Zapowiedź meczu Widzew Łódź – Lech II Poznań

20 czerwca 2020, 22:15 | Autor:

Po wyjazdowej wygranej z Garbarnią Kraków, humory kibiców Widzewa zdecydowanie się poprawiły. Aby jednak ten sukces miał jakiekolwiek znaczenie, trzeba będzie go powtórzyć w jutrzejszym spotkaniu z rezerwami Lecha Poznań. Wbrew pozorom, łatwo wcale być nie musi.

Podopieczni Marcina Kaczmarka spisali się w Krakowie zdecydowanie najlepiej po wznowieniu rozgrywek. Co prawda wciąż kiepsko bronili stałe fragmenty gry, mieli problemy na bokach obrony, a po strzelonych bramkach niepotrzebnie się cofali, to wreszcie w ich postawie dało się zauważyć te elementy, dzięki którym rundę jesienną zakończyli na pierwszym miejscu w tabeli.

Bardzo dużą różnicę zrobił Marcin Robak. Supersnajper Widzewa najpierw zanotował asystę przy golu Adama Radwańskiego, później asystę drugiego stopnia przy trafieniu Konrada Gutowskiego, na koniec samemu zaś pokonał bramkarza Garbarni. Oprócz tego, w większości celnie podawał, a przede wszystkim w końcu był na boisku prawdziwym liderem. Być może to był element, który zrobił w środę podstawową różnicę.

Jeszcze kilka dni temu wielu kibiców sadzało kapitana łódzkiego klubu na ławce, ale teraz taki ruch nie wchodzi w grę, zwłaszcza że w stolicy Małopolski Rafał Wolsztyński nie pojawił się na murawie nawet na chwilę. Jutro być może dostanie szansę, ale na pewno nie od pierwszej minuty, bo pewne miejsce w wyjściowej jedenastce ma nie tylko Robak, lecz również Radwański, który według wskaźnika InStat Index był najlepszym piłkarzem ostatniego meczu.

Na zmiany w składzie nie zanosi się w ogóle. Mały znak zapytania można byłoby postawić przy nazwiskach Kornela Kordasa i Bartłomieja Poczobuta. Lewy obrońca spisuje się ostatnio słabo, a wczoraj do zdrowia wrócił Marcel Pięczek. Ewentualny zastępca Poczobuta, Marcel Gąsior, zaliczył z kolei „wejście smoka” w Krakowie, efektownym podaniem uruchamiając Łukasza Kosakiewicza przy bramce Robaka.

Wszystkie te rozważania najprawdopodobniej trzeba będzie jednak potraktować wyłącznie czysto teoretycznie. Sądząc po ustawieniu zespołu na ostatnich zajęciach, trener Kaczmarek postanowi zaufać sprawdzonej maksymie i nie zmieniać zwycięskiego składu. Trudno mu się dziwić, bo podstawowi gracze w końcu udowodnili, że zasługują na miejsce w jedenastce. Jedyną korektą, ale w kadrze meczowej, będzie zapewne wymiana Filipa Bechta na zdrowego Pięczka.

W niedzielny wieczór naprzeciwko widzewiaków stanie drużyna rezerw poznańskiego Lecha. Pierwszy mecz obu ekip był bardzo ciekawy – choć czerwono-biało-czerwoni wygrali 2:1, to prowadzona przez Rafała Ulatowskiego młodzież „Kolejorza” napsuła im sporo krwi. Nie tylko młodzież zresztą, bo przecież wtedy wyróżniającymi postaciami byli doświadczony środkowy obrońca Grzegorz Wojtkowiak czy przymierzany swego czasu do Widzewa Maciej Makuszewski.

Tego pierwszego jutro powinniśmy zobaczyć przy al. Piłsudskiego, bo jest kapitanem rezerw, ale drugiego na pewno nie, ponieważ zimą przeniósł się do Jagiellonii Białystok. W zespole Lecha trudno będzie w ogóle szukać wielu piłkarzy pierwszej drużyny, która dziś rywalizowała na wyjeździe z Piastem Gliwice i do Poznania wróci późno w nocy. Nie wydaje nam się, by ktokolwiek z kadry meczowej miał pojechać też do Łodzi, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.

Na kogo trzeba będzie zwrócić uwagę w „Kolejorzu”? Z całą pewnością na wspomnianego Wojtkowiaka, a także na innego doświadczonego zawodnika, byłego kapitana młodzieżowej reprezentacji Polski i Warty Poznań, Artura Marciniaka. Wrażenie może robić CV mającego w przeszłości styczność z Premier League Tomasza Cywki, obrońcy lidera II ligi będą zaś musieli uważać przede wszystkim na Pawła Tomczyka, który w tym sezonie zdobył trzy bramki w Ekstraklasie, ale wiosną stracił zaufanie trenera pierwszej drużyny.

Bardzo dużym atutem gospodarzy będzie obecność kibiców. Łodzianie przegrali dwa poprzednie domowe spotkania w „nowej rzeczywistości”, a wielu z nich podkreślało, że pusty stadion nie pomagał im w trudnych momentach. Teraz w końcu usłyszą doping fanów, którzy w liczbie około 4500 osób powinni stawić się przy al. Piłsudskiego. Choć początkowo niezbyt wielu widzewiaków deklarowało obecność w „Sercu Łodzi”, nie chcąc stracić możliwości wzięcia udziału w bardziej atrakcyjnych potyczkach, to ostatecznie – dzięki uruchomieniu wolnej sprzedaży – komplet powinno udać się osiągnąć.

Niedzielny mecz Widzewa Łódź z Lechem II Poznań rozpocznie się o godzinie 19:10, a poprowadzi go Sebastian Tarnowski z Wrocławia. Na stadionie pojawią się oczywiście przedstawiciele Redakcji WTM, dzięki którym będziecie mogli śledzić naszą tradycyjną Relację LIVE. Transmisję telewizyjną szykują Widzew TV i TVP3 Łódź, z kolei przekaz radiowy Radio Widzew oraz Widzew.FM.

11
Dodaj komentarz

3 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zygmunt

Wydawało się, że ludzie rzucą się na bilety, tymczasem na 20 godzin przed meczem było ich w puli jeszcze ponad 1000. To i tak nieźle. W Gliwicach nie sprzedali nawet połowy limitu, a w Lubinie tylko nieco ponad 20%. Nowe realia w erze COVID 19. Niższe i krótsze kontrakty, mniej liczne kadry i bezrobocie wśród piłkarskiej braci. Koniec ściągania drogiego szrotu z zagranicy, więcej szans dla rodzimych talentów. Dość przepłacania agentów piłkarskich, wyzwania dla wielu klubów jak utrzymać płynność finansową. Duża podaż w najbliższym okienku transferowym i mało transferów gotówkowych.

Rychu

Widać że myślących o swoim zdrowiu i zdrowiu bliskich jest sporo.brawo wam

Krzysztof

Wielu kibiców odpuściło ten mecz, bo chce pokazać władzom Widzewa,ze ma dość piłkarskiego dziadostwa i minimalizmu, które trwa w klubie już czwarty rok. Ponadto ( przynajmniej Ja ) nie będę brał udziału w tym cyrku korona-swirusowym i stał na trybunie sam w masce na twarzy, nie wspominając o cyrku przy wejściu i wyjściu. Widzew ma się w sercu – gdziekolwiek się jest.

Andrzej S.

Bzdura.
Ja wirusa mam głęboko z tyłu,a po bilet się nie zgłosiłem w proteście za trzy pierwsze mecze

Andrzej S.

Rychu.
Idź w tej intencji Panu Bogu podziękować.
Kościół masz czynny bez ograniczeń żadnych.

Andrzej S.

Zygmunt.
To nie do końca tak.
wszystko za chwilę wróci do normy,tylko niech te poyebane władze zniosą te bzdurne limity.
DLACZEGO MA BYC 25 %, a nie np 85%?
Ja zresztą też po pierwsze w podzięce za trzy pierwsze mecze odpuściłem sobie dzisiejszy, a nie dlatego,że się boję jakichś pseudowirusów
Poza tym słabo widzę oglądać mecz przy 23 stopniach z maską na ryju i żarówą w oczy.
Na C o 19.10to nieuniknione latem.

pieko

Oczywiście w pierwszym meczu wygraliśmy 2:1. Nawet przegrywaliśmy chwilę po bramce z karnego

Alteregoista

1 liga albo śmierć. Jeszcze tylko 18 punktów w 8 meczach i można się będzie cieszyć z tego pierwszego.:)

Tomasz 1

Ty sie lepiej zajmij swoim klubem z Karolewa…bo tam już nie ma co trenować tam trzeba dzwonić :-) Naszych piłkarzy nazywasz szrotem,cieszysz sie z naszych porażek i szydera jak kiedyś Sajmon,Internetowy Troll,Abraxas… Z pewnością coś łączy te osoby :-) Ale mimo wszystko pozdrowienia i smutnej niedzieli dziś od 19.10 :-) a dla nas radosnej

Andrzej S.

O tym że zamiedzowi spadną to wiedziałem od momentu,jak usłyszałem,że najlepszy trener ligowy Wojciech Stawowy został ich trenerem.
Wczoraj kolejna wtopa, ale za to przynajmniej wymieniają po kilkaset podań w meczu. Szacun dla myśli trenerskiej:-)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress