Widzew – Piast (wypowiedzi)
23 maja 2026, 20:48 | Autor: Ryan„Kamień z serca” – to najczęściej powtarzany slogan wśród kibiców Widzewa po zakończeniu meczu z Piastem Gliwice. Łodzianie stanęli na wysokości zadania, pokonując gości z Górnego Śląska 2:1, dzięki czemu zachowali miejsce w Ekstraklasie. Jak ostatnie spotkanie sezonu ocenili trenerzy i zawodnicy?
Daniel Myśliwiec:
„Przegraliśmy bitwę, ale wygraliśmy wojnę – to jest dziś najważniejsze. Wielkie gratulacje dla wszystkich pracowników klubu. Byliśmy w bardzo trudnym położeniu, ale krok po kroku osiągnęliśmy swój cel. W trakcie meczu czułem spektrum wielu emocji i choć uważam się za osobę oczytaną, z dużym zasobem słów, nie umiem tych uczuć nazwać. Były one pozytywne, choć jako sportowiec jestem zły, że przegrałem.
Jakość piłkarska oraz pomysł muszą się obronić. Trzeba jeszcze zrobić coś, co sprawi, że będziemy grać w sposób bardziej bezkompromisowy, przez co punkty nie będą nam uciekały tak, jak w dwóch ostatnich meczach. Nie zagraliśmy dzisiaj złego spotkania. To nie było one team show, choć nie chcę Widzewowi odbierać zasług. Liczby, jakie osiągaliśmy w tym roku pokazały, że byliśmy w absolutnym topie, dlatego wierzyłem, że nasza praca się obroni.
Czy moi piłkarze znali wynik z Niecieczy? Szczerze mówiąc – nie wiem. Widziałem tylko, że sprawdzali to zawodnicy schodzący z boiska, a ja sam zapytałem się o to w doliczonym czasie. Po reakcji naszych kibiców domyśliłem się, że chyba jest OK.
Przyjechałem w wyjątkowe dla mnie miejsce, gdzie spędziłem wiele czasu. Chciałem tutaj wygrać jednak nie dlatego, że to Serce Łodzi, bo gdybym grał gdzieś indziej, również chciałbym to osiągnąć. Udało mi się opanować emocje, by pomóc drużynie. Dziś nie byłem skuteczny, ale patrzę na to z szerszej perspektywy. Nie ma we mnie żadnej zadry do Widzewa, cieszę się, że mogłem tu być i mieć na koniec poczucie, że przegrałem, ale nie muszę chodzić po budynku klubowym ze spuszczoną głową”.
Aleksandar Vuković:
„Duża ulga. Zarówno dla wszystkich tu obecnych, jak i dla mnie samego. Czułem na swoich barkach dużą odpowiedzialność za to, za co się zabrałem, dlatego cieszę się bardzo, że tak się stało. Wykonaliśmy bardzo dobrą pracę z całym zespołem. Zakładałem, że będzie trzeba zdobyć osiemnaście punktów i tak faktycznie było. Wiadomo, można było zrobić to wcześniej i byłby spokojniej, ale nie zamierzam narzekać. Wolę skupić się na gratulacjach i podziękowaniach.
Współczuję Lechii, która wywalczyła czterdzieści trzy punkty, ale cieszę się też z utrzymania Piasta, bo spędziłem tam dużo czasu. Muszę jednak przyznać, że trzy miesiące w Widzewie kosztowało mnie tyle, co trzy lata w Gliwicach. Nie graliśmy świetnego meczu, ale ambicją doprowadziliśmy do celu. Dla mnie bardzo ważne jest to, że zapewniliśmy sobie utrzymanie poprzez naszą wygraną, a nie porażkę Lechii. To trzeba docenić. W pierwszej połowie wyglądaliśmy dobrze, choć rywal miał strzał w poprzeczkę. My z kolei mieliśmy szansę na podwyższenie wyniku. Nie chcę wracać do tych naszych problemów w końcówkach meczów. Musieliśmy z tym żyć i dobrze, że przeżyliśmy, ale musimy to poprawić, bo na pewno nas na to stać.
Absolutnie z nikim się nie żegnam, to tylko ogólne podsumowanie minionego okresu. Patrząc z boku na Ekstraklasę, dla mnie Widzew był skazany na spadek. Wiele za tym przemawiało, widziałem tabelę. Jedna rzecz mnie popchnęła – nawet jak jesteś w trudnym położeniu, ale wierzysz w siebie, można to odwrócić. Będąc w środku zrozumiałem, że jest to bardzo trudne, ale dzięki temu dzisiaj jestem przeszczęśliwy. Zdobyliśmy bezcenne doświadczenie, osobiście pierwszy raz grałem ostatni mecz sezonu o utrzymanie. Cieszę się, że jestem w tym klubie i z optymizmem patrzę na to, co dalej.
Wszyscy nauczyliśmy się, że najważniejsza jest pokora, później pokora, a potem ciężka praca. Pycha kroczy przed upadkiem, choć oczywiście wiem, że mając takie możliwości finansowe, Widzew stać na grę o coś więcej niż utrzymanie”.
Bartłomiej Drągowski:
„Myślę, że to był najbardziej zwariowany sezon, w jakim grałem. Kosztował mnie bardzo dużo zdrowia i chyba będę z pięć lat krócej żył. Całe szczęście, skończyło się to dla nas pozytywnie. Trzeba o tym jak najszybciej zapomnieć, ewentualnie zostawić w głowie tylko te szczęśliwe momenty, odpocząć mentalnie i patrzeć w przód. Przy interwencji po strzale Lokilo dałem z siebie maksa. Na Błanika to nie wystarczyło, teraz się udało. Możemy świętować wygraną, mamy utrzymanie i trochę ciśnienia z nas zeszło”.
Juljan Shehu:
„Wynik z Niecieczy poznaliśmy w przerwie, ale nie było to dla nas istotne. Chcieliśmy wygrać ostatni mecz i utrzymać się bez względu na to, co wydarzy się na innych boiskach. Współczuję drużynom, które spadły z ligi, ale taki jest sport.
Cieszymy się, że zostajemy w Ekstraklasie, choć wiemy, że nie takie mieliśmy założenia przed sezonem. Dwa miesiące temu dołączył do nas trener Vuković i dziś chcę mu podziękować za to, co wniósł do drużyny. Zaufał nam i uwierzył w drużynę, co wcześniej zdążyliśmy trochę zgubić, a dzięki niemu zyskaliśmy na nowo cenny team spirit.
To był najtrudniejszy okres, odkąd jestem w Widzewie. Szczególnie w ostatnich tygodniach, gdy presja rosła wraz ze zbliżaniem się do końca sezonu. Musieliśmy wziąć na siebie tę odpowiedzialność, ale taka po prostu jest Ekstraklasa.
Oczywiście czym innym jest to, czy tak powinniśmy grać w piłkę, ale najważniejszy był cel, co udało nam się wykonać. Teraz przed nami odpoczynek, oczyszczenie myśli i koncentracja na kolejnym sezonie. Podziękowania dla wszystkich, którzy nas naprawdę wspierali. Przy okazji też dla tych mediów, które dla kliknięć w nas uderzała. Mam dla nich wiadomość: Widzew zostaje w Ekstraklasie, gdzie jest jego miejsce”.







Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Legia Warszawa
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Widzew II Łódź
Wisła II Płock
Lechia Tomaszów Maz.
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
GKS Bełchatów
Broń Radom
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Jak ktoś myśli o zmianie Vuko to sam powien pożegnać się z Widzewem
Bardzo porządny gośc.
naprawde Go polubiłem, a od wyboru trenera będzie Dyrektor sportowy- oby nowy.
gdzie się podział obecny?
Aleksandar „od 70 min. bronimy” Vukovic musi odejść.
Zadanie wykonane. Dziękujemy trenerze i liczymy na więcej w przyszłym sezonie!
Widzew się utrzymał. Legia poza pucharami. Może łks wdupi w barażach, a nawet jak awansują to będą derby i okazja na podkręcenie derbowego bilansu jeszcze mocniej. Życie jest piękne. Co prawda nie moje, ale piękne.
Widzisz jaka jest roznica w mwntalnosci … Ja tam bym jednak wolal zeby lks byl w eks i to nie na sezon tylko dluzej. Bo derby maja smak . Bo wygrana z nimi daje frajde wieksza niz sklepanie mistrza . Bo cos sie dzieje . Bo jest rywalizacja na wyzszym poziomie . Jak Borussia w niemczech upadala finansowo to bayern jej pozyczyl pieniadze bez procentu . Bo wiedzial ze potrzebuje silnego konkurenta zeby sam rosl w sile . A poza tym takimi meczami zyja cale spolecznosci i cala liga na tym korzysta wizerunkowo. . A u nas .. byle sie… Czytaj więcej »
No i respect dla pana na stanowisku trenera Piasta,.że stworzył potwora,.że jego pomysł musiał się.obronic, no i że przez ponad 90 nie pytał o wynik z Niecieczy w sytuacji gdy na starcie meczu już leżał na deskach, lol
Wielkie dzięki. Chociaż wierzyłem do końca. Nudy nie było:). Teraz że spokojem czekamy na nowe rozdanie.
Tak jak napsałem przed meczem. Strzelić bramkę liczyć na farta w końcówce. Utrzymała się drużyna która przez rok nie przeprowadziła składnej akcji po 70 minucie.. Nie ma co liczyć na transfery ,tylko rozbiegać tą ekipę bo kogo by nie sprowadzili będzie to samo .. Cieszę się że dostaliśmy nauczkę bez głównej konsekwencji. Wbijcie sobie do głowy – pieniądze to nie wszystko
Pierwszy TRENER tego sezonu.
Trenerze, dziękuję i życzę szacunku na który zasługujesz.
tak po prawdzie to częsciej kląłem niż chwaliłem, częściej załamka niż optymizm ale na dwie kolejki przed końcem powiedziałem dobra. uda się i masz. znów łomot. ale dziś nie wielu jest tak szczęśliwych jak ja. od 1973 wierny kibic Widzewa. tertaz czekam i wierzę że te trudne chwile za nami. wracamy do gry o mistrzostwo tylko jeszcze trzeba sporo powymiatać xz tego klubu a zwłaszcza z jego działaczy. wierzę w pana Dobrzyckiego i w to że Widzew znów bedzie Wielki!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Brawo dla trenera!
Prawda jest taka że w tym momencie w którym Vuko obejmował Widzew byliśmy w stanie agonalnym.
Za utrzymanie należy się trenerowi szansa budowy zespołu na przyszły sezon!
Trochę szkida podziękowania dla kibiciw dziś. Akurat uważam, że to był najlepszy doping w tym 21 wieku. Nie kojarzę meczu z takim pier….cały czas. Wszyscy jechali na maksa. Był ogień…