Na wyjeździe jednak tylko maksymalnie dwa mecze

26 maja 2022, 13:25 | Autor:

Bardzo dużo emocji wywołała opublikowana wczoraj wypowiedź prezesa Mateusza Dróżdża, w której poinformował on, że przez aż sześć pierwszych kolejek nowego sezonu, piłkarze Widzewa Łódź zmuszeni będą grać na wyjazdach. Wygląda jednak na to, że rzeczywistość jest o wiele lepsza, a wszystko to efekt… nieporozumienia.

Przypomnijmy, że szef łodzian gościł wczoraj w programie „Głos rozsądku” Macieja Samuela. Jego słowa wzbudziły duże oburzenie wśród kibiców. „Chciałbym dać kibicom Ekstraklasę jak najszybciej, ale, z uwagi na wymianę murawy na stadionie, prawdopodobnie pierwsze sześć kolejek będziemy grali na wyjazdach” – mówił. Zaczęto pomstować na Urząd Miasta Łodzi, który znów miał rzucać widzewiakom kłody pod nogi. Zdziwienia nie kryli też przedstawiciele… Miejskiej Areny Kultury i Sportu. Oni natomiast nie wiedzieli, skąd prezes wziął ten termin.

Już wczoraj informacje te prostował dziennikarz „Wyborczej”, Bartłomiej Derdzikowski. Z jego wiedzy (potwierdzonej przez WTM) wynika, że czerwono-biało-czerwoni faktycznie będą musieli rozpocząć sezon na wyjeździe, ale nie przez sześć, a maksymalnie dwie kolejki. „Prezes Widzewa po prostu źle to zrozumiał. Szkoda, że nie wyjaśnił tej sprawy z nami, tylko wypuścił informację, która wywołała tyle emocji” – powiedzieli w rozmowie z nim ludzie z UMŁ. Do błędu przyznał się także sam prezes. „Jestem po rozmowie z Prezesem MAKiS. I wyjaśnialiśmy termin, bo trafiły do nas dwa różne rozwiązania – i stąd ta cała dyskusja i nieporozumienie. Na początku przyszłego tygodnia mamy dostać oficjalny harmonogram” – czytamy na Twitterze.

Co więcej, na łamach „GW” ukazało się oficjalne stanowisko MAKiS na ten temat. Miejska spółka informuje w nim, że drużyna powróci na stadion przy al. Piłsduskiego najpóźniej w trzeciej kolejce nowego sezonu, czyli w weekend 30-31 lipca. Na wyjazdach zespół będzie więc musiał rozegrać tylko dwa spotkania, chyba że prace uda się zakończyć jeszcze szybciej. A jest na to szansa, bo finał wojewódzkiego Pucharu Polski, ostatnie wydarzenie zorganizowane na starej murawie, ma zostać przełożony na 15 czerwca. Później mogłyby się rozpocząć wszelkie prace. Oczywiście o ile dopięte zostaną wszystkie formalności, związane choćby z przetargiem.

Pozostaje się zatem cieszyć, że widzewiacy nie będą musieli wracać do Ekstraklasy na tak niesprzyjających warunkach. Szkoda nam tylko tego, kompletnie niepotrzebnego, zamieszania.

Subskrybuj
Powiadom o
37 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
37
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x