PZPN broni decyzji Mycia o faulu Alvareza
6 maja 2026, 08:27 | Autor: RyanNie milkną echa decyzji Wojciecha Mycia o podyktowaniu rzutu wolnego w piątkowym meczu Legia – Widzew, po którym Warszawianie zdobyli zwycięską bramkę. Do sprawy odniósł się nawet sędziowski organ, broniąc arbitra z Lublina.
Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej postanowiło przeanalizować dwa wydarzenia z 31. kolejki Ekstraklasy, w tym to z szóstej doliczonej minuty spotkania przy Łazienkowskiej. Przypomnijmy, iż próbę odbioru piłki podjął Fran Alvarez, który zdaniem rozjemcy faulował Rubena Vinagre’a. W efekcie Legioniści wykonywali stały fragment gry, który przyniósł im gola decydującego o wyniku starcia, z kolei pomocnik Łodzian został jeszcze ukarany za to rzekome przewinienie żółtą kartką.
Krótko po meczu pojawiły się różne opinie na temat tego kluczowego dla losów meczu momentu. Jeden z sędziowskich ekspertów, Rafał Rostkowski z TVP Sport, stwierdził iż decyzja o podyktowaniu rzutu wolnego była nieprawidłowa. Podobnie uznali włodarze RTS, którzy postanowili odwołać się od kartonika pokazanego Alvarezowi. Dziś powinna zapaść decyzja w sprawie tej apelacji, al wyda ją Komisja Ligi Ekstraklasy S.A.
Inne gremium, wspomniane Kolegium Sędziów PZPN, już wydało werdykt, broniąc postanowienia Mycia. Na związkowej stronie „Łączy nas Piłka” opublikowano szczegółową analizę całego zajścia. Jej zapis poniżej:
„Piłkę zagraną przez zawodnika Legii nr 19 stara się odebrać wślizgiem zawodnik Widzewa nr 10. Prawą nogą uniesioną na piłkę blokuje możliwość jej zagrania do środka pola gry. W tym samym momencie nogą zakroczną (swoim piszczelem) atakuje lewą nogę (postawną) przeciwnika. Trafia jednoznacznie w stopę, co powoduje upadek rywala. Kostka napastnika Legii nie wygina się, co jest w większości naturalne przy atakach od zewnętrznej jej strony. Jednak dalej konsekwencje tego ataku mogą być bolesne dla przeciwnika.
Widząc z zajmowanej pozycji nieprzepisowy atak nogą zakroczną sędzia podjął prawidłową decyzję o przyznaniu rzutu wolnego bezpośredniego. Jednocześnie ocenił, że atakujący wślizgiem zawodnik Widzewa nie wziął pod uwagę potencjalnych konsekwencji takiego sposobu ataku„.
Wracając do samego Alvareza, była to jego trzecia żółta kartka w obecnym sezonie, więc nie niesie za sobą natychmiastowych konsekwencji dyscyplinarnych. Te mogą jednak szybko nadejść, ponieważ kolejne „żółtko” wykluczy Hiszpana z gry w jednym spotkaniu. Jak wiadomo, Widzewiacy walczą o utrzymanie, więc utrata podstawowego piłkarza z pewnością byłaby bardzo kłopotliwa. Warto więc liczyć, iż piątkowe napomnienie zostanie anulowane.








Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Zagłębie Lubin
Legia Warszawa
Wisła Płock
Radomiak Radom
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Korona Kielce
Piast Gliwice
Cracovia
Widzew Łódź
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
ŁKS Łomża
Warta Sieradz
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
GKS Bełchatów
Broń Radom
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Powtórzę się, ale abstrahując już od tego czy faul był słuszny czy nie, należy się raczej zastanowić co w głowie miał sam Alvarez wykonując taki wślizg na rywalu, który biegnie w kierunku własnej bramki, tym bardziej, że w pobliżu było jeszcze dwóch naszych. A Vuko to niech im lepiej zapętla na odprawie końcowe 10 minut wczorajszego meczu Arsenalu, żeby coś załapali jak się gra ostatnie minuty będąc na prowadzeniu…
Może to aby zablokować wrzutkę??? Odebrać piłkę??
Przecież on biegł po skosie, również w kierunku naszego pola karnego. Pretensje to można mieć do Baeny, który miał przewagę i nie wiadomo czemu wykonał wślizg. Co gorsza nie trafił w piłkę.
Co miał w głowie? Odebrać przeciwnikowi piłkę. Walczyć do końca, by po meczu kibice nie smęcili że oddajemy mecz bez walki.
Piłkarze nie walczą – źle. Walczą też źle. Weź tu dogodź kibicowi.
Zamiast szukać dziury w całym, Klub mógł się odezwać w sprawie obsady sędziego z Lublina, gdzie motor walczy z Widzewem o utrzymanie
I g… by wskórał. Albo PZPN rozpatrzyłby pozytywnie dla Widzewa wniosek i mecz powierzył albo Marciniakowi z Płocka, albo Stefańskiemu, oficjalnie z Bydgoszczy. No bo przecież Wisła Płock walczy o puchary, a Zawisza Bydgoszcz jest w III lidze, zatem żaden z tych klubów nie jest zaangażowany w rywalizację z Widzewem o utrzymanie.
Chodzi o ukazywanie patologii
Tu już nie ma co analizować. Prawda jest taka że najpierw zblokował piłkę a piszczelem zahaczył zawodnika ległej. Jednak z perspektywy ustawienia na boisku sędzia nie mógł tego widzieć. Więc prawdą jest że Alwarez dał pretekst poprzez impet z jakim zrobił wślizg by Myćek gwizdnął… Wolny jednak to nie bramka lecz szansa a my mieliśmy przeszło 90 minut by dać coś od siebie więc nie ma co analizować tylko wziąć sprawy w swoje nogi i wygrać 3 ostatnie mecze jeśli myślimy o ewentualnym utrzymaniu. Powtórzę to jeszcze raz aby myśleć o utrzymaniu należy wygrać pozostałe 3 mecze nie 2 i… Czytaj więcej »
Nikt nie ma możliwości oddania Lechii 5 pkt.Prawo nie działa wstecz , to co zatwierdzone i zaklepane to już zamknięty temat. To tak jakby jeszcze raz kazać rozegrać mecz miedzy Ległą a Widzewem bo we wcześniej rozegranym były kontrowersje. Klamka zapadła , bo w innym przypadku są na to paragrafy i ogromne kary za zmiany decyzji już zatwierdzonych.
A pamięta kolega jak dwa razy musieliśmy grać o awans w 1 – lidze? I co nie było skrupułów! Przy zielonym stoliku wszystko możliwe!
Były to troszeczkę inne czasy , dzisiaj jest trochę inny pogląd i spojrzenie na takie rzeczy przez organy doraźne FIFA i UEFA.Nawet Kolegium Arbitrażowe w Lozannie też takie sprawy zakwestionuje.
Sędzia widzi to co chce zobaczyć. Ciekawe dlaczego nie widział impetu w ślizgu augustyniaka na Fornalczyku, przy linii bocznej podczas kontry Widzewa, owszem augustyniak trafił w piłkę, ale póżniej złamałby nogę Fornalczykowi atakując nie piszczelem tylko dwoma nogami. Wtedy impetu nie było. Taka prawda, bądźmy obiektywni, a lyczmański w tym c+ to już nie wie co robić i jakie bzdury wymyślać, żeby wybielać tych nieudaczników z gwizdkiem. Ciężko się ogląda mecze i programy w c+ skoro prowadzący i komentujący są za ległą. Prawie wszyscy. Nawet tego nie ukrywają. Gdzie tu obiektywizm? Nie chodzi tylko o Widzew, ale o inne kluby… Czytaj więcej »
Kolego chodzi o to że Alvarez dał pretekst do wolnego i tyle. A to że stolec jest traktowany pobłażliwie to wiadomo nie od dziś.
Ja to rozumiem, tylko idąc Twoim tokiem myślenia, to każdy kontakt z przeciwnikiem, to jest pretekst do faulu. Czyli Alvarez nie powinien walczyć o piłkę, tylko się przyglądać. Z tym się zgadzamy, że interpretacja sędziego jest bardzo wybiórcza i zawsze ze wskazaniem na ległą.
To jak będziemy tak podchodzić, strach będzie w meczu przeciwko Legii bardziej zdecydowanie zagrać, bo sędzia dostanie pretekst. Trzeba będzie się poruszać po boisku jak panienki w balecie. A to, że Augustyn znów omal nie połamał nóg (wyżej opisana sytuacja w starciu z Fornalczykiem), to już guzik sędziów obchodzi.
Skoro to tak ma wyglądać, ustalmy może na początku każdego sezonu, że Legia bez walki zawsze ma mistrza, a inni niech walczą co najwyżej o drugie miejsce. Wtedy jest chociaż szansa, ze Augustyny i tym podobni kopacze ze stolycy nie wyślą kogoś na rentę
Przecież Lyczmański to się często wstawiał za Widzewem gdy ten był seryjnie krzywdzony na starcie sezonu, więc już nie gadaj głupot, że ich wybiela
O czym ty mówisz! Wiesz kiedy wstawiał się za Widzewem? Wtedy gdy sytuacja nie była sporna tylko ewidentna! Karny na Fornalczyku, nieuznana bramka z cracovią,czerwona dla bramkarza Pogoni, czerwona dla piłkarza lecha, to były ewidentne sytuacje, a kiedy jest stykowa NIGDY! nie przyznał racji Widzewowi, karny z arką, czy z rakowem i teraz ten faul. Tak to wygląda.A to tylko niektóre sytacje które pamiętam.
Żadne 5pkt nie będzie oddane, a przynajmniej nie do końca obecnego sezonu. Nie siejmy fermentu, nie czas na to. Wszystko nadal w nogach naszych piłkarzy.
Wg PZPN to w ogóle najlepiej, aby zawodnicy nie robili wślizgów, nie wchodzili w kontakt fizyczny, grali bez rąk (koszulki bez rękawów pewnie wejdą za parę lat) i skakali do główek bez unoszenia rąk.
W mojej opinii faulu nie było, ale to bez znaczenia – decyzja o wślizgu idiotyczna, a pewnie gdyby nie ten rzut wolny to nasze asy i tak by straciły gola, bo są specjalistami od tracenia goli w doliczonym czasie – w tej dziedzinie pewnie zdobyliby mistrzostwo świata
Ręka rękę „Mycia” ;)
Uczcie się od Radomiaka grali w 10 przeciwko lechi i w końcówce meczu nikt się nie bawił w poddania tylko poprostu wybijali piłkę na parłę do przodu .
Ten niby faul Frana, to mały pikuś przy tym co zrobił Augustyniak tydzień wcześniej. Wszyscy o tym wiedzą, tylko nie to skorumpowane kolegium.
Czy jakiś w końcu mecz może Widzewowi prowadzić sędzia z Japonii , skoro jest umowa Federacji Polskiej z krajem kwitnącej wiśni . Kiedy my się doczekamy żeby wreszcie żaden Polski pseudo sędzia nie prowadził nam meczu, tylko faktycznie bezstronny nie wspierający żadnej ze stron , tylko obiektywny.
Czy nikt z władz Widzewa nie może upomnieć się o takiego sędziego.To jest potrzeba chwili żeby podziałać w tym temacie.
Faul Frana moze i nierozwazny i jak gra Widzewa w koncowkach, ale anulowanie czerwonej kartki Augustyniaka to juz parodia, nawet mu zoltej nie przyznali, cyrk. Widac, ze mafia dziala chyba.
Tym samym, w mojej ocenie, nie mamy chyba co liczyć na anulowanie kartki Alvareza. To nie Augustyn z Legii. Temu wolno nawet złamać przeciwnikowi nogę, a panowie Warsiawki potem powiedzą, że przecież bidulek nie chciał. Na samym początku przecież wszedł bardzo delikatnie, a dopiero potem nieszczęśliwie jego bezwładnie lecące ciało i jego wyprostowana nóżka pechowo trafiła w nogę przeciwnika. No toż to czysty pech, a nie zamierzone brutalne wejście! A, że mało mu nogi nie urwał, toż to tylko pech! Z jakiej racji miałby dostać jakąkolwiek kartkę! A to, że Alvarez najpierw trafił w piłkę, a dopiero potem bezwładnością trafił… Czytaj więcej »
Wycinka augustyniaka (po popisach z weekendu celowo z małej) w meczu z Lechem była dużo bardziej brutalna i groźniejsza dla faulowanego zawodnika niż to co zrobił Fran, a tam kartkę anulowali.
Niestety przypuszczam, że jak zawsze dla nas tak łaskawi nie będą co tylko potwierdzi przypuszczenia (?) że ktoś tu leci z nami w …..
Kolesie nie komisja. p.s ciekawe czy Królewski nie wtopi z tym od Wieczystej, której notabene szkoda…