramki, ale na jej drodze stanął Knapek, który wybiciem futbolówki oddalił zagrożenie. W 86. minucie ostro rywala potraktował Kozłowski, który po nieprzepisowym odebraniu piłki chciał ją jeszcze wybić. Ustrzelił tym samym z bliskiej odległości rywala. Poskutkowało to lekką przepychanką i wymianą zdań między graczami, a co ciekawe pierwszy do pomocy doświadczonemu Kozłowskiemu ruszył najmłodszy na boisku Jan Głąb. W samej końcówce ciężar gry przeniósł się już na połowę gospodarzy, częściej atakował zespół KS CK Troszyn. W jednej z ostatnich akcji spotkania z lewej strony łatwo dał się ograć rywalowi wspomniany Głąb. Gracz Troszynian posłał dobre dośrodkowanie w pole karne, gdzie niekryty był Leonowicz. Napastnik gości uderzył głową i strzałem z ósmego metra od poprzeczki w samo okienko pokonał Krzywańskiego. Mocno niezadowolony z tego faktu – mimo wysokiego zwycięstwa – był Daniel Tanżyna.

Widzew II Łódź – KS CK Troszyn 5:1 (3:0)
3′ Zieleniecki, 27′, 56′ Sołtysiński (k), 36′ Gryzio, 80′ Nawrocki – 90+3′ Leonowicz

Widzew II:
Krzywański – Kozłowski, Zieleniecki, Tanżyna, Knapek – Hanousek (50′ Nawrocki) – Gryzio (46′ Busz), Kołodziejczyk (75′ Głąb), Przybułek, Ratajczyk (65′ Stachowicz) – Sołtysiński (65′ Czerniatowicz)

Rezerwowi: Andrzejewski – Dryzner, Mróz, Bała

Trener: Paweł Ściebura

KS CK:
Suchocki – Lipiński, Kruszewski, Rzepniewski (81′ Wolert), Dobosz – Luchyk, Orpik (55′ Drygiel) – Kłosiński (62′ Brudko) – Ptasiński (55′ Protaziuk), Ciach (62′ Leonowicz), Wojdakowski

Rezerwowi: Kożuchowski – Tarnacki, Sitek, Derlatka

Trener: Piotr Kocęba

Sędzia: Szymon Rutkowski (Bydgoszcz)

Żółte kartki: Stachowicz, Kozłowski – Orpik, Kłosiński, Ptasiński, Wojdakowski

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
11 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
kilimd
15 dni temu

Czy można do składu przyporządkować numery zawodników?

Krzysztofpiastòw
15 dni temu

Fakt, nie znam się na przepisach jak i to codzi, ale w rezerwach to nie powinni występować też ci co nie zaliczyli jednostki meczowej w piątek? Klukowski,Akere,nowy P.O. i inni? Zequri też

Bula
Odpowiedź do  Krzysztofpiastòw
15 dni temu

Ryzyko kontuzji na sztucznej jest sporo wyższe. Jeśli klub chce coś zrobić np. z Szwajcarem (wypożyczyć/sprzedać) to kontuzja w takim meczu praktycznie uniemożliwiłaby to. Płacić milion euro graczowi za to, że połamał się na meczu rezerw – trochę słaby deal. Oczywiście mówimy o pewnym prawdopodobieństwie, ale jednak. Korzyści z tego wielkich nie ma. Co innego np. Kluko, mógłby grać. Natomiast w późniejszym etapie sezonu i tak zawodnik, który zagrał w 1 zespole min. 450 minut nie może grać w rezerwach.

Marcin
15 dni temu

Początek sezonu na PIĄTKĘ. Brawo WY !!!

Krzysztof
15 dni temu

Kto z tego składu ma w przyszłości szansę na grę w pierwszej drużynie? Obawiam się, że nikt i to nie jest normalne. Bo to jest skład albo doświadczonych, starszych graczy (Tanżyna, Zieleniecki czy Hanousek) co jest zrozumiałe, bo młodzi muszą się uczyć właśnie od starszych, albo młodszych graczy, ale bez szans na wielkie kariery. Krzywański już kilka lat trenuje z jedynką i na tym się kończy, Gryzio, Przybułek też już mieli epizody z pierwszą drużyną i okazali się za słabi. Sołtysiński gra w dwójce od jakiegoś czasu i chyba nikt nie wierzy, że ma szansę na coś więcej. Skoro tak,… Czytaj więcej »

Bula
Odpowiedź do  Krzysztof
15 dni temu

Juśkiewicz, Gryzio, Nawrocki – oni wszyscy mają jeszcze szanse. A także niektórzy których nie wymieniłem, są przypadki graczy „późno dojrzewających”.

marcel
Odpowiedź do  Krzysztof
15 dni temu

niestety spójrzmy na to obiektywnie… żaden zawodnik z akademii nie będzie na tyle dobry zeby grac w jedynce. jak piszesz „za słaby” to obiektywnie w ostatnich 2 sezonach 3/4 składu była za słaba wiec po co mówic w tym kontekscie o zawodniku akademii. drugi temat to zeby kogoś ocenic powinien grac min pół rundy i to systenatycznie. Kolega Klukowski siedzi i siedzi i nie gra kompletnie nic wiec wiec nadaje sie?

Polska
Odpowiedź do  Krzysztof
15 dni temu

Sens jest taki, aby awansować ligę wyżej i wyróżniających się zawodników wprowadzać do pierwszej drużyny.

budda
15 dni temu

Redakcjo, czy możliwe są bramki z meczów rezerw? W tym sezonie dużo będzie się działo…

marcel
15 dni temu

Dobry mecz, fajnie sie oglądało zwłaszcza ze ciągle chcą bramki strzelac tzn nie kalkulują. w pierwszej połowie totalna nasza dominacja. Przybułek jak zawsze walczak ale dzisiaj dużo sytuacji bramkowych zaprzepaścił. mogliśmy po pierwszej połowie prowadzic 5-6 bramkami. ewidentny karny na Gryzio i chyba przy okazji żółtko dla obrońcy…”stempel ” klasyczny dostał w polu karnym. Hanousek Pan Profesor grać z nim to przyjemność.brawo dla dwójki

Naciej
Odpowiedź do  marcel
15 dni temu

Mi sie gryzoń (Gryzio) podoba.kibicuje mu. Ma gazicho straszne i mocny jest. Ten młody Knapek i Głąb też fajnie zagrali.zgadzam sie z kolegą,ze oni odejdą bo zawsze będą za słabi.nastepni też odejdą. Ciekawe podejscie do szkolenia mamy.

11
0
Would love your thoughts, please comment.x