Poskromić „Gdańskie Lwy”
9 maja 2026, 11:31 | Autor: RyanLechia Gdańsk nie jest wymarzonym rywalem Widzewa. W przeszłości Łodzianie mierzyli się o ligowe punkty z tą ekipą trzydzieści pięć razy i ogólny bilans jest nieco korzystniejszy dla dzisiejszych gości. Oby tym razem dawne dzieje nie miały znaczenia, bo RTS bardzo potrzebuje kompletu punktów!
Historyczna pierwsza potyczka przypadła na jesień roku 1947, gdy oba zespoły walczyły w eliminacjach o miejsce w nowo powstającej lidze. W Gdańsku padł remis, a w Łodzi dość pewnie wygrali gospodarze, choć sportowego awansu i tak wówczas nie wywalczyli. Udało im się to tylko dzięki późniejszej reformie rozgrywek i powiększeniu liczby uczestników, ale po zaledwie roku pożegnali się z elitą. Kolejny raz z Gdańszczanami sprawdzili się w sezonie 1950, w II lidze, jednak Lechia występowała wówczas jako Budowlani. A następnie losy obu drużyn rozdzielone zostały na aż dwadzieścia dwa lata.
Łódzko-gdańska rywalizacja powróciła na trzy sezony, gdy Widzew i Lechia grały na drugim poziomie. Później, czerwono-biało-czerwoni na swych przeciwników z północy czekać musieli aż do ich awansu na najwyższy szczebel. Stało się to w 1984 roku, ale kolejne mecze między zainteresowanymi stronami były ubogie w bramki – w ośmiu spotkaniach padło ich tylko pięć. Czterokrotnie byliśmy też świadkami remisu 0:0. Potem biało-zieloni znów spadli z I ligi, choć niedługo taki sam los spotkał ekipę z Łodzi, na szczęście tylko na krótkie kilkanaście miesięcy. Warto podkreślić szczególnie batalię z sierpnia 1986 roku, w której widzewiacy triumfowali na gdyńskiej ziemi po golu Jerzego Leszczyka. Wyjątkowość tego wydarzenia polega na tym, iż od tamtej pory ani razu nie udało się sięgnąć po komplet punktów na terenie „Wolnego Miasta„!
Nie licząc jednego dwumeczu w sezonie 2005/2006 (i efektownego zwycięstwa 4:0 u siebie), w XXI wieku bardziej regularne spotkania zaczęły się dopiero w 2011 roku. Chyba najmocniej w historii zapisało się to z października 2013 roku, kiedy to gospodarze rozbili faworyzowanych gdańszczan 4:1, swój popis na trybunach zaprezentowali również kibice. Przez ponad dekadę był to ostatni triumf nad ekipą z Trójmiasta.
Szansa na kolejny nadarzyła się z chwilą powrotu widzewiaków do elity. Najpierw spotkano się przy Piłsudskiego i był to jednocześnie pierwszy domowy mecz RTS w Ekstraklasie po ośmiu latach przerwy. Już w 5. minucie Lechia objęła prowadzenie po strzale z dystansu Macieja Gajosa. Wyrównał z rzutu karnego Bartłomiej Pawłowski, lecz jeszcze przed przerwą do siatki trafił Łukasz Zwoliński. Widzewiacy ponownie doprowadzili do remisu za sprawą bramki Jordiego Sancheza, jednak goście w 85. minucie zadali decydujący cios. Zrobił to technicznym, efektownym uderzeniem Flavio Paixao. W rewanżu, jaki odbył się 10 lutego ubiegłego roku w Gdańsku padł bezbramkowy remis.
Sezon 2022/2023 zakończył się dla Gdańszczan bardzo nieudanie, bo skończyli w strefie spadkowej. Po roku nieobecności wrócili na najwyższy poziom rozgrywkowy i znów rywalizują z Widzewem. W jesiennym pojedynku poprzedniej kampanii nie zdołali jednak sięgnąć po komplet oczek na własnym stadionie – padł remis 1:1, a oba gole strzelono z rzutów karnych. Dla Lechii trafił Rifet Kapić, a wyrównał Imad Rondić. Do trzech meczów bez porażki z tym przeciwnikiem udało się przedłużyć serię w kwietniowym rewanżu. Wynik otworzył wówczas Juljan Shehu, a ustalił tuż przed przerwą Fran Alvarez. Pomiędzy tymi trafieniami rzutu karnego nie wykorzystał Bartłomiej Pawłowski.
Udana seria została zastopowana na początku listopada ubiegłego roku. Stolica województwa pomorskiego ponownie okazała się dla Widzewiaków twierdzą nie do zdobycia, choć nie musiało tak być. Na początku drugiej połowy gola strzelił bowiem Sebastian Bergier i była nadzieja na trzy punkty. Niestety, dość szybko wyrównał Tomas Bobcek, który w doliczonym czasie zadał jeszcze drugi cios i trzeba było wracać do domu bez jakiejkolwiek zdobyczy.
O ile w Gdańsku piłkarze z Piłsudskiego radzą sobie bardzo źle, na własnym boisku wpadki zaliczają rzadko. Pozostaje mieć nadzieję, że podobnie będzie dziś, bo zwycięstwo potrzebne jest gospodarzom jak tlen!
Historia ligowych meczów Widzewa z Lechią:
1. 05.10.1947, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 1:1 (Goździk – J. Wachnik)
2. 26.10.1947, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 2:0 (Cichocki, Gbyl)
3. 21.05.1950, Widzew Łódź – Budowlani Gdańsk 1:2 (K. Wiernik – Rogocz x2)
4. 10.09.1950, Budowlani Gdańsk – Widzew Łódź 2:3 (Kupcewicz, Rogocz – K. Wiernik, Pawlikowski x2)
5. 24.09.1972, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 1:1 (Świderek – Głownia)
6. 06.05.1973, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 3:0
7. 15.09.1973, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 1:0
8. 14.04.1974, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 1:1 (Kubicki – Orczykowski)
9. 28.09.1974, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 2:1 (Stępniak x2 – Radowski)
10. 03.05.1975, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 1:1 (Matuszewski – Gapiński)
11. 20.10.1984, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 0:0
12. 05.06.1985, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 0:0
13. 20.10.1985, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 1:0 (Świątek)
14. 20.04.1986, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 1:1 (Nowicki – Smolarek)
15. 23.08.1986, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 0:1 (Leszczyk)
16. 28.03.1987, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 1:0 (Iwanicki)
17. 31.10.1987, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 0:0
18. 04.06.1988, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 0:0
19. 26.08.1990, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 1:1 (Cecherz – Marchel)
20. 06.04.1991, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 0:0
21. 13.08.2005, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 2:1 (Janus, Biskup – Grzelak)
22. 29.03.2006, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 4:0 (Grzelak, Wawrzyniak x2, Szeliga)
23. 20.10.2010, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 3:1 (Lukjanovs, Buzała, Wiśniewski – Kuklis)
24. 25.05.2011, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 1:0 (Grzelczak)
25. 05.11.2011, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 0:0
26. 28.04.2012, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 0:1 (Traore)
27. 16.11.2012, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 2:0 (Traore, Ricardinho)
28. 20.05.2013, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 0:1 (Ł. Broź – Duda, Machaj)
29. 06.10.2013, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 4:1 (Leimonas, Lafrance, E. Visnakovs, Alex Bruno – Pietrowski)
30. 15.03.2014, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 2:0 (Vranjes x2)
31. 31.07.2022, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 2:3 (Pawłowski, Sanchez – Gajos, Zwoliński, Paixao)
32. 10.02.2023, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 0:0
33. 27.09.2024, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 1:1 (Kapić – Rondić)
34. 04.04.2025, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 2:0 (Shehu, Alvarez)
35. 08.11.2025, Lechia Gdańsk – Widzew Łódź 2:1 (Bobcek x2 – Bergier)
Bilans: 10 zwycięstw Widzewa, 14 remisów, 11 zwycięstw Lechii. Bramki: 35:34 dla Widzewa








Lech Poznań
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Radomiak Radom
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Legia Warszawa
Korona Kielce
Cracovia
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Widzew Łódź
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Lechia Tomaszów Maz.
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Broń Radom
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Mile widziana powtórka z rozrywki:
34. 04.04.2025, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 2:0 (Shehu, Alvarez)
36. 09.05.2026, Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 2:0 (Shehu, Alvarez)
;)
A. Vuković stworzył obronę, ale jest wciąz problem z atakiem, przy czym nie jest towina trenera, lecz poprzednich szkoleniowców i działaczy, którzy „lekka ręką” pozbyli się dobrych napastników (Imad Rondić, Jordi Sanchez) i nie zakontraktowali żadnego, kto by ich zastąpił. Drągowski i Wiśniewski to ostoja obrony, ale brakuje skutecznego ataku (A. Vuković został trenerem po zamknięciu okienka transferowego, więc nie mógł nic zrobić, jeśli w klubie nie ma rasowych napastników).
Remis bierzemy w ciemno. Żeby tylko sędzia nie przedłużał drugiej połowy. Statystyki przegranych meczy w doliczonym czasie są druzgoczące.