M. Pieńkowski: „Po zwycięstwie wszystko pójdzie w dobrym kierunku”
27 marca 2019, 08:39 | Autor: Kamil
W starciu z Elaną Toruń Marcin Pieńkowski ponownie wyszedł w pierwszym składzie Widzewa. W przeciwieństwie do pojedynków z ROW Rybnik i Resovią nie zaliczył jednak asysty i nie mógł być zadowolony ze swojego występu.
Po końcowym gwizdku 21-latek przyznał, że drużyna ma od jakiegoś czasu spory problem. „Coś nas przyblokowało. Nie możemy strzelić bramki jako pierwsi, tylko musimy gonić wynik. Nawet jeżeli jesteśmy zespołem dominującym, to tracimy gola i musimy się spieszyć” – powiedział piłkarz.
Na pomeczowej konferencji prasowej trener Radosław Mroczkowski wskazał, że widzewiacy zbyt rzadko strzelają. Pieńkowski podzielił tę opinię. „Powinniśmy oddawać więcej strzałów, zwłaszcza gdy mamy piłkę przed polem karnym. Niepotrzebnie wtedy spychamy ją do boku i przez to znajdujemy się na gorszych pozycjach” – wyznał pomocnik.
Przed łodzianami bardzo ważny mecz w Łęcznej. Skrzydłowy wierzy, że w końcu uda im się wygrać. „Chcemy przełamać złą passę i zdobyć trzy punkty. Z całą pewnością będziemy musieli je wywalczyć na murawie. Jestem pewien, że po zwycięstwie wszystko pójdzie w dobrym kierunku” – zakończył Marcin Pieńkowski.







Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Wisła Kraków
GKS Katowice
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Wisła Płock
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Motor Lublin
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Pelikan Łowicz
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Jagiellonia II Białystok
Olimpia Elbląg
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Olimpia Zambrów
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
„Powinniśmy oddawać więcej strzałów (…)” – to jest pierwsza konstruktywna uwaga od początku rundy. Dotąd było tylko „w następnym meczu musimy się przełamać”, „nie możemy dłużej zawodzic kibiców”, „czegoś nam zabrakło”, „wszyscy widzieli ten stan boiska” itp.
Mam nadzieję, że trener potrafi przekazać drużynie jakieś konstruktywne uwagi i zobaczymy wkrótce trochę lepszą piłkę…
Tylko że ten , który na „najlepsze kopytko” w naszym teamie ( Kaziu ) nie łapie się nawet do osiemnastki. Po drugie. Kiedyś masę bramek zdobywaliśmy po stałych fragmentach gry. Ale tych mieliśmy po kilkanaście w meczu. Teraz ? Sylwek na trybunach a Wełna i Zielu chyba jeszcze głową bramki dla Widzewa nie strzelili.
Wcześniej głową grali tylko Sylwestrzak i Krišto. Jeszcze miał Filip epizod na starcie. Za Radzia wszedł Tanżyna, więc to jest moim zdaniem 1 do 1. Z Elaną wrzutki były bardzo dobrze czyszczone, ale to kwestia czasu, jak zacznie wpadać. Zwłaszcza, jeśli Ameyaw będzie grał powtarzalnie. O ile będzie grał.
Tanżyna dobtze gra głową
Gonienie wyniku to po waszemu człapanie po boisku, trener mentalny wam nie pomaga jak się nie ma ambicji chyba dobrze się złożyło, że kibice nie jadą do Łęcznej bo nie chcę nawet myśleć co by było po kolejnym waszym wielkim SHOOOOOW !!!
Po zwycięstwie…. tylko kiedy ono przyjdzie ? Odnoszę wrażenie że nasi piłkarze są przygotowani na 100 % do momentu aż nie wyjdą na boisko. Wtedy wszystko zaczyna się sypać. Ale być może te trzy mecze na wyjeździe będą dla nich zbawienne. Bez presji kibiców, bez dużego ciśnienia w końcu się przebudzą ze snu zimowego. A tak na marginesie. Zobaczcie co gra Gryf . Co mecz to dwa, trzy do zera w plecy. A z nami wynik na styku.
Muszę uważać na słowa bo wczoraj Pan Kamil usówał moje komentarze napiszę tak według mnie problem jest głębszy dotyczy on braku stabilizacji w składzie a to już jest wina naszego trenera nie jestem również pewien czy szatnia i trener mają tak zwaną chemię.Ja rozumiem źe trener Mroczkowski jest nie do ruszenia ale wiosny jego zespołów nie powalały na łopatki coś w tym jest
Powinien usunąć za pisownię!
A TY masz jakieś przemyślenia odnośnie Widzewa czy tylko jestek ortograficznym cenzorem?
Wiosny może i nie powalały, przypomnijmy sobie wiosnę sezonu 2012/2013 (jeśli dobrze pamiętam) jeszcze w ekstraklasie.
Tajemnicze „Coś” przyblokowało naszych grajków.Zarząd klubu powołał już specjalną komisję śledczą do spraw wytropienia tajemniczego Coś. Jesteśmy coraz bliżej prawdy !
Tym „Cosiem” chyba jest po prostu brak umiejętności większości graczy.
Marcin, zagrałeś bardzo słabo w sobotę…Bez żadnej złośliwości, ktoś życzliwy powinien Ci zmienić ćwiczenia na siłce, bo zaraz będziesz się nadawał do walk w klatce a nie do piłki nożnej
Jak Marcin ma dobrze zagrać jak nie dostaje w ogóle piłek gdyż większość zagrań idzie na lewą stronę A tam gubią piłķe jak dzieciek