Widzew – Resovia (wypowiedzi)

14 listopada 2020, 15:23 | Autor:

Po serii trzech meczów bez zwycięstwa, piłkarze łódzkiego Widzewa w końcu wygrali! Podopieczni Enkeleida Dobiego może nie zachwycili, ale dzięki bramkom Patryka Muchy i Marcina Robaka pokonali Resovię 2:0. Jak spotkanie ocenili trenerzy oraz zawodnicy obu drużyn?

Szymon Grabowski:
„Ten mecz nie należał do najlepszych w naszym wykonaniu. Pretensje mamy przede wszystkim do siebie, bo w pierwszej połowie to spotkanie było wyrównane. Nie stało może na najwyższym poziomie, ale obie drużyny miały swoje sytuacje. Mamy do siebie żal o to, że straciliśmy takie bramki, a nie inne. Daniel obronił w niewiarygodnej sytuacji, w drugą część weszliśmy poprawnie, oddaliśmy kilka uderzeń z dystansu. Popełniliśmy jednak kuriozalne błędy, które zdarzają nam się w całym sezonie, a które kończą się golami i rzutują na wynik. Pierwsza bramka zabiła mecz, przez co wracamy do Rzeszowa z bagażem dwóch trafień.”

Enkeleid Dobi:
„Wygraliśmy ten mecz zasłużenie. W pierwszej połowie brakowało nam tylko postawienia kropki nad i, ale już wtedy mieliśmy dwie czy trzy stuprocentowe szanse. Liczą się jednak trzy punkty, których bardzo potrzebowaliśmy. Cieszy nas, że znowu zagraliśmy na zero z tyłu, a do tego mieliśmy sporo okazji do strzelenia gola. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo, chociaż na pewno więcej tych okazji powinno zakończyć się bramkami. Najważniejsze są trzy punkty. Po tym, co przeszliśmy w ostatnich tygodniach, drużyna pokazała się z najlepszej strony.”

Sebastian Zalepa:
„Trudno powiedzieć coś mądrego po przegranym meczu. W pierwszej połowie wyglądaliśmy lepiej, zarówno zespołowo, jak i indywidualnie. Wynik remisowy był sprawiedliwy, bo Widzew miał swoje sytuacje, ale i my je mieliśmy. Po przerwie nic nie zapowiadało tego, że stracimy bramkę. Popełniłem błąd, powinienem wybić piłkę mocniej, później ona odbiła się jeszcze od naszego zawodnika, a wszystko to było pokłosiem przegranego pojedynku w bocznej strefie. Podaliśmy Widzewowi rękę, zaś w ostatnich dwudziestu minutach to Widzew kontrolował spotkanie, czego odzwierciedleniem były szybkie ataki. Chcieliśmy zapunktować, ale brakło nam i z tyłu, i z przodu.”

Marcin Robak:
„Wydaje mi się, że ten mecz był pod naszą kontrolą. Stwarzaliśmy sobie mnóstwo sytuacji, ale piłka nie chciała wpaść do bramki przeciwnika. Nie podłamaliśmy się jednak, tylko szukaliśmy kolejnych okazji, by strzelić przynajmniej jednego gola i zdobyć trzy punkty. Zarówno w tym spotkaniu, jak i w poprzednich było widać, że trochę brakowało nam pewności siebie pod bramką przeciwnika. Mieliśmy swoje szanse, lecz nie potrafiliśmy zachować spokoju i ich wykorzystać. Nie pomagało nam to, że ciągle remisowaliśmy. Fajnie, że w końcu się przełamaliśmy i wygraliśmy na własnym stadionie.”

Patryk Mucha:
„Od początku nie było to łatwe spotkanie, bo Resovia ustawiła się z tyłu i umiejętnie broniła. Nasz trener miał dzisiaj większe możliwości w składzie i mógł nim rotować. Ja zacząłem na ławce, ale wszedłem potem na boisko i dałem drużynie ten impuls, którego potrzebowała, z czego bardzo się cieszę. Dopisujemy sobie trzy punkty, które chcieliśmy zdobyć w ostatnich meczach. To nie jest łatwy okres dla wszystkich, najpierw ta przerwa i izolacja, brak treningów, przez co wypadliśmy z tego rytmu, jaki mieliśmy wcześniej. Każdy mecz jest inny. Niby dominujemy, niby stwarzamy sobie okazje, ale ich nie wykańczamy. Dlatego potrzebowaliśmy takiego zwycięstwa jak dzisiaj.”

Robert Prochownik:
„Mogę być zadowolony z gry w drugiej połowie, ale z pierwszej już nie. Nie wiem, czy to stres, czy coś innego, ale nie wyglądało to tak, jak chcieliśmy. Po przerwie była dominacja z naszej strony, a w moim przypadku najlepszy występ w dotychczasowych meczach. W obu połowach staraliśmy się grać tak samo, lecz w drugiej wszystko wychodziło nam lepiej. W przerwie w szatni trener powiedział kilka mocnych słów i to podziałało na nas. Każdy ma na boisku określone zadania od trenera – ja nie jestem żadnym wolnym elektronem. Jeżeli mam okazję gry jeden na jeden, to gram, a jeżeli jest szansa podać piłkę, to podaję kolegom z zespołu.”

28
Dodaj komentarz

11 Comment threads
17 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
25 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
1910

Dużo osób narzeka w Polsce na obcokrajowców,ale grubo się mylą,albo zazdroszczą tacy jak hajto ,że obcokrajowcy są lepsi od polskich kopaczy. Zobaczcie na Hiszpanów z łks-u i innych polskich klubów.Oni robią różnicę ! I takie wzmocnienia my kibice się DOMAGAMY ! Dość już miernych kopaczy. 3 liga hiszpańska kładzie na łopatki tą całą Fortunę 1 ligę i większość Ekstraklasy.

Leon

Akurat ja się domagam wychowanków, a Pro Junior System to najlepsze,co mógł wymyśleć PZPN. Powinien jeszcze być wymóg, że junior ma być Polakiem.

1910

Tak….pro juniorami to w 3 lidze możemy sobie pograć. Przemyj oczy. Wychowankowie tak,ale jak mają umiejętności,a nie kolejne ,,Cinki Kozłowskie ” Same znawcy,a póżniej wyjeżdżacie z pretensjami do Pajączek

mieliśmy takiego co jak był w formie to robił różnicę ale teraz jest -persona non grata

majcher

Zgadzam się. Patrząc na ostatnie mecze, w moim odczuciu liga jest wyrównana (od paru lat jest spłaszczona i wyrównana), a różnicę robią obcokrajowcy, ewentualnie 2-3 zawodników. Gdybyśmy mieli trochę więcej jakości z przodu, kogoś, kto potrafi grać piłką, szybko rozgrywać, to byśmy byli w czubie. Ogólnie nasza gra pozostawia wiele do życzenia, dobrze, że rywal nie potrafił wykorzystać błędów w obronie. Stępiński, to prawy obrońca, widać, że na lewej popełnia sporo błędów i gra tam z musu. Obie bramki wpadły po naszych akcjach z lewej strony, a to przecież niby prawa strona jest naszą mocniejszą. Fundambu ma przebłyski, ale brakuje… Czytaj więcej »

Wielki

ale my mamy obcokrajowców……Fundambu, Ojama i nie jest moim zamysłem obrażanie Ameyau też ma nie polskie korzenie. Cierpliwosci niech ze sobą pograją.

didi

Co do Ojamy to zastanawiam się po co i w jakim celu on przyszedł ale chyba odpowiedź jest nam znana. Fundambu trzy pierwsze mecze na plus ładna bramka z Stomilem jak dla mnie bramka sezonu:)i od tamtej pory NIC. Ameyau brak słów

Andrzej. S

Czym przed,ej się z Ameyow pożegnamy tym lepiej i dla niego i dla nas.
Nic ten człowiek nie wnosi kompletnie

Łukasz

Brawo, oby tak dalej.

Kowboj

Niestety tak ta druzyna Bedzie wygladac (czyli jak zbieranina pilkarzy). Transfery trzeba konsultowac z trenerem bo on wie kogo potrzeboje a nie sciagac 6 pilkarzy i kazdy gowno da. Ta druzyna nie ma stylu bo pilkarze sa sprowadzani na hura. Ale tak to jest jak w klubie nie ma jednego goscia ktory zanim wyda kase obejrzy zlotowke 2 razy. Tu jest potrzebny 1 wlasciciel bo nasi wydaja kase na hura I biora kogo popadna. Tylko jest pytanie. Czy w klubie szukaja wlasciciela bo wtedy duzo poleci z stolkow I nie bedzie sie juz dalo zarabiac na Widzewie.

Kacz1979

Nic dodać nic ująć.

Piotr.Z

Właściciel nie jest lekarstwem na wszelkie zło. Szczególnie my powinniśmy o tym dobrze wiedzieć. Czy zapomnieliśmy już o niejakim panu Cacku?

TOMASZ

Tak bo kiedyś trafił się jeden Cacek to teraz nie będziemy szukać bogatego właściciela. Z super stowarzyszeniem zawojujemy całą Polskę i pół Europy. Ochloń Ty i tobie podobni.

krystian.db

nie hejtuje, tylko pytam poważnie. Serio widzicie potencjał w najbliższych 10 latach na zawojowanie krajowego podwórka, nie wspominając o połowie Europy? Serio? postawmy sprawę jasno, nie będzie na to szansy póki jedziemy schematami, które prześladują nasze podwórko od dziesięcioleci. Nie będzie ligi europy, czy innej dla drugiego sortu w Euopie, co sezon. Nie będzie dopóki, nie znajdzie się ktoś z pomysłem na szkolenie, na prowadzenie klubu w pełni profesjonalnie. a jak już taka osoba trafi się w Polsce, to życzyłbym sobie, żeby do nas trafił, ale będzie ciężko, jeśli u nas czuć pół-amatorkę. Czy jest szansa aby to się zmieniło… Czytaj więcej »

Noname

W sumie największym problemem za czasów Cacka były ciągnące się sprawy korupcji, którego winni byli poprzedni zarządcy. Szymański i nie jaki Boniek (bo nie wierzę, że o niczym nie wiedział, to świetny piłkarz, ale też stary cwaniak). Później jego błędem było oddanie zabawek synkowi, i się zjebało kompletnie. Jakby wszystko przeanalizować obiektywnie, to żaden z nas nie chciałby się znaleźć w sytuacji w jakiej Cacek musiał się cackać. Prawdziwy właściciel potrzebny od zaraz.

Mr. X

Spełniło się moje marzenie.
Koszykarki Widzewa tez dzisiaj wygrały z Wisłą Kraków.
Cały tydzień jest boski.
Dwa zwycięstwa koszykarek (czwartek i sobota) i zwycięstwo piłkarzy.
Ave Widzew !!!!!!!

Lojer

Ksiądz w konfesjonale: Jako pokutę obejrzysz sobie następny mecz Widzewa…

Radek

Jeżeli da Ciebie oglądanie meczu ukochanego klubu jest karą, to możesz oglądać formułę 1, szachy albo przeróżną inna dyscypline sportową lub poprostu inny klub.

Karamboll

Uwierz mi ze dla mnie oglądanie tych partaczy jest mega karą, która sam sobie zadaję.

Rad

Albo rodeo :)

Stev80

Na wstępie gratuluję zwycięstwa, wynik lepszy, niż gra. Nadal będę upierał się przy tym, aby Kosakiewicz odpoczął od gry, nawet czekam na czwartą żółtą kartkę. Gracz z dwoma celnymi podaniami, kiksy w obronie. Dzięki trenerze, za odsunięcie Kosakiewicza od wykonywania rzutów wolnych i rożnych. Chciałbym zobaczyć Stępińskiego na prawej obronie, bo na lewej on się bardzo męczy. Brak dobrego rozgrywającego, Możdżeń nie da nam płynności gry, nie ma kto rozdzielać piłek. Dziś M. Robak pokazał, że jest niezbędny na boisku.

didi

Stev80. Popieram to co napisałeś Kosakiewicz powinien już dawno zasilić ławkę rezerwowych.

Michał

Czy bramkarze mają jakieś treningi szybkościowe, czy silowe?
Jeśli tak to chyba Mleczko nie został własciwie przebadany bo wygląda , jakby miał nogi wypełnione ołowiem, czy żelazem…

Rafi

Wreszcie wygrana ale gra mizerna. Wszystko idzie nam opornie, ciężko. Niedokładności pełno. To nie drużyną tylko zlepek czegoś.

Krzysztof

Za zwycięstwo gratulacje. Ciągle te same błędy do poprawy. Mamy szczęście, że ta liga jest tak słaba, że nie wszystkie nasze problemy mają od razu konsekwencje.
1.Niepewny Mleczko, szczególnie na przedpolu.
2.Niecelność podań przy wyprowadzaniu piłki z obrony. Celują w tym Kosakiewicz i Stępiński.
3.Słabość w ataku. Poza Robakiem nie istniejemy.
4. Gra bez piłki. Nie ma komu podać piłki, bo większość stoi albo truchta i są łatwo wyprzedzani przez przeciwnika.
5.Ciegle nie wymyślono optymalnej pozycji dla Fundambu.
6.Stępiński nie nadaje się do gry na lewej obronie.
7.Bardzo słaba gra Możdżenia. Trener musi znaleźć do niego klucz, albo Możdżeń będzie musiał odejść.

KTOŚ

OBIEKTYWNIE:
Chaos i przypadek … taka jest smutna PRAWDA …
Dzisiaj po boisku biegały dwie drużyny DRUGOLIGOWE.

Robert

Kolejny mecz bez taktyki. Czyli gramy do przodu a może coś wyjdzie. Bez Robaka nie istniejemy tyle że Robak za rok nie będzie się nadawał do gry w 60 minutach. Bo w zarządzie są osoby które nie znają się na piłce a tylko na wyciąganiu kasy. Potrzebny jest jeden właściciel który wyrzuci wszystkich z budynku klubowego i zacznie budować od zera. TYLKO WIDZEW

didi

A z Robakiem istniejemy? owszem strzela bramki ale z nim lub bez niego jest nam strzelać bramki.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress