Kerk o odejściu z Widzewa: „Czułem się niechciany”
8 sierpnia 2026, 14:59 | Autor: RyanPrzed dwoma laty Widzew Łódź postanowił nie wiązać się nową umową z Sebastianem Kerkiem i niemiecki pomocnik zmienił barwy. Wciąż występuje jednak w Ekstraklasie, będąc obecnie zawodnikiem Zagłębia Lubin. W wywiadzie dla portalu Mecze 24 opowiadał m.in. o kulisach opuszczenia Piłsudskiego. Poniżej fragmenty.
O początkach w Łodzi
„Spędziłem tam dobry czas. Pierwszy sezon był trudny, ponieważ po raz pierwszy wyjechałem z Niemiec. Moja żona była wtedy w ciąży, a ja przyjechałem do Widzewa nie będąc w najlepszej dyspozycji. Później dodatkowo złapałem kontuzję. Mimo tych trudności zawsze czułem ogromne wsparcie, szczególnie ze strony kibiców. Bardzo lubiłem dla nich grać, bo Widzew to wyjątkowy klub”.
O drugim roku w RTS
„Drugi sezon wyglądał już zupełnie inaczej. Zaczęliśmy go całkiem nieźle, coraz lepiej rozumiałem się z drużyną i wróciłem do swojej optymalnej formy. Patrząc z perspektywy czasu, uważam, że dwa lata temu ja, Fran Alvarez i Juljan Shehu tworzyliśmy jeden z najmocniejszych środków pomocy w Ekstraklasie. Później Widzew miał jednak inną wizję i ja nie znajdowałem się w ich planach. Nie wiem, czy była to właściwa wizja, bo myślę, że większości tych osób już w klubie nie ma. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że rozstanie ze mną nie było najlepszą decyzją..”
O zapisach w umowie
„Miałem w kontrakcie zapis dotyczącą automatycznego przedłużenia umowy po rozegraniu określonej liczby minut. Brakowało mi zaledwie 10 minut. Przez tą sytuację ostatnie osiem-dziewięć meczów sezonu zaczynałem na ławce rezerwowych. Mimo że miałem obowiązujący kontrakt, klub chciał ponownie negocjować jego warunki. Kiedy czuję, że nie mam pełnego wsparcia ze strony ludzi wokół mnie albo, że nie jestem traktowany w taki sposób, w jaki sam traktuję innych, trudno jest mi czuć się komfortowo”.
O poczuciu bycia niepotrzebnym
„Mogłem zostać w Widzewie i być może po zakończeniu sezonu udałoby nam się dojść do porozumienia w sprawie nowego kontraktu. Jednak czułem, że pracując z niektórymi osobami zarządzającymi, nie byłbym już w stanie cieszyć się grą tak jak wcześniej. Dlatego uznałem, że dla mnie najlepszym rozwiązaniem będzie rozpoczęcie nowego rozdziału. Czułem się niechciany, dlatego podjęcie decyzji o odejściu i rozpoczęciu nowego etapu było dla mnie stosunkowo łatwe”.
Cała rozmowa z Sebastianem Kerkiem znajduje się TUTAJ








Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Jagiellonia II Białystok
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Olimpia Zambrów
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS II Łódź
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS Łomża
Zawsze uważałem, że pozbycie się Kerka to duży błąd błąd Nikoliciusa,czy może Rydza. Niko za to sprowadził wagon piłkarzy, którzy dzisiaj są tylko balastem.
Kerka sprowadzono do Widzewa jako piłkarza, który miał dzielić i rządzić w środku pola. Dla mnie facet miał pecha zanim zdołał dojść do dyspozycji złapał uraz po, którym miał problem z odzyskaniem dyspozycji oraz chyba nie bardzo łapał czego od niego oczekuje trener Myśliwiec. W efekcie na meczach biegał po boisku wzdłuż i w szerz przez 15 minut a następnie szybko brakowało mu sił. Gdy już załapał co i jak nowy trener zamiast niego wolał Teklića i tu chyba był błąd Widzewa. Gdzie teraz gra Kerk a jak odnalazł się Teklić wszyscy widzimy. To co napisałem to moja opinia na… Czytaj więcej »
na szczęści Sebastianie tych idiotów, którzy pozwolili ci odejść już nie ma w Widzewie, szkoda, że tak się stało. Wszystkiego najlepszego dla ciebie!
Dlaczego pod inicjatywą kibiców nie ma komentarzy.
Pytam się za co minusy.
Minusy zwykle
Tak to mogl mowic Ibrahimovic ze bylo zla decyzja sie go pozbyc ale nie koles ktory z Arka spadl do I ligi.Kerki wez sie ogarnij.Mimo wszystko powodzenia chlopie w Zaglebiu Lubin.
Hhaha. Facet dobrze napisał a tu minusy
W sumie mój ulubiony zawodnik po reaktywacji do czasów RD ,obok BP19.i Marka H.
Niezrozumiałe ,odchudzić, wyleczyć,doprowadzić do formy i pozbyć się za darmo. Takie rzeczy tylko w naszym WUDZEWIE…
Nie płacz chłopie, rok na chorobowym brałeś po 60 tyś na miesiąc I jakoś wtedy czułeś się chcianym. Kilka rogów i wolnych po za tym to nic nie grałeś. Wszystkie zagrania z pierwszej piłki czy było z kim grać czy nie. A już gatka ze On Alvarez I Shehu to był najlepszy środek w ekstraklasie to przesada, gdyby tak było to były by puchary a nie walka o utrzymanie a z Arką spadek. W Lubinie pewnie lepiej nie będzie 2-3 gole i 2 asysty na sezon to trochę mało żeby grać w Widzewie.
A to „chorobowe” to specjalnie sobie zaplanował?
Ma rację bo ewidentnie Wichniarek oraz Rydz chcieli się go pozbyć przez co nie grał w ostatnich meczach a mógł dużo pomóc. Kto wie może jeszcze był ktoś trzeci oprócz panów których wcześniej wymieniłem.
Wichniarka to już nie było wtedy.
Facet a gdzie liczby?? Parę niezlych wrzutek w pole karne to trochę mało. Kondycja tez problemowa. Asem środka pola nie byles i nie będziesz a Arce tez nie pom9gles. Troche pokory do tych swoich umiejetnosci.
A Darko już z bramką ;)
Nie tylko Ty, panie Niemcu. Widzew pragnie wrócić na szczyt, ale tymczasem bliżej mu do mistrzostwa chamstwa. Można popytać jeszcze paru innych piłkarzy, którzy zostali potraktowani jak Pazdan w Wieczystej – Przemek Kita, Kuba Wrąbel, Mateusz Michalski, czy ostatnio Bartłomiej Pawłowski.
Widzewska słoma jeszcze długo nie wyjdzie z butów.
Potencjał i wyszkolenie oczywiście był. Ale kondycja chłopie to tragedia, pamiętam jak wchodziles jako zmiennik i po 2 minutach wyglądałeś jakbyś maraton przebiegł.
Pożytek mieliśmy z Ciebie jak Juventus z Milika.
A na koniec dodam że miałeś 2 setki żeby utrzymać Arkę w ekstraklasie. Tego oczywiście nikt nie ma ci za złe :)
On narazie mial jeden niezly sezon.. Zobaczyny czy odnajdzie sie w Zaglebiu. Przyszedl totalnie nieprzygotowany. Za duzo zespolowi nie pomogl.