Zapowiedź meczu Górnik Polkowice – Widzew Łódź

27 czerwca 2020, 21:00 | Autor:

Dwa zwycięstwa z rzędu bardzo polepszyły atmosferę w drużynie łódzkiego Widzewa. Podopieczni Marcina Kaczmarka umocnili się w fotelu lidera II ligi, a jutro będą mogli jeszcze poprawić swoją sytuację. Warunkiem będzie jednak zwycięstwo nad Górnikiem Polkowice.

Rozegrany w poprzednią niedzielę mecz z rezerwami Lecha Poznań był dla łodzian prawdziwym rollercoasterem. Po tym, jak po nieco ponad pół godzinie gry przegrywali już 0:2, wydawało się, że fatalna seria porażek na własnym stadionie zostanie podtrzymana. Widzewiacy wzięli się na szczęście w garść i odmienili losy spotkania, pokazując przy tym sporo tak wymaganego od nich przez kibiców charakteru.

Niestety, starcie z drugą drużyną „Kolejorza” nie obyło się bez ofiar. Na szczęście nikt nie doznał kontuzji, ale swoje czwarte żółte kartki w sezonie obejrzeli Kornel Kordas i Marcin Robak, a więc obaj nie będą mogli zagrać w Polkowicach. O ile brak tego pierwszego nie powinien być zbyt odczuwalny, bo Marcel Pięczek prezentuje co najmniej taki sam poziom, to absencja kapitana może sprawić sztabowi szkoleniowemu nie lada problem.

Najlepszy strzelec łódzkiego klubu w każdym z dotychczasowych meczów wychodził w pierwszym składzie. Teraz trzeba będzie sobie jednak poradzić bez niego. Opaskę kapitańską założy najprawdopodobniej Daniel Tanżyna, a miejsce w ataku zajmie Rafał Wolsztyński. Trener Kaczmarek nie ma zresztą innej opcji, bo były piłkarz Górnika Zabrze to tak naprawdę jedyny zdrowy napastnik w kadrze. Nawet pomimo tego, że w dwóch ostatnich kolejkach nie pojawił się na boisku nawet na minutę, jutro będzie musiał zagrać.

Wygląda na to, że więcej zmian w składzie nie będzie. Trudno się temu dziwić, bo widzewska maszyna powoli zaczyna funkcjonować tak, jak tego od niej oczekiwano od momentu wznowienia rozgrywek. Co prawda graczom lidera II ligi nadal zdarzają się przestoje, okresy słabszej gry i proste błędy, ale jest ich zdecydowanie mniej niż wcześniej. Z każdym kolejnym spotkaniem wszystko powinno działać jeszcze lepiej.

Faworytami będą jutro oczywiście widzewiacy, ale w żadnym wypadku nie będzie to dla nich spacerek. Górnik również w słabym stylu wrócił do gry po przerwie, jednak w dwóch ostatnich kolejkach pewnie pokonał swoich przeciwników – najpierw Pogoń Siedlce 3:1, a później Elanę Toruń 4:1. W tym pierwszym starciu hat-trickiem popisał się Eryk Sobków, z kolei kilka dni później cztery gole strzelił Michał Bednarski.

Nic w tym dziwnego, bo polkowiczanie dysponują trzecią najlepszą ofensywą w lidze, ustępując tylko Widzewowi oraz GKS. W tym sezonie pokonali bramkarzy rywali już 47-krotnie, a duża w tym zasługa wspomnianego Bednarskiego, który ma na koncie dwadzieścia jeden trafień i o dwa wyprzedza drugiego w klasyfikacji strzelców Robaka. Pozostaje tylko żałować, że jutro nie dojdzie do ich bezpośredniego pojedynku.

Dużym uproszczeniem byłoby jednak powiedzenie, że w zespole prowadzonym przez pochodzącego z Albanii Enkeleida Dobiego uważać należy tylko na 24-letniego snajpera. Równie ważną postacią jest Mariusz Szuszkiewicz, który w zeszłym sezonie z dorobkiem dwudziestu siedmiu goli został królem strzelców III ligi. Teraz ma ich co prawda tylko siedem, ale dołożył do nich sporą liczbę asyst. Wydaje się, że to właśnie od niego zależało będzie to, jak zafunkcjonuje ofensywa gospodarzy.

Wszyscy podkreślają, że jutro możemy spodziewać się otwartego widowiska. Przeszkodzić może w tym jednak… pogoda. Wczesnym popołudniem w Polkowicach prognozowany jest trzydziestostopniowy upał, który na pewno nie pomoże w szybkiej grze, tak samo jak było trzy tygodnie wcześniej w Rzeszowie. Miejmy jednak nadzieję, że tym razem widzewiacy wrócą do Łodzi z trzema punktami, które pozwolą jeszcze powiększyć przewagę nad goniącym peletonem.

Mecz Górnika Polkowice z Widzewem Łódź rozpocznie się o godzinie 13:05, a poprowadzi go Maciej Pelka z Poznania. Na Stadionie Miejskim pojawi się komplet 810 widzów, wśród których zabraknie niestety zorganizowanej grupy fanów gości. Wszystkich chętnych już teraz zapraszamy do śledzenia wydarzeń za pośrednictwem naszej tradycyjnej Relacji LIVE. Transmisję wideo przeprowadzą Widzew TV i TVP3, a radiową Radio Widzew oraz Widzew.FM.

13
Dodaj komentarz

6 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alteregoista

Polkowice walczą o utrzymanie. A patrząc na ostatnie ligowe wyniki i wyczyny drużyn zagrożonych spadkiem, należy realnie rozważyć opcję powrotu do Łodzi na tarczy, a nie z tarczą.

Tomasz Częstochowa

Zamknij drzwi z drugiej strony.

Red glasgow

Kiedy przestaniesz marudzic? Jak wygraja lige mistrzow? Czy tez bedzie jakies ale. Ja typuje wynik 2-0dla Widzewa

Tomasz 1

bez MR9 i z atakujacym na przeciw liderem strzelcow Bednarskim moze byc trudno ale Widzewiak nie traci nadziei przed meczem ,wy za to dzis na tarczy z Płocka,słabo to u was wygłada FC Karolew Łodź

WD40

Jutro zobaczymy ile wart jest Wolsztyński.

WIDZEWIAK

Smiechem jest to,ze mamy tylko dwoch napastnikow w kadrze(nie wiem do jakiej pozycji zaliczyc Prochownika,ktory wchodzi na ostatnie dwie sekundy na boisko) a wypozyczamy Banaszaka.

Andrzej S.

Prochownik gra na pozycji junior.
5sek/mecz

Tomek 66

Tak, po Polkowicach Wolsztyński da nam odpowiedź czy trzeba się z nim pożegnać po sezonie, czy nie. Na razie prezentuje się słabo i porusza się jak dziecko we mgle. Ale z ostatecznymi sądami należy poczekać bo już niejeden krytykowany piłkarz po meczu, zaprezentował się dobrze w następnym.

Majki

Jeśli ktoś nie planuje do konca rundy wybrać się na mecz Widzewa to proszę o kontakt. Byłem z Lechem i chętnie pójdę na wszystkie następne. Od kolejki z Elaną można przekazywać palmę pierwszeństwa na innego kibica. Proszę o kontakt to dogramy szczegóły, gwarantuje, że stratny nikt nie będzie.
Jak coś to ślijcie maila na [email protected]

Rychu

Wyniki tak się ułożyły że dziś wystarczy remis i status quo w tabeli zachowany .
Fajnie byłoby odskoczyć na kilka malutkich punkcików i posiadać taki mały bufor ,na wypadek jakiejś wtopy.

Gandalf

Robert Prochownik o ile pamiętam był awizowany jako napastnik z wielkim talentem, o którego miały pytać kluby z ekstraklasy. Dlaczego zatem u nas Robert figuruje jako pomocnik i odnotował dwa kilkusekundowe wejścia na boisko? Czyżby rekonesans arcyskauta Pawlaka zawiódł, czy to przypadek podobny do tego parę lat temu z Arierro?

Mariusz

Widzew Łóź ???
(grafika ze składem)

Andrzej S.

Uć Qwa

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress