Widzew Łódź – Chojniczanka Chojnice 1:2 (0:1)

22 stycznia 2022, 13:47 | Autor:

Drugi mecz kontrolny tej zimy rozegrali dzisiaj piłkarze Widzewa Łódź. I niestety znów doznali porażki – tym razem z wiceliderem II ligi, Chojniczanką Chojnice 1:2. Do przerwy podopieczni Janusza Niedźwiedzia przegrywali 0:1, później dali sobie strzelić kolejnego gola, a ożywili się dopiero w samej końcówce. Honorową bramkę dla gospodarzy zdobył Karol Danielak, lecz na wyrównanie nie starczyło już czasu.

W przeciwieństwie do pierwszego tegorocznego meczu kontrolnego, tym razem szkoleniowiec łodzian postawił na dużo mocniejszy skład, zdecydowanie bardziej zbliżony do tego, który na boiskach pokazywał się w rundzie jesiennej. Zmieniło się także ustawienie – gospodarze wyszli 3-5-2, z Bartoszem Guzdkiem oraz Mattią Montinim w ataku. Pierwsze minuty należały jednak do zawodników z Chojnic, którzy częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie stworzyli zbyt dużego zagrożenia w polu karnym Jakuba Wrąbla. Później inicjatywę stopniowo zaczęli przejmować czerwono-biało-czerwoni. Groźnie było w jedenastej minucie, gdy z rzutu wolnego dośrodkowywał Patryk Stępiński, lecz dobrze poradziła sobie defensywa. Po chwili dwójkowo zagrali Montini z Fabio Nunesem – wrzutkę tego drugiego złapał Szymon Lewandowski. W kolejnej akcji Portugalczyk mógł być antybohaterem, bo po jego złym przyjęciu sam na sam wyszedł Filip Karbowy. Całe szczęście, że fatalnie spudłował. W odpowiedzi, na celny strzał zdecydował się Dominik Kun – znowu na posterunku był golkiper.

Przewaga podopiecznych trenera Niedźwiedzia z każdą minutą rosła. Po faulu na Guzdku, do rzutu wolnego poszedł Montini, lecz przymierzył o wiele za wysoko. W dogodnej okazji znalazł się również Kun, jednak zbytnio się podpalił i przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Choć nic na to nie zapowiadało, w 29. minucie na prowadzenie wyszła Chojniczanka. Stępiński stracił piłkę na własnej połowie, a gracz przyjezdnych dośrodkował. Z pierwszym strzałem poradził sobie jeszcze Wrąbel, niestety przy dobitce Michała Mikołajczyka do pustej bramki był już bezradny. Łodzianie próbowali odrobić stratę, chociaż trochę za mało było w tym konkretów. Zamiast 1:1, mogło zrobić się zaś 0:2! Kiepsko rozegrany rzut rożny sprokurował kontrę chojniczan, na szczęście próbę Mateusza Klichowicza na poprzeczkę odbił Wrąbel. Nic się już nie zmieniło – po czterdziestu pięciu minutach goście wygrywali 1:0.

W przerwie trener Niedźwiedź dokonał siedmiu zmian: na boisku zostali Stępiński, Daniel Tanżyna, Paweł Zieliński i Marek Hanousek – ten ostatni dołączył do bloku obronnego w miejsce Krystiana Nowaka. Druga połowa zaczęła się rajdem Kamila Machałka, po którym młody napastnik przewrócony został w polu karnym, ale sędzia przewinienia się nie dopatrzył. Niezłą okazję miał też Kacper Karasek, lecz zbyt długo zwlekał i pozwolił rywalom zażegnać niebezpieczeństwo. Niestety, poza tymi dwoma sytuacjami, w początkowych fragmentach sporą przewagę mieli chojniczanie. Goście raz za razem próbowali zaskakiwać Konrada Reszkę – najgroźniej było po próbie Sama van Hufella, która minimalnie minęła słupek. Dopiero po kwadransie czerwono-biało-czerwoni nieco się otrząsnęli, jednak nie dało to efektu.

W 62. minucie swoje prowadzenie zwiększyła niestety Chojniczanka. Po wrzutce Marcina Trojanowskiego piłka wypadła poza pole karne, a strzał z dwudziestu metrów odbił się od jednego z obrońców i trafił wprost pod nogi Artura Pląskowskiego. Ten znalazł się tuż przed Reszką, nie dając bramkarzowi żadnych szans i podwyższając rezultat na 2:0. Po chwili do gry weszli dwaj ostatni rezerwowi: Adam Dębiński oraz Dawid Owczarek. To właśnie ten ostatni zainicjował ładną akcję, po której na kwadrans przed końcem czujność chojnickiego bramkarza sprawdził Karasek. Był to pierwszy celny strzał łodzian w drugiej połowie. Trzy minuty później wreszcie zrobiło się 1:2! Świetnie dwójkowo zagrali Przemysław Kita z Danielakiem, a ten drugi uderzył bardzo mocno w róg. Ten gol podziałał bardzo ożywczo na gospodarzy! Po chwili do remisu mógł doprowadzić Kita, niestety jego główkę na róg sparował chojnicki bramkarz. Później próbował jeszcze Machałek, lecz wynik się już nie zmienił. W drugim meczu kontrolnym tej zimy Widzew po raz drugi przegrał, tym razem z Chojniczanką 1:2. Następny sparing w przyszły piątek, z drugoligowym Ruchem Chorzów.

Widzew Łódź – Chojniczanka Chojnice 1:2 (0:1)
78′ Danielak – 29′ Mikołajczyk, 63′ Pląskowski

Widzew (I połowa):
Wrąbel – Stępiński, Nowak, Tanżyna – Zieliński, Hanousek, Kun, Villanueva, Nunes – Montini, Guzdek

Widzew (II połowa):
Reszka – Stępiński, Hanousek, Tanżyna (63′ Dębiński) – Zieliński (63′ Owczarek), Danielak, Chwałowski, Karasek, Gołębiowski – Kita, Machałek

Chojniczanka (I połowa):
Lewandowski – Grolik, Byrtek, Kasperowicz – Niepsuj, Czajkowski, Karbowy, Wolsztyński, Mikołajczyk – Klichowicz, Mikołajczak

Chojniczanka (II połowa):
Lewandowski (67′ Sobolewski) – Olszewski, Bartosiak, Grobelny – Mazek, Cegiełka, Van Huffel, zawodnik testowany, Trojanowski – Formela (78′ Koniuszy), Pląskowski

Żółte kartki: Hanousek – Byrtek, Kasperowicz, Grolik, Van Huffel, zawodnik testowany

Sędzia: Bartosz Banasiak (Łódź)

Subskrybuj
Powiadom o
81 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
81
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x