Baena łączony z powrotem na Reymonta. Akere z Hajfą

24 sierpnia 2026, 21:47 | Autor:

Trzy ostatnie wzmocnienia, dokonane przez pion sportowy Widzewa, dotyczy piłkarzy występujących na skrzydłach. Coraz więcej mówi się, że może to oznaczać rozstania z dotychczasowymi bocznymi pomocnikami: Angelem Baeną oraz Samuelem Akere.

Na początku sierpnia do drużyny Aleksandara Vukovicia dołączył Paulinho, którego nominalną stroną jest lewa. To właśnie na niej zadebiutował w domowym meczu z Koroną Kielce, ale nie spisał się najlepiej. Choć zagrał krótko, zdążył podpaść kibicom brutalnym faulem, za który obejrzał „tylko” żółtą kartkę, ale mogło skończyć się nawet czerwonym kartonikiem. W ostatnich dniach przy Piłsudskiego pojawił się także Stipe Biuk, który również najlepiej czuje się na lewej flance. Zarówno Brazylijczyk, jak i Chorwat, mogą jednak biegać także na przeciwnym skrzydle.

To z kolei jest domeną zakontraktowanego w poniedziałek Dariana Malesa, ale Szwajcar też należy do zawodników uniwersalnych, więc tłok na bokach zrobił się naprawdę duży. A to może skutkować ruchami wychodzącymi. Pisaliśmy już, że potwierdziliśmy zainteresowanie Angelem Baeną ze strony hiszpańskiego Sabadell FC, a teraz w mediach pojawiła się informacja, że 25-latka chętnie widziałaby u siebie także Wisła Kraków. To zespół, który Baena doskonale zna, ponieważ właśnie z niego przenosił się do RTS poprzedniego lata. Hiszpan rozegrał w barwach „Białej Gwiazdy” osiemdziesiąt spotkań i wciąż jest przy Reymonta bardzo ceniony.

Baena wróci do Hiszpanii?

Portal Weszło podał, że Wisła przygląda się sytuacji piłkarza, ale póki co nic nie jest jeszcze przesądzone. „Beniaminek Ekstraklasy sonduje ten temat i jest zainteresowany Hiszpanem, ale sprawa jest w tym przypadku bardzo konkretna – Baena mógłby wrócić do Wisły tylko wtedy, jeśli nie będzie trzeba płacić za jego pozyskanie” – napisał Szymon Janczyk. Pytanie, jak na takie rozwiązanie zapatrywałyby się władze Łodzian. Warto pamiętać, że gdy sprowadzali pomocnika spod Wawelu, również nie zapłacili ani złotówki, ponieważ wykorzystali fakt, że skończył się jego kontrakt. To może być argument zmiękczający ich stanowisko, ale wcale nie musi. Zwłaszcza, że w ostatnim występie Widzewiak pokazał się ze świetnej strony, biorąc udział przy dwóch golach we Wrocławiu. Przy pierwszym odebrał piłkę Grzegorzowi Tomasiewiczowi i oddał strzał, który następnie dobił Mario Garcia. Przy trzecim trafieniu sam posłał futbolówkę do siatki. Nie wiadomo, jak udana postawa wpłynie na aktualną ocenę jego przydatności i ewentualną cenę.

Ze zmianą pracodawcy łączony jest także Samuel Akere, który póki co nie może wejść na odpowiedni poziom. Jesienią poprzedniego sezonu głównie rozczarowywał, a wiosnę spędził na wypożyczeniu do NK Osijek. Po powrocie miał udowodnić, że zasługuje na drugą szansę, jednak nie ma szczęścia do zdrowia. W ostatnim letnim sparingu doznał kontuzji, a gdy stanął na nogi i zaliczył pierwsze minuty we wspomnianym starciu z Koroną, musiał poddać się operacji wyrostka robaczkowego i znów musi pauzować.

Pytanie, czy kibice zobaczą go jeszcze w czerwono-biało-czerwonych barwach. Zajmujący się reportersko klubem Maccabi Hajfa użytkownik serwisu społecznościowego X twierdzi, że Akere wzbudza zainteresowanie izraelskiego zespołu, w którym miałby zastąpić Manuela Bensona. Zawodnik ten zerwał więzadło krzyżowe w kolanie i na boisku wróci dopiero w przyszłym roku, stąd konieczność uzupełnienia luki w kadrze. Zdaniem „Eliran Exclusive„, w grę wchodziłby transfer definitywny Nigeryjczyka lub kolejne wypożyczenie.

Gdyby powyższe plotki się potwierdziły i drużynę opuściliby obaj pomocnicy, Vuković zostałby ze wspomnianą trójką nowych Widzewiaków oraz Mariuszem Fornalczykiem. Serbski trener często lubi też wystawiać na skrzydle Frana Alvareza, więc głębia składu byłaby zabezpieczona.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x