Widzew Łódź – Huragan Morąg 1:1 (1:1)

28 kwietnia 2018, 19:10 | Autor:

Fatalnie zaczęła się ta majówka! Piłkarze Widzewa stracili dwa punkty w meczu ze słabym na wiosnę Huraganem Morąg. Gospodarze zagrali kolejne rozczarowujące zawody i niewiele brakowało, a goście wywieźliby z Piłsudskiego nawet zwycięstwo!



Trener Franciszek Smuda zdecydował się na dokonanie w wyjściowej jedenastce aż czterech korekt. Pauzującego za kartki Marcina Pigiela zastąpił Marek Zuziak, zaś aby zachować wymaganą liczbę dwóch młodzieżowców w składzie, w miejsce Daniela Mąki pojawił się Marcin Pieńkowski. Oprócz tego, słabo spisującego się w Zambrowie Michała Przybylskiego zmienił Karol Stanek, a na prawej obronie zamiast Radosława Sylwestrzaka spotkanie rozpoczął Marcin Kozłowski.

W poprzednich domowych meczach piłkarze Widzewa przyzwyczaili swoich kibiców, że dość wcześnie „napoczynają” rywali, a tym razem stała się rzecz odwrotna. Publiczność jeszcze nie zdążyła na dobre zająć miejsc na swoich sektorach, a goście wyszli na prowadzenie! Po błędzie Kozłowskiego do piłki przed polem karnym dopadł Piotr Łysiak, bez zastanowienia strzelając wolejem na bramkę – Maciej Humerski był bez szans!

Zawodnicy Smudy starali się szybko zrehabilitować, jednak strzały Pieńkowskiego i Dario Kristo były niecelnie. Wyrównać udało się dopiero za trzecią próbą. Doskonałą akcję lewą stroną przeprowadził Pieńkowski, a po jego zagraniu w pole karne niefortunnie do własnej bramki piłkę skierował Tomasz Szawara! Pierwsza dogodna okazja do wyjścia na prowadzenie miała miejsce w 28. minucie. Maciej Kazimierowicz świetnie obsłużył dobrze dysponowanego „Pienia”, a ten zagrał podręcznikowo na 5. metr. Mateusz Michalski spóźnił się o ułamki sekund!



Przed przerwą widzewiacy, choć dominowali nad rywalami, nie potrafili wyprowadzić kolejnego bolesnego ciosu i do szatni obie ekipy zeszły przy wyniku remisowym. Po zmianie stron pierwsi trafienia do siatki byli goście. Zostawiony bez krycia Joao Criciuma był w zasadzie w 100% sytuacji, ale trafił w wystawioną rękę przez Humerskiego! W 67. minucie serca znów podeszły łódzkim kibicom do gardeł, bo po fatalnym błędzie Damiana Kostkowskiego idealną okazję mieli gracze Huraganu. W ostatniej chwili zdążył z interwencją Zuziak!

Wydawało się, że to zdarzenie obudzi RTS – minutę później strzał głową z dobrej pozycji oddał Pieńkowski, ale chybił! Niestety, kilka minut później znów bliżej szczęścia byli morążanie, ale znów łodzianom sprzyjało szczęście! Pod koniec spotkania Smuda rzucił do walki wszystkich swoich „dżokerów”, w postaci m.in. Michała Millera czy Mąki. Najbliższej uszczęśliwienia ponad 17 tysięcy kibiców był jednak Robert Demjan. Jego uderzenie głową wylądowało jednak na poprzeczce bramki zespołu z Morąga!

Do ostatnich sekund tego spotkania emocje wrzały, przy Piłsudskiego nie było osoby, która nie oglądałaby boiskowych wydarzeń na stojąco. Niestety, zabrakło najważniejszego, czyli zwycięskiego gola. Kolejny raz łodzianie zagrali słabo, a dodamy, że mogli nawet przegrać te zawody.



Widzew Łódź – Huragan Morąg 1:1 (1:1)
12′ Szawara (sam.) – 2′ Łysiak

Widzew:
Humerski – Kozłowski, Kostkowski, Zieleniecki, Zuziak – Michalski (73′ Miller), Kazimierowicz (87′ Mąka), Kristo, Pieńkowski (75′ Rakowski) – Stanek (64′ Falon) – Demjan

Rezerwowi: Małkowski – Sylwestrzak, Przybylski

Huragan:
Lawrenc – Bogdanowicz, Maciążek, Szawara (90+1′ Boruń), Mroczkowski – Michałowski, Łysiak – Stankiewicz (46′ Kruczkowski), Galik, Żwir (56′ Lenart) – Criciuma (85′ Bartkowski)

Rezerwowi: Dzikowski – Januszkiewicz

Żółta kartka: Michałowski

Sędzia:

Widzów: 17 357



Subskrybuj
Powiadom o
52 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
52
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x