Widzew – Legia (wypowiedzi)

12 sierpnia 2022, 23:20 | Autor:

Ligowy klasyk już za nami! Niestety – nie ułożył się on po myśli piłkarzy Widzewa Łódź, którzy przegrali na własnym boisku z Legią Warszawa 1:2, a fatalnie spisali się szczególnie w pierwszej połowie. Co podczas pomeczowej konferencji prasowej mieli do powiedzenia szkoleniowcy obu drużyn i uczestnicy dzisiejszych zawodów?

Kosta Runjaić:
„Jestem zmęczony po tym meczu, tak samo jak wszyscy zawodnicy, bo to był trudny mecz, przy bardzo dobrej atmosferze. Takiego spotkania się spodziewaliśmy. Gospodarze postawili na jedną kartę, ale na szczęście wszystko zakończyło się naszym zwycięstwem. Dobrze weszliśmy w ten mecz, w pierwszej połowie graliśmy piłką, utrzymywaliśmy się przy niej, stwarzaliśmy okazje, aż w końcu zdobyliśmy bramki. Po przerwie oczekiwaliśmy, że Widzew ruszy do ataku i wywarł na nas presję, a my nie zagraliśmy tak, jak sobie założyliśmy. Mam duży szacunek do zespołu, to był trudny mecz. Szacunek też dla kibiców mojego zespołu, którzy nas wspierali.”

Janusz Niedźwiedź:
„Nie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie. Liczyliśmy na zwycięstwo i trzeba pochwalić zespół za grę w drugiej połowie, kiedy zrobił wszystko, żeby wygrać. W pierwszej części nasza gra nie była taka, jak powinna być. Zabrakło błysku, szybkiej gry, zajęcia pozycji, szybkiego kontaktu, odważnego wychodzenia na pozycje. Drużyna poczuła, że jest 0:2 i nie mamy nic do stracenia. Szkoda, że nie strzeliliśmy gola wcześniej, bo ten mecz inaczej by się ułożył, a kibice by nas jeszcze mocniej ponieśli do tego, żeby to spotkanie przynajmniej wyrównać. Żałujemy też tego spalonego, słyszymy o dziesięciocentymetrowym spalonym, kto wie, czy przynajmniej byśmy nie wyrównali. Dziś się już tego nie dowiemy. VAR też trwał długo, to się przeciągało, co było dla Legii korzystne. Za drugą połowę gratulacje, w pierwszej było dobrych piętnaście minut, lecz to było za mało, żeby wygrać z tą jakością, którą ma w swoim składzie Legia.

Uraz Marka Hanouska nie jest poważny, ale na razie nie jest zdolny do treningów.”

Serafin Szota:
„Cieszę się, że zadebiutowałem, niestety w takich okolicznościach, które nas nie zadowalają. Pokazaliśmy za mało, żeby wygrać z Legią. Na pewno przeanalizujemy ten mecz, ale mogliśmy zaprezentować się dużo lepiej. To nie Legia zagrała dobry mecz, tylko my jej pozwoliliśmy na to, żeby wygrała. Trener rzucił wszystko na jedną kartę, chciał wygrać. Moim zadaniem było wyjść na boisko i dać z siebie maksa, podwyższyć linię, zaś przy stałych fragmentach mocniej zaatakować piłkę. Szkoda, że nie udało się wygrać, jednak będzie tylko lepiej.”

Patryk Lipski:
„To była bramka na pocieszenie. Inaczej sobie wyobrażałem tego pierwszego gola w Widzewie, który da nam chociaż jeden punkt. Tutaj on został strzelony została za późno. Dzisiaj nie ma to wielkiego znaczenia, bo kończymy z zerową liczbą punktów. Mam nadzieję, że będę zdobywał więcej bramek, które będą cieszyć. Widać, że Legia jest bardziej poukładana niż w zeszłym sezonie, nie dopuścili nas do zbyt wielu sytuacji. Trochę za łatwo nam strzelili te oba gole, ponieważ nie zaprezentowali się w ofensywie jakoś szczególnie. Nie mnie natomiast oceniać Legię. Zabrakło nam więcej koncentracji w obronie, za łatwo straciliśmy dwa gole.”

Mateusz Żyro:
„Jest w nas duża złość na wynik. Początek pierwszej połowy był niezły w naszym wykonaniu, ale potem siedliśmy, Legia zdobyła dwie bramki i ustawiła ten mecz. Na drugą część wyszliśmy odmienieni, stworzyliśmy sobie kilka okazji. Szkoda nieuznanej bramki Patryka, bo trybuny by nas na pewno poniosły i moglibyśmy powalczyć o korzystny rezultat. Nie możemy mieć takich momentów, jak w pierwszej połowie, gdy przez trzydzieści pięć minut oddajemy przeciwnikowi dominację i nie ma nas wtedy w spotkaniu, tracimy dwie bramki w prosty sposób.”

Subskrybuj
Powiadom o
97 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
97
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x