PZPN wyjaśnił kontrowersje wokół gola Fassbendera. Eksperci podzieleni
17 sierpnia 2026, 18:37 | Autor: Marcel
Widzew Łódź w sobotni wieczór w „Sercu Łodzi” uległ Koronie Kielce. Dwa gole dla gości ustrzelił Morgan Fassbender, choć druga bramka Niemca była przedmiotem pomeczowych kontrowersji. Zdania w tej sprawie są podzielone.
Podopieczni Aleksandara Vukovicia wyszli na prowadzenie dość wcześnie, bo już w 8. minucie bramkę zdobył Steve Kapuadi. Do 20. minuty gospodarze grali na wysokim poziomie, ale nieoczekiwanie w błyskawicznym czasie roztrwonili przewagę i po dublecie Fassbendera przegrywali 1:2!. To właśnie drugi gol, zdobyty przez byłego piłkarza Termaliki, był przedmiotem kontrowersji. Już w trakcie meczu i krótko po jego zakończeniu kwestionowano słuszność uznania tego gola.
W momencie wykonania rzutu wolnego przez Wiktora Długosza niemiecki zawodnik stał na pozycji spalonej. Gola zdobył jednak nie bezpośrednio po dośrodkowaniu, a dopiero po tym, jak nieudolnie piłkę wybijał Emil Kornvig, a po drodze dotknął jej jeszcze Marcel Pięczek. Co ciekawe, trafiła go w rękę, ale bez znamion przewinienia. Dopiero na koniec futbolówka spadła pod nogi gracza Korony, który wpakował ją do siatki.
Fakt, iż Fassbender znajduje się najbliżej bramki Łodzian w momencie zagrania piłki nie umknął uwadze arbitrom. Sytuacja była analizowana przez pracujący w Centrum VAR duet
Interpretacja Kolegium Sędziów PZPN:
– w momencie wykonania rzutu wolnego zawodnik Korony (nr 22) znajduje się na pozycji spalonej i walczy z przeciwnikiem z Widzewa (nr 99) o pozycję (nie dochodzi do przewinienia z art. XII [gra niedozwolona i niewłaściwe postępowanie]);
– piłka zagrana jest w inną strefę pola karnego (brak zatem przewinienia z art. XI [o spalonym] – wykonywanie ewidentnego działania, które jednoznacznie wpływa na możliwość zagrania piłki przez przeciwnika);
– następnie obrońca Widzewa (nr 8) wybija nogą piłkę, która trafia w naturalnie ułożoną rękę innego napastnika Korony (nr 6, kontakt ręki z piką jest nierozmyślny, a zawodnik ten nie zdobywa bramki bezpośrednio, ani natychmiast po tym fakcie)
– w dalszej kolejności do piłki dochodzi napastnik Korony (nr 22), który zdobywa bramkę.
Cała sekwencja wydarzeń od momentu wykonania rzutu wolnego do momentu zdobycia bramki została dokładnie przeanalizowana przez sędziów VAR, którzy potwierdzili prawidłowość jej zdobycia.
<<<LINK DO PEŁNEGO ARTYKUŁU>>>
Takiego samego zdania był Adam Lyczmański, ekspert Canal+ Sport, który przyznał, że decyzja o uznaniu drugiego gola dla Korony była słuszna. W kontrze do niego wypowiedział się natomiast Rafał Rostkowski z TVP Sport, który szczegółowo opisał swój punkt widzenia na stronie internetowej stacji. Stwierdził, że spalony był ewidentny, a werdykt nazwał wypaczeniem wyniku. „Morgan Fassbender złapał za rękę będącego tuż przy nim Sebastiana Bergiera, trzymał go i pociągnął. (…) Aktywność Fassbendera wobec Bergiera to faul, który powinien spowodować przerwanie gry i podyktowanie rzutu wolnego dla Widzewa. (…) Ta sytuacja nie powinna budzić niczyich wątpliwości, bo to był spalony wręcz podręcznikowy, modelowy, dosłownie podwójny – zarówno z powodu aktywności napastnika wobec obrońcy, jak i z powodu oddania strzału właśnie przez tego napastnika” – pisał Rostkowski.
Obaj eksperci są natomiast zgodni co do zdarzenia z 90. minuty, gdy wprowadzony niedługo wcześniej do gry Paulinho sfaulował Huberta Zwoźnego. Uznali oni, że podyktowanie rzutu wolnego było jak najbardziej słuszne, natomiast pokazanie widzewskiemu debiutantowi tylko żółtej kartki już nie. Ich zdaniem Brazylijczyk powinien wylecieć z boiska z bezpośrednią czerwoną kartką. Wygląda więc na to, że pomocnikowi w tym momencie się upiekło i oby wyciągnął z tego odpowiednie wnioski na przyszłość.







Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Lech Poznań
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Widzew Łódź
Cracovia
Korona Kielce
Wisła Płock
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
GKS Katowice
Wieczysta Kraków
Piast Gliwice
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Pelikan Łowicz
Świt Nowy Dwór Maz.
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Mazovia Mińsk Maz.
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Warta Sieradz
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Zambrów
Mławianka Mława
Ząbkovia Ząbki
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS II Łódź
ŁKS Łomża
KS CK Troszyn
Spałonego nie bylo. Skupmy się na naszych problemach i grze.
Te wszystkie lyczmanskie, listkiewicze, Rostkowskie prowadzą swoje prywatne i zawodowe wojenki, jak tu kogoś ośmieszyć, że ocenić. Już takie rzeczy wymyślają byle tylko zdyskredytować jakiegoś sędziego bo mają układy, kolesiostwa itp
Nie ma co się skupiać na tym, czy sędziowie popełnili błąd, czy też nie.
Najistotniejsze są błędy popełnione na boisku, ławce trenerskiej, ale i w oknie transferowym. A tych niestety wiele i należy z nich jak najszybciej wyciągnąć wnioski. O ile nie mam zdania co do zmiany, czy też pozostawienia trenera Vukovicia, to potrzebujemy wzmocnień na minimum trzech pozycjach, reżysera gry do środka pola, konkretnego prawego skrzydłowego i 9 do rywalizacji z Bergierem. Wierzę, że transfery jeszcze się wydarzą, ale oby to nie byli zawodnicy, którzy będą rośli razem z Widzewem, ale gotowi do gry, robiący różnicę