Sezon fatalny, ale punktowo czwarty w XXI wieku! (analiza)
28 maja 2026, 19:14 | Autor: RyanZakończony w weekend sezon był dla całej widzewskiej społeczności pasmem rozczarowań. Na szczęście, w ostatniej kolejce udało się uniknąć największej tragedii i zapewnić sobie utrzymanie. Paradoksalnie, był to czwarty najlepszy wynik punktowy RTS w XXI wieku!
Miniona kampania przejdzie do historii jako jedna z najbardziej kuriozalnych. Jej wyjątkowość polegała na bardzo wyrównanej rywalizacji, co sprawiało, że ligowa tabela była niezwykle płaska. Jedno zwycięstwo lub jedna porażka mogły przenieść drużynę o kilka miejsc w górę lub w dół rankingu. Najlepszym przykładem była Legia Warszawa, która jeszcze na kilka tygodni przed końcem zmagań była poważnie zagrożona relegacją do I ligi, by finalnie… włączyć się do walki o europejskie puchary!
Innym dowodem absurdów, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy, był Widzew Łódź. Zbudowana za ponad 100 milionów złotych drużyna przez zdecydowaną większość czasu znajdowała się w dolnych rejonach klasyfikacji, a później na długo wpadła do strefy spadkowej. Udało się ją opuścić dopiero po wygranej z Lechią Gdańsk w 32. kolejce, a utrzymanie osiągnięto dopiero w ostatniej potyczce z Piastem Gliwice. Mimo to, dorobek punktowy czerwono-biało-czerwonych jest ich czwartym najlepszym w XXI wieku, jeśli chodzi o występy w elicie.
Patrząc historycznie, najlepiej Łodzianom poszło w sezonie 2010/2011, gdy pod wodzą Andrzeja Kretka, a później Czesława Michniewicza zajęli 9. miejsce i zdobyli 43 oczka. Ponieważ Ekstraklasa liczyła wówczas szesnaście drużyn, średnia wyniosła 1,43 punktu na mecz. Drugi najlepszy rezultat osiągnięto przed dwoma laty, za kadencji Daniela Myśliwca (pierwsze siedem meczów rozegrano pod batutą Janusza Niedźwiedzia), również finiszując na 9. pozycji, lecz już w osiemnastozespołowym gronie. Punktów zdobyto wtedy najwięcej, ale średnia była nieco gorsza niż trzynaście lat wcześniej. Podium zamyka kampania 2011/2012, kiedy na ławce trenerskiej Widzewiaków zasiadał Radosław Mroczkowski.
Widzew w Ekstraklasie w XXI wieku:
2002/2003 – 9. miejsce (37 pkt – 1,23 pkt/mecz)
2003/2004 – 14. miejsce (19 pkt – 0,73 pkt/mecz) – spadek
2006/2007 – 12. miejsce (28 pkt – 0,93 pkt/mecz)
2007/2008 – 15. miejsce (26 pkt – 0,87 pkt/mecz) – spadek
2010/2011 – 9. miejsce (43 pkt – 1,43 pkt/mecz)
2011/2012 – 11. miejsce (39 pkt – 1,30 pkt/mecz)
2012/2013 – 13. miejsce (33 pkt – 1,10 pkt/mecz)
2013/2014 – 15. miejsce (22 pkt – 0,89 pkt/mecz) – spadek
2022/2023 – 12. miejsce (41 pkt – 1,21 pkt/mecz)
2023/2024 – 9. miejsce (46 pkt – 1,35 pkt/mecz)
2024/2025 – 13. miejsce (40 pkt – 1,18 pkt/mecz)
2025/2026 – 14. miejsce (42 pkt – 1,24 pkt/mecz)
w sezonie 2001/2002 doszło do podziału na grupy, bez łącznej tabeli
w sezonie 2013/2014 doszło do podziału na grupy i podzielenia punktów w łącznej tabeli
Ostatnie rozgrywki zakończono na 14. lokacie, ze średnią 1,24 punktu na mecz. Doprowadziło do tego aż czterech szkoleniowców, co także jest zdarzeniem bez precedensu nawet w tak niestabilnym miejscu pracy, jak „Serce Łodzi„. Największy wkład w dorobek zespołu miał Aleksandar Vuković, który punktował zdecydowanie najlepiej i w głównej mierze to dzięki niemu RTS zdołał utrzymać się w elicie. Podobnie wypadli pod tym względem Zeljko Sopić, pod wodzą którego wchodzono w sezon, a także Patryk Czubak. Wyraźnie najmniej powodów do dumy ma z kolei Igor Jovićević, który miał przecież bardzo komfortowe warunki pracy – pełny okres przygotowawczy zimą oraz rekordowe transfery.
Poniższa grafika, przedstawiająca szereg parametrów z podziałem na każdego z czterech szkoleniowców, skłania do ciekawych wniosków. Okazuje się, że paradoksalnie w wielu aspektach Vuković odstawał od swoich poprzedników, a mimo to zdołał osiągnąć najlepsze wyniki. Statystyki potwierdzają natomiast to, co widoczne było gołym okiem – Serb postawił na ostrożny styl gry, co sprawiło, że mający i tak niezłą defensywę zespół zaczął tracić jeszcze mniej goli. Za krótkiej – jak na razie – kadencji „Vuko” piłkarze zanotowali najniższe posiadanie piłki, znacznie odstawali też w dokładności dryblingów i często tracili futbolówkę, ale za to nieźle ją odzyskiwali. Pochwalić można też skuteczność w walce powietrznej i o tzw. drugą piłkę.
Który z trenerów osiągał najlepsze liczby? Poza czystym wynikiem punktowym w wielu elementach drużyna bardzo dobrze wypadała pod wodzą Sopicia, nieźle wyglądał też krótki okres pracy Czubaka. Mocno przeciętnie spisał się za to Jovićević, ale pamiętajmy, że piłkarska matematyka to tylko jedna strona medalu.
Jak zostało już zapowiedziane przez właściciela klubu Roberta Dobrzyckiego, w kolejnym sezonie Aleksandar Vuković nadal będzie zasiadać na trenerskiej ławce Widzewa. Jeśli nie dojdzie do zaskakujących rozstań, o grę obronną można być spokojnym. Stare futbolowe przysłowie mówi, że zespół buduje się od tyłu, a to zdaje się być już na wysokim poziomie. Szkoleniowcowi pozostanie więc poprawa ofensywy, co może być kluczem do znacznie spokojniejszej kampanii, niż niedawno zakończony horror.








Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Legia Warszawa
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
ŁKS Łomża
Warta Sieradz
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Lechia Tomaszów Maz.
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Broń Radom
GKS Wikielec
GKS Bełchatów
KS Wasilków
Znicz Biała Piska