Kwiatkowski znów zwolnił Mroczkowskiego

9 kwietnia 2019, 17:52 | Autor:

W niedzielę Radosław Mroczkowski został po raz drugi w życiu zwolniony z Widzewa. Wcześniej stało się to cztery i pół roku temu, w sezonie 2013/2014. Jak się okazuje, oba te przypadki łączy osoba… Mateusza Kwiatkowskiego.

Pierwsza utrata pracy przez Mroczkowskiego nastąpiła po przegranej na własnym boisku z Ruchem Chorzów. W zespole „Niebieskich” wyróżniającą się postacią był właśnie młodziutki Kwiatkowski, wchodzący dopiero do Ekstraklasy. Co prawda zmarnował on kilka dogodnych sytuacji, ale w pełni się zrehabilitował, wywalczając rzut karny, który na bramkę zamienił Filip Starzyński. Ten gol zdecydował o porażce widzewiaków.

Szkoleniowiec wyrzucony został nie za sam wynik, a za wypowiedź na konferencji prasowej. „Celem minimum przed sezonem większości drużyn było ósme miejsce w tabeli. Czas i mecze weryfikują te zamierzenia, a jak jest teraz – każdy widzi. Gdybym mógł, zacząłbym selekcję zawodników i przygotowania do sezonu od początku” – mówił wtedy. Rozwścieczyło to Sylwestra Cacka, który zdecydował się podziękować trenerowi za dalszą współpracę.

Teraz Mroczkowskiego zwolniono po zremisowanym spotkaniu z Błękitnymi Stargard, czyli drużyną, w barwach której grał… Kwiatkowski. Tym razem 26-latek wszedł na boisko dopiero po przerwie i nie był w stanie zapewnić swojemu zespołowi zwycięstwa, ale dobra postawa jego kolegów pozwoliła wywalczyć im cenny punkt. A w konsekwencji ponownie przesądzić o losie opiekuna swoich rywali.

Foto: Błękitni Stargard

13
Dodaj komentarz

4 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Axel

Może gdyby teraz szczerze powiedział to samo zamiast zwalać winę na boisko zachowałby posadę.

Misiek

Właśnie przez takie zachowania Radosława Mroczkowskiego nasz zespół się zaciął .

Gąsik

Dokładnie,wtedy oszołom cackowaty i tak chciał nasz klub rozwalić a teraz faktycznie wyłożenie kawę na ławę oczyściło by sytuację i wszyscy wiedzieli by ,,o co kaman,, no chyba że Mroczek nie chciałby się przyznač do błędu…

WIDZEWIAK

To nie Cycek rozwalil nasz Widzew,on tylko ostatni zgasil swiatlo.

rafal

jesli po raz kolejny dojdzie do takiej sytuacji o ktora martwi sie Pan Tłokinski to kazda odpowiedzialna za to osoba bedzie wisiala na swoich jajach do dolu lbem. Z drugiej strony nie wiem czy Pan Mirosław boi sie tego powiedziec co ma na mysli i chce przezyc jeszcze jedne swieta czy moze nie do konca jest pewny swojej wiedzy. Przeraza mnie to jako kibica Widzewa ale nie tylko jako kibica ale tez normalnego czlowieka.

138

Nie wiem czy on mówi o stanie obecnym czy przeszłym ale był u nas menadzer co dobra kasę zarobił na cieniasach. Nawet gdzieś o tym pisano.

Piotr Z.

Raczej o stanie przeszłym, zresztą to żadna „tajemnica poliszynela”-Wyborcza pisała o menadżerze, który miał za duże wpływy (może z powodu naiwności prezesów). I stracił te wpływy, chyba już jesienią. A Tłokiński wali w Widzew już od lat.

piotr

pan Mirosław był u knura doradcą czy kimś takim i co wtedy zrobił ??? Pan Mirosław próbuje błyszczeć jak kiedyś robił to bardzo dobrze na boisku ,ale to nie boisko

rebel

więc wróciło stare?!
źle się dzieje w państwie Widzewskim?!
więcej razy nie dam się zrobić w c..ja
jeśli to prawda to –
miłość do Widzewa się nie skończy ale pieniądze i karnety TAK! dość

kusy

Zarówno w Sandecji po historycznym awansie, teraz w Widzewie po dobrej rundzie jesiennej dochodzi do zwolnienia trenera Mroczkowskiego. Powody jednak jednakowe – to trener charakterny, nie lubiący jak ktoś mu szepta kto ma grać, jak ktoś mu podkłada karteczki ze składem, on jest trenerem i tylko w jego gestii jest skład zespołu który trenuje. Błahe ale prawdziwe, innej głębi się nie doszukujcie

Darius

I taki powinien być trener.

Tomek

Dobra dość pieprzenia był Mroczek nie ma Mroczka jest inny trener a dla nas najważniejszy jest awans i kropka

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress