Raport wypożyczonych: Piskorski z czerwoną kartką
10 listopada 2021, 17:54 | Autor: Kamil
To nie był udany weekend dla piłkarzy wypożyczonych z Widzewa Łódź. Nie dość, że na boisku pojawiło się tylko dwóch z nich, to swój występ szybko zakończył Kamil Piskorski, który ukarany został czerwoną kartką. W pełnym wymiarze grał tylko Kamil Owczarczyk.
Po raz kolejny na ławce rezerwowych rozpoczął Marcel Pięczek, ale tym razem nie wstał z niej ani na chwilę i jedynie z boku oglądał, jak jego Puszcza Niepołomice przegrywa mecz ze Skrą Częstochowa. Porażki z Chrobrym Głogów doznała też Sandecja Nowy Sącz, a Robert Prochownik nie wszedł na murawę nawet na minutę. Zwycięstwo odniósł za to ŁKS Łagów, lecz nie zmieniło to sytuacji Jakuba Mamełki – on także był wyłącznie rezerwowym.
W podstawowym składzie Stali Głowno znalazł się Owczarczyk – pomocnik zaliczył pełne dziewięćdziesiąt minut, w trakcie których ukarany został żółtą kartką, a starcie ze Skalnikiem Sulejów zakończyło się remisem. Już w dwudziestej minucie do szatni musiał udać się zaś Piskorski. Na szczęście, mimo jego braku, Sparta Brodnica ograła Chemik Bydgoszcz.
Raport wypożyczonych (5-7 listopada):
I liga
Marcel Pięczek (Puszcza Niepołomice) – 0 minut
Robert Prochownik (Sandecja Nowy Sącz) – 0 minut
III liga
Jakub Mamełka (ŁKS Łagów) – 0 minut
IV liga
Kamil Owczarczyk (Stal Głowno) – 90 minut, żółta kartka
Kamil Piskorski (Sparta Brodnica) – 20 minut, czerwona kartka







Jagiellonia Białystok
Zagłębie Lubin
Lech Poznań
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Cracovia
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
GKS Katowice
Motor Lublin
Radomiak Radom
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Broń Radom
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Nie da się ukryć, iż ten nasz raport wygląda coraz gorzej. I jak tak dalej pójdzie, to za chwilę nie będzie nawet o czym pisać ani dyskutować.
A jeżeli tak, to po spekulujmy… Ciekawe, czy taki Marcel Pięczek, w formie z początku sezonu, dałby sobie radę w Widzewie teraz? Teoretycznie bowiem ktoś taki przydałby się Nam w kontekście obecnych problemów kadrowych, chociażby jako zmiennik… Nieprawdaż?