Widzew Łódź – Gryf Wejherowo 4:0 (1:0)

15 listopada 2019, 19:10 | Autor:

Widzew bliski powtórki z Pruszkowa. Po przeciętnej pierwszej połowie, po przerwie piłkarze podkręcili obroty i gładko pokonali Gryf Wejherowo 4:0! Ozdobą meczu było przepiękne trafienie świętującego 30. urodziny Daniela Tanżyny.

Łodzianie przystąpili do tego spotkania z nieco zmienioną jedenastką. Na lewej stronie pomocy od pierwszej minuty oglądaliśmy Michaela Ameyaw, a zawieszonego za kartki Adama Radwańskiego zastąpił Rafał Wolsztyński. Gospodarze zaczęli więc starcie z outsiderem z trzema nominalnymi napastnikami w składzie!

Wbrew oczekiwaniom, drużyna Widzewa w pierwszych kilkunastu minutach nie prezentowała się na tle przedostatniej ekipy w tabeli jak przystało na kandydata do awansu. Gra była niedokładna, brakowało jej tempa i przede wszystkim piłkarskiej agresji. Dodać można, że w 14. minucie to goście jako pierwsi oddali celny strzał. Z dystansu zdecydował się na to Filip Szewczyk.

Pięć minut później sytuacja obróciła się o 180 stopni. Na drugi słupek dośrodkował Kornel Kordas, do piłki wyskoczył Przemysław Kita, ale został nieprzepisowo sprowadzany przez obrońcę do ziemi. Sędzia Konrad Gąsiorowski od razu wskazał na wapno, a do jedenastki tradycyjnie podszedł Marcin Robak. Stało się jednak coś, czego nikt się nie spodziewał. Napastnik uderzył w środek bramki i nogami odbił futbolówkę Wiesław Ferra! Był to pierwsza nieudana próba Robaka po dziesięciu z rzędu wykorzystanych rzutach karnych!

W 25. minucie raz jeszcze zacentrował Kordas, a wolejem na bramkę uderzył Kita. Trafił jednak prosto w Ferrę. Odpowiedział Szewczyk, który będąc pod kryciem pary widzewskich stoperów zdołał oddać strzał. Na posterunku był na szczęście Wojciech Pawłowski. W kolejnej groźnej sytuacji w rolę strażaka wcielił się Sebastian Rudol. Gdyby nie jego interwencja, zapewne byłoby 0:1. Wobec nijakiej postawy łodzian, ataki Gryfa były częstsze. Znów celnym strzałem chwyt Pawłowskiego sprawdzał Szewczyk.

Gdy gospodarzom udało się zrobić składną akcję, od razu było gorąco. Z prawej strony płasko na 5. metr zagrał Łukasz Koskiewicz, a na błąd bramkarza czaił się Robak. Skończyło się na złapaniu piłki „na raty” przez Ferrę. W 45. minucie widzewiacy ponowili atak, futbolówka trafiła do Kity, a ten w momencie oddawania strzału został sfaulowany i arbiter z Białej Podlaskiej ponownie odgwizdał jedenastkę. Bez zawahania znów podszedł do niej Robak i tym razem otworzył wynik meczu. Nie wiadomo jednak, czy nie należy zapisać samobójczego trafienia golkiperowi wejherowian.

Na drugą połowę Widzew wyszedł w nieco zmienionym składzie, bo bezbarwnego Ameyaw zastąpił Konrad Gutowski. Skrzydłowy mógł zaliczyć „wejście smoka”, gdy po świetnym prostopadłym podaniu wpadł w pole karne i uderzył z ostrego kąta. Górą był jednak Wiesław Ferra. W 53. minucie był już jednak bez szans. Obchodzący 30. urodziny Daniel Tanżyna zdecydował się na atomowy strzał z narożnika pola karnego, a piłka wpadła prosto w okienko i było 2:0! Przepiękny gol i wspaniały prezent!

Wynik ten utrzymywał się jedynie przez siedem minut, gdy prowadzenie podwyższył Wolsztyński. Napastnik po przerwie zaczął prezentować się dużo lepiej i ukoronował to czwartym golem w sezonie. Dostał podanie od Mateusza Możdżenia i słabszą, prawą nogą zaskoczył Ferrę!

Mecz zaczął do złudzenia przypominać zeszłotygodniowe starcie ze Zniczem. Widzewiacy, mający rywala na deskach, dążyli do strzelania kolejnych bramek. Próbował m.in. Kita, ale Ferra zdołał odbić jego strzał. Od 70. minuty tempo spotkania zaczęło się jednak obniżać. Łodzianie pozwalali rywalom na kilka wypadów we własne pole karne i mogło źle się to skończyć. Po wrzutce z rzutu rożnego piłka trafiła do osamotnionego na 5. metrze Bartosza Gęsiora, obrońca zwiódł interweniujących widzewiaków i… strzelił prosto w Pawłowskiego!

W 83. minucie blisko 16-tysięczna miała okazję do czwartego tego wieczoru wybuchu radości. Akcję dwóch rezerwowych Marcelów, Gąsiora i Pięczka, na gola zamienił sprytną główką Przemysław Kita. Trafienie bardzo mu się należało, za pracę, jaką włożył w te zawody. Powtórki z Pruszkowa jednak nie było. Tym razem ekipa Kaczmarka poprzestała na czterobramkowej wygranej, co nikogo w Łodzi specjalnie nie zasmuciło.

Widzew Łódź – Gryf Wejherowo 4:0 (1:0)
45+2′ Robak, 53′ Tanżyna, 60′ Wolsztyński, 83′ Kita

Widzew:
Pawłowski – Kosakiewicz, Rudol, Tanżyna, Kordas (81′ Pięczek) – Kita, Możdżeń (79′ Gąsior), Poczobut, Ameyaw (46′ Gutowski) – Wolsztyński (74′ Mandiangu), Robak

Rezerwowi: Wolański – Turzyniecki, Zieleniecki, Zejdler

Gryf:
Ferra – Lisiecki, Gęsior, Koprowski, Kolus (68′ Sławek) – Nowicki, Goerke (67′ Burkhardt), Sikorski – Szewczyk, Majewski (67′ Czychowski), Hebel (80′ Baranowski)

Rezerwowi: Leleń – Gabor

Żółte kartki: Ameyaw, Tanżyna – Kolus, Sikorski, Burkhardt

Sędzia:

Widzów: 15 924

37
Dodaj komentarz

12 Comment threads
25 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
26 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mirek

Majkel to jest totalne nieporozumieni.To co on gra to tragedia.Gramy co najmniej w 10

Jacek

Ja nie jestem zwolennikiem Amayewa, ale z kim on ma się pokazać jak nie z ostatnią drużyną, więc może dobrze, że dziś Gutek usiadł, bo też ostatnio niewiele pokazywał, ale niestety nawet na ich tle nie potrafi się zaprezentować. Drugi młodzieżowiec też nieporozumienie, więc czemu gra wypożyczony Kordas w pierwszym składzie tego nie mogę ciągle ogarnąć.

Michał

Nieporozumieniem są Twoje komentarze. Najlepiej siedzieć na kanapie i siać hejt w internecie. Zawsze najwiecej ma ten do powiedzenia co z piłka nie miał nigdy styczności.
Brawo chłopaki, 3 punkty zdobyte

TomaszCzewa

Michał, z drużyna się jest na dobre i na złe ale lepiej tak jak on stanąć z boku! Lepiej się pokazuje palcem! Wygranych się nie sądzi!
Pozdro dla prawdziwych kibiców!

Krzysztofpiastòw

Może wreszcie dadzą sobie z nim spokój?
Chyba nie musi nic więcej udowadniać???

Zenek

Chyba co najwyżej w 10

Jacek

Jak narazie dostosowujemy się poziomem do słabego Gryfa. Robak w końcu musiał się domyślić, choć nie bardzo przyłożył się do tego strzału (gdzie Ci wyjadacze co jeśli PZPN, że jest przeciwko nam, bo dziś karny z kapelusza dla nas). Konrada kole by raz w pierwszym składzie i kolejny raz bezbarwny.

Jacek

Kordas ile jeszcze, on będzie na boisku

1910 W

Tyle ile trzeba !! Kordas jest dobry i pogódż się z tym.Nawet po 6-0 ze Zniczem i 4-0 z Gryfem mącą ci co nigdy na boisko choćby szkolne nie wybiegli. Takie łamagi życiowe.

Jacek

1910 W. Wynik był znów świetny, ale nawet ułamka w tym nie miał Kordas. Ani nie popisal się z przodu ani z tylu i grał do tyłu, to może z Pięczkiem na lewej obronie byłoby 6:0, a Pięczek by miał nie 1 a 3 asysty. Znów dobry mecz zagrał Możdzeń, Kita był zajebisty, Tanżyna kolejny dobry mecz, Rudol grał pewnie, Gutek jak wszedł to widać było że bardzo chce i miał kilka dynamicznych akcji. Natomiast nasze boki obronny tak średnio. Kozakiewicz mam wrażenie wpuścił z tony, początek miał zdecydowanie lepszy, a od meczu z Legia gdzie ten młody go objechał… Czytaj więcej »

Kamil

Nieporozumieniem są Twoje komentarze. Najlepiej siedzieć na kanapie i siać hejt w internecie. Zawsze najwiecej ma ten do powiedzenia co z piłka nie miał nigdy styczności.
Brawo chłopaki, 3 punkty zdobyte

Bogusław

Coś się łajzo czepił chłopaka, czy zawalił jakąś bramkę, straciliśmy przez niego punkty, zagrał całkiem poprawny mecz. Myślisz, że nasz trener jest głupi, że go wystawia? Komu ty kibicujesz? ŁKS-owi czy Legii?

WIDZEWIAK

Dupie….Kazdy ma prawo do swojego zdania i jesli komus cos sie nie podoba to ma prawo wyrazac to czy tamto a nie udawac,ze wszystko w porzadku.Jesli uwaza,ze Kordas gra slabo to niech tak uwaza a Ty zaraz pierdolisz,ze on LKS czy legia…..Placa Ci i Tobie podobnym za takie pierdolenie bzdur czy jak?Robak zajebal karnego i co nie mozna go skrytykowac bo przeciez wrocil do nas do 3-ej ligi a nie musial prawda?Ale zjebal karnego proste.W kilku poprzednich meczach gral przecietnie ale chuj nie mozna nic powiedziec bo za moment stado baranow rzuci sie na Ciebie.Dzisiaj wygrali i to 3 punkty… Czytaj więcej »

Jacek

Bogusław opanuj się :), bo Ci cholesterol podskoczy ;). Na 94 minuty Kordas grał prawie 80 do tyłu i asekuracyjne, nie ustrzegając się błędów w kryciu albo wybijania główka do przeciwników. On nawet auty rzuca do tyłu. Pięczek wszedł na ostanie 15 minut i zaliczył bardzo fajną asystę, pięknie podkręcając piłkę na głowę Kity. Dlatego uważam, że lepiej promować swojego wychowanka niż dawać grać wypożyczonemu młodzieżowccowi, który jest w dodatku słabszy.

Radonet

Dramat!!!!

Qbek

Pierwszy karny naciągany ale drugi słuszny. Gryf nieźle wpieniony na sędziego.

andirts

Nie takie karne się dyktuje… sędzia się spokojnie z tej decyzji wybroni. Kita był w wyskoku… A drugi mega ewidentny

Jacek

Kita to jest gość, 2 wywalczone karne, bramka i wszędzie go pełno, np. w 90 minucie wyprowadza akcje z naszego pola karnego po powrocie :)

I'm rebel

Panie Tanżyna ja Pierdole SZACUN !!!! Ameyow idź w piz.du!

138

Tanżyna, brawo! Miał być Bonucci i jest. Sorry za zwątpienie Dixon.

Nedved

Amayew typowy gracz orlikowy kręci sie w miejscu i nic z tego niema jedynie czasami strata za wysokie progi Michael

Przem

Widzew bez Mąki : 2 mecze 6 pkt bramki 10:0
Bez komentarza

Paweł

Odbiegajac od zajebistego meczu…pozdrowien dla cska na Zegarze nigdy nie zaakceptuje tak osobiście…

Zygmunt

Ja już kilkanaście lat nie akceptuje zgody z Ruchem. Tak osobiście. I nigdy nie zaakceptuje. Pamiętam, jak w latach 90ych wywieszali na Cichej flagi niemieckie. Nie śląskie, tylko niemieckie! Natomiast na finale PP nie śpiewali polskiego hymnu.

Widzewek

Widzew pokazuje, że nikogo nie potrzebuje

Mario

Ruch jak Ruch ale Wisła?

Zygmunt

Totalna żenada. Byłem na tym meczu, kiedy jesienią 91 Wisła odrzuciła naszą zgodę. Wygraliśmy wtedy 3-2. Rok temu nasz zegar pozdrawiał Miśka, tego samego, który zainspirował naszych kochanych twórców artystycznych do popełnienia sztuki „Nóż w głowie Dino Baggio”. Kilka miesięcy później Misiu wykręcił numer 60.

Dolar

Dobrze że Robak nie strzelił tego pierwszego karnego, bo wstyd co sędzia tam gwizdnął. Już nam starczy tych karnych, bo chluby to nam nie przynosi. No ale.. Obowiązek wykonany, jedziemy dalej.

WRZ

To naszych wina, że obrońcy gdy sobie nie radzą, to wycinają? Chluby nam nie przynosi…no kurwa, po chuj ja wszedłem w te komentarze.

Zygmunt

Co ty wypisujesz? A co kiedy z Resovią sędzia wypaczył wynik meczu w drugą stronę? Liczy się to, co zagwizdał i koniec. Raz masz szczęście, innym razem kopią cię po zadzie. Nikt nie będzie płakał nad tobą. Przepraszałeś już kogoś za to, że jesteś kibicem Widzewa?

Dolar

Nie, nie wstydzę się Widzewa! Tylko tego że dostajemy fory w meczach że słabiakami, bo z gry nie jesteśmy w stanie nic im zrobić. Sędzia gwizdnął nam karnego z kapelusza i takie są fakty. Tak to już jest ze słabymi arbitrami, wypaczają wynik w jedną lub drugą stronę pod presją. Chwalić tam gdzie można, ganić tam gdzie trzeba. Udanej soboty.

Zygmunt

Jakie fory ze słabiakami? Jak nie potrafią przepisowo zatrzymać naszego zawodnika, to jest wina Widzewa? Przepisy mówią, że jeśli przewinienie ma miejsce w polu karnym, to jest rzut karny i tyle. Jakie fory dostajemy to pokazał mecz z Resovią. Widzew nie dostaje żadnych forów, a nasza pozycja w tabeli to wynik ciężkiej pracy sztabu i piłkarzy.

Walczak

Pierwsza połowa to minimalizm. Brawa za zmianę nastawienia po przerwie.

Pio

ktoś wie o co chodzi z tym Oskarem Dąbrowskim?

Dolar

Nie żaden Oskar Dąbrowski tylko Oskar Koprowski. Piłkarz ŁKSu grający na wypożyczeniu w Gryfie. Podpadł bo się spina i kozaczy.

Robert
aaron82

Oskar Koprowski (5) 3 sezony w ŁĶS. Tylko nie wiem czy nie został pomylony wczoraj z Oskarem Sikorskim (6). Fajnie się wczoraj zaprezentowali Gutowski i Gąsior by the way :).

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress