Futsal: Efektowne zwycięstwo widzewiaków!

17 października 2021, 17:58 | Autor:

To był popis futsalu w najlepszym wydaniu w Hali Parkowej! Zawodnicy Widzewa Łódź pokazali się dzisiaj ze świetnej strony i bez większych problemów pokonali w prestiżowym meczu FC10 Zgierz 6:2! Dzięki temu rezultatowi, podopieczni Marcina Stanisławskiego awansowali na pierwsze miejsce w tabeli grupy północnej I ligi.

Tak jak można było przypuszczać, od samego początku łódzko-zgierska rywalizacja była bardzo emocjonująca. Nie brakowało w niej nie tylko niezłych sytuacji pod bramką, ale również wielu ostrych starć. Pierwszą groźną okazję dla gospodarzy stworzył sobie Damian Kopa, ale trafił jedynie w słupek. W odpowiedzi, Arkadiusz Błaszczyk wyszedł sam na sam z Dariuszem Słowińskim, lecz został przez niego w bezpardonowy sposób powstrzymany. Zawodnik gości domagał się faulu, zamiast tego otrzymał jednak żółtą kartkę za protesty, podobnie jak zresztą golkiper. W szóstej minucie szansę miał także Daniel Krawczyk, niestety strzelił obok bramki.

Podopieczni trenera Stanisławskiego zyskiwali coraz większą przewagę, choć musieli się mieć na baczności przy szybkich akcjach FC10. Po jednej z nich i przewinieniu obrońcy, z rzutu wolnego niecelnie przymierzył Łukasz Góralczyk. W trzynastej minucie zgierzanie skomplikowali sobie sytuację, osiągając limit dopuszczalnych fauli, więc od tego momentu musieli zacząć grać o wiele ostrożniej. Chwilę później było już jednak 1:0 dla Widzewa! Niefrasobliwość w obronie wykorzystał grający trener, pokonując Mateusza Komorowskiego i otwierając w ten sposób wynik. Łodzianie nie zamierzali na tym poprzestawać! Na tryz minuty przed końcem pierwszej połowy przewinił jeden z defensorów przyjezdnych, a arbiter podyktował przedłużony rzut karny. Do piłki podszedł Michał Marciniaka i podwyższył prowadzenie! Pomimo kilku kolejnych groźnych prób, rezultat do przerwy nie uległ już zmianie.

Choć wydawało się, że po przerwie FC10 rzuci się do szaleńczych ataków, gospodarze cały czas kontrolowali przebieg wydarzeń. Już w pierwszych kilkudziesięciu sekundach mogli nawet cieszyć się z kolejnych goli, ale piłka dwukrotnie trafiała w słupek zgierskiej bramki. Przewaga czerwono-biało-czerwonych jednak nie malała, co przyniosło efekt w 26. minucie! Po dobrze wykonanym stałym fragmencie gry, w dogodnej sytuacji znalazł się Marciniak i podwoił swój dorobek. Po chwili bliski szczęścia był Tomasz Gąsior, lecz na przeszkodzie ponownie stanęło obramowanie. W 32. minucie było jednak 4:0! Strzelcem znowu okazał się sam Stanisławski.

Czwarty gol praktycznie przesądził losy tego spotkania, choć spowodował też, że w szeregi gospodarzy wdało się trochę za dużo rozluźnienia. Wykorzystali to zgierzanie, którzy zaliczyli honorowe trafienie za sprawą Norberta Błaszczyka. Na nic się to zdało, ponieważ łodzianie przypuścili kolejny atak! Najpierw Komorowskiego pokonał Krawczyk, a później – po świetnej akcji z Marciniakiem Maksym Panasenko. W ostatnich minutach obie drużyny były już pogodzone z rozstrzygnięciem zawodów, zmieniły bramkarzy, a jeszcze jednego gola dla rywali strzelił Arkadiusz Błaszczyk. Widzew zagrał świetny mecz i zwyciężył FC10 6:2!

Widzew Łódź – FC10 Zgierz 6:2 (2:0)
14′, 32′ Stanisławski, 17′, 26′ Marciniak, 33′ Krawczyk, 34′ Panasenko – 32′ N. Błaszczyk, 39′ A. Błaszczyk

Widzew:
Słowiński – Panasenko, Stanisławski, Krawczyk, Marciniak

Rezerwowi: Stanita – Dudek, Gąsior, Łasak, Stegliński, Ferreira

FC10:
Komorowski – Brzósko, N. Błaszczyk, A. Błaszczyk, Niewiadomski

Rezerwowi: Kaźmierski – Banaszczyk, Gil, Młynarczyk, Góralczyk, Pomykała, Sztaba, Jaworski

Żółte kartki: Słowiński – A. Błaszczyk, Sztaba, Niewiadomski, Gil

Sędziowie: Mariusz Chrzanowski (Białystok), Mateusz Nakielski (Białystok)

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
3
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x