Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 3:1 (3:0)
9 maja 2026, 16:35 | Autor: MarcelWidzew Łódź po meczu dwóch różnych połów i bardzo nerwowej końcówce meczu pokonał w „Sercu Łodzi” Lechię Gdańsk 3:1, strzelając wszystkie trzy gole w pierwszej połowie. Dublet zanotował Sebastian Bergier, a premierowego gola strzelił Steve Kapuadi.
Trener Aleksandar Vuković dokonał w wyjściowym składzie dwóch zmian. Do pierwszej jedenastki wrócił zawieszony w meczu z Legią Juljan Shehu. Na prawym skrzydle Serb postawił natomiast na Angela Baenę, przesuwając do linii pomocy Emila Kornviga.
Już w pierwszych minutach starcia żółtą kartkę otrzymał Carlos Isaac. Widzewiacy wyszli jednak odważniejsi, w porównaniu do meczu z Legią. 9. minuta i mamy gola! Świetna wrzutka Mariusza Fornalczyka wylądowała na głowie Sebastiana Bergiera, a Polak z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. Była to bardzo podobna bramka do tej dającej zwycięstwo przeciwko Termalice.
Widzew nie zdejmował po otwierającej bramce nogi z gazu. Chwilę później wrzutka Kozlovskiego z rzutu wolnego i Kapuadi nieznacznie się pomylił. W pierwszym kwadransie pojedyncze zrywy gości były szybko neutralizowane przez Widzew. W 17. minucie próbował Cirković, ale uderzył nad bramką. Później nastąpił nudniejszy moment tego spotkania, w którym obie drużyny prezentowały dużo niedokładności.
Parę minut później swoich sił próbował z dystansu Kornvig, ale uderzył obok słupka. W 28. minucie po dość sennym momencie meczu w polu karnym z lewej strony piłkę otrzymał od Kornviga Sebastian Bergier, który przestawił sobie obrońcę gości, świetnie obrócił się z futbolówką i wpakował ją do siatki mocnym strzałem z ostrego kąta. Widzew prowadził już 2:0. W 34. minucie niesygnalizowany strzał oddał Kozlovsky, ale Paulsen poradził sobie z tym uderzeniem, choć nie bez problemów.
Widzew się dziś bawił i jeszcze przed końcem pierwszej połowy dołożył trzeciego gola! W zamieszaniu po rykoszecie od Bergiera w polu karnym gości odnalazł się Steve Kapuadi, który strzelił swojego pierwszego gola w barwach Widzewa. Trzy strzały celne wystarczyły do strzelenia trzech goli.
Pod sam koniec pierwszej połowy niesamowite podanie górą do pola karnego dał Kornvigowi Fran Alvarez, ale Duńczyk niestety uderzył nad bramką. Widzew schodził na przerwę z trzybramkowym prowadzeniem po rozegraniu zdecydowanie najlepszych 45 minut pod wodzą Aleksandara Vukovicia.
Druga połowa zaczęła się bez większego zagrożenia z obu stron. W 54. minucie po krótkim wykonaniu rzutu wolnego między Alvarezem i Kornvigiem uderzył Duńczyk, ale jego próba wylądowała nieznacznie obok bramki. Po kontrze parę sekund później Widzew miał kolejną okazję, ale Bergier nie zauważył dobrze wbiegającego Frana Alvareza i ostatecznie kopnął w obrońcę Lechii.
Chwilę później Mena przedarł się prawą stroną i wystawił piłkę Bobcekowi, ale sprzed linii bramkowej wybijał jeden z obrońców Widzewa. Po kolejnej sprawnej akcji gospodarzy dobrą sytuację miał Alvarez, lecz posłał piłkę nad bramką Paulsena. W 62. minucie było blisko samobója podopiecznych Johna Carvera – płaską piłkę w pole karne posyłał Sebastian Bergier, a jeden z obrońców gości odbił piłkę w stronę swojej bramki, ale czujny był Paulsen i złapał piłkę.
66. minuta i gol Zhelizka, który uderzył płasko po ziemi z około 25. metrów i pokonał Drągowskiego. Był to zasłużony dla Lechii gol, która wyszła groźniejsza na drugą połowę, tworząc sobie więcej okazji od podopiecznych Vukovicia. Gdańszczanie poczuli krew – Bobcek próbował swoich sił w 71. minucie strzałem z pola karnego, ale spudłował dość znacznie. Była to nerwowa druga połowa w wykonaniu Widzewa, który swoją grą bardziej przypominał wersję z wcześniejszych spotkań. Zareagował na to Aleksandar Vuković, wprowadzając Steliosa Andreou za Baenę i przechodząc na trójkę z tyłu.
Pod koniec meczu dobrą okazję na hat-tricka miał Sebastian Bergier, ale jedynie nabił obrońcę Lechii. W 89. minucie sędzia Jarosław Przybył pokazał drugą żółtą kartkę dla Juljana Shehu. W doliczonym czasie gry niesamowitą obronę zanotował Bartek Drągowski po strzale z dystansu Neugebauera, który leciał prawie w okno bramki Widzewa.
Do końcowego gwizdka sędziego już nic się nie wydarzyło i Widzew zainkasował bardzo ważne trzy punkty.
Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 3:1 (3:0)
10′, 28′ Bergier, 37′ Kapuadi – 66′ Żelizko
Widzew:
Drągowski – Isaac (46’Krajewski), Wiśniewski, Kapuadi, Kozlovsky – Baena (78′ Andreou), Kornvig, Shehu – Alvarez (83′ Selahi), Bergier (87′ Zeqiri) , Fornalczyk (83′ Pawłowski)
Rezerwowi: Ilić, Kikolski – Krajewski, Andreou, Visus, Żyro, Selahi, Pawłowski, Bukari, Zeqiri
Trener: Aleksandar Vuković
Lechia:
Paulsen – Kłudka, Diaczuk, Rodin, Votjko – Mena, Kapić (65′ Tsarenko), Żelizko, Cirković – Sezonienko (46′ Neugebauer) – Bobcek
Rezerwowi: Sarnawskyj, Weirauch – Wójtowicz, Kałahur, Pllana, Mavraj, Neugebauer, Carenko, Głogowski
Trener: John Carver
Żółte kartki: Isaac, Shehu, Pawłowski – Kłudka
Czerwona kartka: Shehu (za dwie żółte)
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 17 866








Lech Poznań
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Radomiak Radom
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Korona Kielce
Cracovia
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Lechia Tomaszów Maz.
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Broń Radom
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Paulsen jest strasznie niepewny i generalnie słaby. Jak najwięcej strzałów na bramkę, nie ważne z jakiej pozycji. A nuż coś wpadnie. Solidarnie, odpowiedzialnie, z pasją i zaangażowaniem.
Pozdrawiam z Radomska.
Drągowski za to pewny, jak cholera – co wykop, to w aut.
Wiedziałem bukariego nie wpuści baeme wpuścił nacisk byłych zawodników Widzewa i dziennikarzy
A nie widziałeś ile Beame jest lepszy od Bukariego. Pierwsza połowa w jego wykonaniu bardzo dobra. W drugiej przygasł nieco, aile i tak nawet w 2 połowie grał lepiej niż Bukari zawsze
Alvarez co kontakt z piłką to strata….
Chyba jakiś inny mecz oglądałeś
Dziś Alvarez rozegrał bardzo dobry mecz
Matko co to się dzieje
Widzew 3-0 w pierwszej połowie, a tu taka cisza?
W.koncu Kornvig w środku, a skrzydłowi na skrzydłach…Nie wiem Panie Vukovic czy można powiedzieć o tej decyzji, lepiej późno nóż wcale…Okaże się na koniec sezonu
Kornvig na swojej pozycji i najlepszy, albo jeden z najlepszych na boisku. Aż dziwne, ze Vuko tego nie widział wcześniej i rzucał Go po całym boisku. Tak czy owak do przerwy gra, paluszki lizać.
ale cisza tu wszyscy w szoku :)
Tylko Widzew!
Tylko Widzew RTS!
Tylko Widzew RTS!
Tylko Widzew RTS!
Taki Widzew chcę oglądać
„Walkower” do przerwy ;)
Chce się to oglądać, póki co.
II połowa już „swoje”
No niestety, ale koniec końców…
Kilka kontrataków mogli lepiej rozegrać. Jak powinni podać to strzelają a jak mają strzelać to podają
Jak tak to potrafi zażreć, to w życiu nie rozwalać tego składu znów wagonem zakupów, to jasne, i pracować dalej nad zgraniem, mentalem i cechami wolicjonalnymi. Jak widać mogą atakować, a nie grać bojaźliwie. Tylko nie rewolucjonizować składu, bo może w końcu uwierzą w to, że potrafią więcej, niż pokazywali. Zostać w lidze, następny sezon to może być petarda, bo dochodzi Wisła Kraków, pewnie Śląsk i może też ŁKS.
Pozbyć się najdroższych bezużytecznych transferów typu Zeqiri, sprawdzić czy Bukariemu się chce, jak nie to też bilet do Belgradu.Poza tym wzmocnić środek pola, Alvarez czy Shehu mimo wszystko słabiutki.Bartek Nowak to byłby transfer.Issaca też wymienić na lepszy model, strasznie niepewny gość.
Nowak wiekowy, za sezon bedzie to co z Pawlosiem w chwili obecnej
Atakować mogą tragiczną w tyłach lechię z najgorszą defensywą ligi, jak przeciwnik poważniejszy od razu się pojawia sraka.
Wszystko to co napisałeś zweryfikuje za tydzień Korona
Faktycznie lechia nie ma bramkarza ani obrony…
Korving środek Banea skrzydło i jest efekt w końcu Vuko brawo..
Ja snie i oby ten sen trwal jeszcze przez dwie kolejki
Można się nie bronić, tylko atakować? Brawo
Z innej beczki. Jako ,że pochodzę z małej miejscowości na podlasiu, mecze Widzewa oglądam przed tv. Kibice na stadionie to inna liga!absolutny kurw@ top! Dzisiaj w pierwszej połowie jak pokazali obrazek gdzie wszyscy podnieśli i machali rozłożonymi szalami to zawołałem żonę , żeby zobaczyła jak się publika zajebiście bawi. Kiedyś napewno się do Was wybiore by przeżyć to na żywo.
Gdzie mieszkasz ?
Niestety kontry nasze są nadal źle slabo wykorzystywane
4 razy i strata
I się k….zaczęło. cofanko. Jeszcze dwa strzały bo potrafią uderzyć i będzie sraczka.
ty już masz więc pampersie, jak co tydzień
Heniu, pisz po polsku
Baena widzę w formie – nawet proste podanie na 5 metrów trzeba dać prosto do przeciwnika. Co za beznadziejny przypadek.
Rozumiem, że Bukari nic szałowego nie pokazał ostatnio w W-wie, ale na te ostatnie 15 min. na podmęczonego przeciwnika i biorąc pod uwagę krótką ławkę rezerwowych Lechii, mógłby jednak go puścić uważam, zamiast 2-giego obrońcę na skrzydło.
Czemu nie daje szans Bukariemu , prawa strona słaba. Albo go nie lubi nieomylny debil.70 minuta powinien wejść Zekiri i Bukari
Uwierz mi, ze trener lepiej ocenia jakosc Bukariego niz ty. Na ten moment Bukari i Zeqiri to nie sa pilkarze. Ale ty oczywiscie musisz od razu obrazac nie?
Powiedz gościu co ci zrobił Vuković, że go obrażasz?
Niech się cieszy Shehu że nie dostał.od razu czerwonej, bo taka mocna ponaranczowa. Powinny być podziękowania dla sędziego a nie wyzwiska. Isaac też zasłużył na czerwo.
z całą sypmatią i szacunkiem, ale wprowadzanie Bartka Pawłowskiego na boisko ociera się o sabotaż. Zero, dosłownie ZERO pozytywnych zachowań.
Kapitanie, szacun za wszystko, ale daj już spokój.
Co jest nie tak z Bukarim, ze nawet „emeryt” Pawłowski wszedł?
Pawłowski dał dobrą zmianę,już przestań powtarzać za innymi baranami jaki to emeryt.
Ładnie poszło, dzisiaj pacjent dostał tlen, otworzył oczy. Oby za tydzień wstał z łóżka, a za dwa wstał i poszedł się przygotowywać się do spotkań w eklapie.
Taki Widzew ofensywny jak w pierwszej połowie to mnie się podoba. Od 70 minuty już było murowanko, ale na szczęście skuteczne mimo późniejszej cz.k. dla Shehu.
Trzy punkty i korzystny bilans bezpośredni z Lechią są, czyli plan wykonany. Za tydzień kolejne wyzwanie. Oby z takim samym zakończeniem jak dzisiaj :)
No i pięknie.O,to chodziło.Teraz wyjazd do Kielc,a Korona też w nieciekawej sytuacji,bo ostatni mecz grają z Craxą na wyjeździe.Dzisiaj chłopaki zwłaszcza w pierwszej połowie pokazali,że grać potrafią.
Kto tak gra, kto tak gra, jak my gramy?!
Kto tak gra, jak nasz Widzew kochany?!
Jeden gol, drugi gol, trzeci leci!
Na tablicy (do przerwy) 3:0 się świeci. :-)
Trzeba pójść za ciosem i wygrać w Kielcach. W innym wypadku się okaże że wygrana na nic się nie zda. Jest tylko jeden punkt nad strefą i 2 kolejki które mogą się skończyć na 1000 sposobów.
Shehu kompletnie nieodpowiedzialne zachowanie. Na szczęście bez konsekwencji dla drużyny.
Jego gra i Alvareza powoduje u mnie skoki ciśnienia.
To ile dzisiaj miał niewymuszonych strat Alvarez, to woła o pomstę do nieba.
Niechlujne zagrania stają się dla niego typowe.
Brawo, brawo, brawo
O to chodzi . Wszyscy razem bez obwiniania, kto co zrobił źle. Cel- utrzymanie
Wreszcie można spojrzeć na tabelę,choć ciekawie nie jest. Można grać w piłkę Vuko? Można,dzięki.
Szkoda, że nie mamy zmienników,którz coś świeżego i nowego wnieśliby w drugiej połowie.Zeqiri, Isaac i Bukari out z Widzewa.
to jest problem tej drużyn
Shehu to totalny cymbał. Obyśmy nie oglądali tego pomyleńca tutaj w kolejnym sezonie, zresztą nie tylko jego. Bez względu na to, w której lidze zagramy.
Czy Shehu będzie mógł zagrać w Kielcach? Wydaje mi się, że tak, ale pewien nie jestem. Proszę o potwierdzenie.