Obóz w Austrii dobiegł końca
14 lipca 2026, 19:58 | Autor: RyanWtorek był ostatnim dniem pobytu piłkarzy Widzewa Łódź na zgrupowaniu w austriackiej miejscowości Bad Erlach. Dziś czerwono-biało-czerwoni wrócili do kraju i wkrótce wejdą w końcową fazę przygotowań do nowego sezonu.
Drużyna Aleksandara Vukovicia wyruszyła do Austrii 28 czerwca, lecąc na miejsce samolotem z warszawskiego lotniska na Okęciu. Co ciekawe, na miejscu miała do dyspozycji swój klubowy autokar, który całą trasę pokonał na kołach, zabierając ze sobą część niezbędnego sprzętu. Do dostarczenia pozostałych elementów trzeba było wynająć…. ciężarówkę! Logistyka była skomplikowana, bowiem zespół udał się na obóz trwający przeszło dwa tygodnie i wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Z warunkami na murawie czy w hotelu Linsberg Asia osobiście mogli zapoznać się m.in. szefowie klubu, z dyrektorem sportowym Arturem Płatkiem, obecnym na obozie, na czele. Krótką wizytę złożyli też prezes i właściciel Robert Dobrzycki i dyrektor pionu sportowego Łukasz Masłowski, który stanowisko to obejmie formalnie dopiero 10 sierpnia.
Na początku pobytu w Bad Erlach zawodnicy RTS pracowali na wysokiej intensywności, nierzadko mając aplikowane dwa boiskowe treningi dziennie. Później obciążenia były stopniowo zmniejszane, by przed startem nowych rozgrywek ligowych Widzewiacy mogli łapać tzw. świeżość. Nie wszystkie organizmy zniosły trudy obozu bez szwanku. Kilku graczy narzekało na drobne problemy zdrowotne, a Tonio Teklić i Mateusz Żyro doznali kontuzji eliminujących ich z pracy z piłkami na kilkanaście dni.
W trakcie austriackich przygotowań Łodzianie mieli zamiar rozegrać cztery mecze sparingowe, ale plany były na bieżąco modyfikowane. Zgodnie z założeniami zmierzono się ze słowackim DAC Dnajska Streda (0:0), a także z utytułowanym rywalem w postaci tureckiego Besiktasu Stambuł (2:0, grano 2 x 35 minut). Sztab sam zrezygnował ze sprawdzianu z lokalnym zespołem SV Mattersburg 2020, natomiast potyczka ze słoweńskim NK Brinje Grosuplje nie doszła do skutku z powodu kłopotów kadrowych przeciwnika. Zamiast tego, dzień później zagrano z inną miejscową drużyną – FC Marchfeld Donauauen (4:3).
Podczas zgrupowania zmieniło się także grono ćwiczących pod okiem Vukovicia piłkarzy. Pod koniec pobytu zostało ono powiększone o osobę Maria Garcii, czyli nowo pozyskanego z hiszpańskiego Racingu Santander lewego obrońcy.
Po powrocie do Łodzi zespół dostał trochę czasu na odpoczynek. Do treningów wróci w piątek, a dwa dni później rozegra ostatnie spotkanie towarzyskie przed inauguracją Ekstraklasy 2026/2027. Ostatnim rywalem będzie I-ligowa Puszcza Niepołomice.
Foto: widzew.com






Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
GKS Katowice
Wisła Kraków
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Korona Kielce
Wisła Płock
Cracovia
Jagiellonia Białystok
Motor Lublin
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Warta Sieradz
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
Co ma niebieski kolor wspólnego z naszymi barwami czy herbem?
a Ty nie masz już się czego czepiać ?
https://www.widzewtomy.net/na-niebiesko-pierwszy-raz-od-2000-roku/
3 gole z 3 ligowcem nie napawa to optymizmem. Z drugiej strony rok temu było 7:1 z Jagą, więc zobaczymy co będzie w lidze.