J. Bieniuk: „Przypomina mi to trochę sytuację z czasów Cacka”

8 maja 2026, 19:52 | Autor:

W sobotę w „Sercu Łodzi” Widzew Łódź podejmie Lechię Gdańsk. Postacią łączącą oba kluby jest Jarosław Bieniuk, który przed tym spotkaniem udzielił wywiadu dla „Onetu”. 

O tym, czy sobotni mecz może pogrzebać jedną z drużyn

„Na pewno jest to bardzo ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie. W przypadku Lechii już po odjęciu pięciu punktów na początku sezonu można się było spodziewać, że będzie walczyć właśnie o pozostanie w lidze. Ostatnie wyniki Gdańszczan są zaskakujące w negatywnym tego słowa znaczeniu. A czy ewentualna porażka w Łodzi zadecyduje o ich spadku? Myślę, że jeszcze nie. Potem Lechia zagra u siebie z Legią, a w ostatniej kolejce na wyjeździe z Bruk-Betem Termalicą. Widzew ma trudniej, bo do tego meczu przystąpi, będąc już pod kreską, choć też później zmierzy się z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie, czyli Koroną oraz Piastem”.

O tym, czy Lechia ma szansę zapunktować w Łodzi

„Przede wszystkim musi zagrać lepiej w tyłach i liczyć, że w końcu ofensywni zawodnicy coś strzelą, bo potrafią tworzyć akcje i je zakończyć, co już widzieliśmy w tym sezonie. Lechia ma niezłą drużynę na kontratak. Bobvek, Mena i Aleksandar Cirković świetnie się w tym mogliby odnaleźć. Na te ostatnie kolejki nastawienie Lechii musi się trochę zmienić. Zamiast widowiskowej gry trzeba zachować większość ostrożność, solidność, koncentrację w obronie i wykorzystywać stałe fragmenty gry. Tego ostatniego też mi teraz brakuje”.

Czy według niego Widzew to największe rozczarowanie sezonu

„Tak. Spodziewano się, że przy takim nakładzie finansowym ten zespół będzie w innej sytuacji sportowej. Przypomina mi to sytuację z czasów Sylwestra Cacka. Ogromne inwestycje, a w pierwszym sezonie spadek. Mam trochę deja vu, ale oby teraz tak się nie skończyło. I dla mnie również oby nie kosztem Lechii. Jestem trochę rozdarty, bo Lechia to mój klub, ale Widzew też jest mi bliski. Chciałbym, żeby oba zespoły się utrzymały”.

O Aleksandarze Vukoviciu

„Ja go bardzo cenię. Uważam, że dobrze zaczął, bo w kryzysach na początku trzeba myśleć o obronie. Mając w zespole Steve’a Kapuadiego czy Przemysława Wiśniewskiego, też bym od tego zaczął. Ci zawodnicy nie grają źle, choć trudno mówić, że nie zawodzą, skoro zespół jednak traci bramki i punkty. Widzewowi najbardziej brakuje utrzymania piłki z przodu. Według mnie tam nie ma piłkarzy, którzy wzięliby na siebie odpowiedzialność w ataku. A na dodatek presja w Łodzi jest ogromna — niemal całe miasto żyje Widzewem, to przecież kilka pokoleń kibiców”.

O słabych końcówkach Widzewa

„Właśnie o tym mówię. Presja jest olbrzymia i niektórzy tego mogą nie wytrzymywać. Z przodu jest brak utrzymania piłki, brak zagrożenia z przodu, brak stałych fragmentów, które przenoszą grę na połowę rywala. Defensywa jest cały czas pod presją, pojawia się nerwowość i błędy prowadzące do utraty bramek. Jakość w Widzewie pozostaje ogromna, ale ta presja zjada niektórych zawodników i w końcówkach meczu przeciwnicy przejmują inicjatywę. A Widzew, gdy już traci pierwszą bramkę, czasami sypie się całkowicie”.

O tym, za kogo będzie trzymał kciuki w tym meczu

„Za Lechię, choć remis też byłby dla niej względnie dobry. Jestem wychowankiem Lechii, mój syn gra w juniorach Lechii i po prostu chcemy mieć Ekstraklasę w Gdańsku. Ale życzę też Widzewowi utrzymania. Ten klub jest dla mnie ważny, a teraz ma potencjał i stabilność finansową, by być mocnym nie tylko w Ekstraklasie”.

Subskrybuj
Powiadom o
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Maestro
3 godzin temu

Cacek…

Zygfryd
Odpowiedź do  Maestro
1 godzina temu

…i trener cZub, nienawidzący Napoleoniego

Last edited 1 godzina temu by Zygfryd
Widzewiak
3 godzin temu

Koronka w pierwszej połowie pobrykała, w drugiej dwa gongi dostała ;)

Nart
3 godzin temu

Ja też trzymałem kciuki , ale za Ankę

Toma
2 godzin temu

Szokuje lekko, że obroną Broź Bieniuk Ukah Dudu z atakiem Robak Sernas by nic nie wygraliśmy. od 2010 Arka wygrała Puchar 2x SUper Puchar, Górnik puchar, Jaga mistrza, Piast mistrza i wiele innych. Praktycznie każdy zespół wygrał na 7egii tylko my od 30 lat nie wygrywamy tam.

kuzy
2 godzin temu

Do dzisiaj nie zapomnę wspólnej wódy z przypadkowymi kibicami Lechii w 1984 w Malborku. Superchłopaki…Ech to były czasy. A jutro tylko wyzwiska.

Paweł
Odpowiedź do  kuzy
1 godzina temu

tak samo z Jagą

Cacek 2.0
Odpowiedź do  kuzy
54 minut temu

Oj tam, niewazne z kim, najwazniejsza wóda

8
0
Would love your thoughts, please comment.x