Sokół II Aleksandrów Łódzki – Widzew II Łódź 0:1 (0:1)

3 czerwca 2019, 10:24 | Autor:

Kolejne cenne zwycięstwo mają za sobą piłkarze rezerw Widzewa! W niedzielne popołudnie podopieczni Jakub Grzeszczakowskiego pokonali na wyjeździe drugi zespół Sokoła Aleksandrów Łódzki 1:0. Jedyną bramkę zdobył Kamil Drążczyk.

Selekcjoner łodzian miał do dyspozycji tylko jednego zawodnika z pierwszej drużyny, Grzegorza Gibkiego. Na papierze dużo mocniej wyglądał skład Sokoła, w którym znaleźli się byli gracze WidzewaBartosz KanieckiMateusz Broź Jakub Rozwandowicz.

Pomimo tego, młodzi piłkarze nie mieli zamiaru się poddawać bez walki i od samego początku zyskali przewagę. W 10. minucie dobrym strzałem z rzutu wolnego popisał się Damian Skrzeczkowski, lecz piłkę na róg z trudem wybił bramkarz aleksandrowian. Po chwili swoich sił spróbował Jan Sejdak, ale chybił, a kolejne uderzenie Skrzeczkowskiego ponownie padło łupem Kanieckiego.

Dominacja Widzewa znalazła przełożenie na wynik w 40. minucie. Po długim podaniu Adriana Wędzonki do piłki doszedł Drążczyk, który podał do Jakuba Jasińskiego. Ten oddał piłkę do kapitana drużyny z al. Piłsudskiego, a on płaskim strzałem pokonał golkipera Sokoła. Do przerwy podopieczni trenera Grzeszczakowskiego prowadzili więc jednym golem.

Po zmianie stron przebieg gry nie uległ zmianie. W 50. minucie Drążczyk powinien podwoić swój dorobek, przegrał jednak pojedynek sam na sam z Kanieckim, a dobitka Dawida Telestaka była niecelna. W odpowiedzi, swoje szanse mieli gracze z Aleksandrowa Łódzkiego, ale po uderzeniach Brozia Rozwandowicza na wysokości zadania stanął Gibki.

Po chwili sytuacja wróciła na szczęście do normy i przewagę znów mieli widzewiacy. Szczęścia próbowali TelestakKrystian Stopa Kamil Owczarczyk, ale ich uderzenia zostały zablokowane. W 80. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Skrzeczkowski i został sfaulowany, lecz sędzia nie zastosował indywidualnej kary. W ostatniej akcji meczu Sokół wykonywał rzut rożny, a w polu karnym znalazł się nawet Kaniecki. Na szczęście, piłka szybko została wybita, po czym arbiter zakończył mecz.

Zespół trenera Grzeszczakowskiego zagrał bardzo dobre zawody i zasłużenie pokonał bardziej doświadczony zespół z Aleksandrowa Łódzkiego 1:0. Za tydzień Widzew zmierzy się na własnym boisku z LKS Rosanów. Spotkanie zaplanowane jest na niedzielę, 9 czerwca, na godzinę 16:00.

Sokół II Aleksandrów Łódzki – Widzew II Łódź 0:1 (0:1)
40′ Drążczyk

Sokół II:
Kaniecki – Majak, Bielak, Trzmielak, Wilanowski – Iwanek (74′ Latosek), Abramczyk (88′ Klima), Osajda, Krysiak (65′ Rosik) – Rozwandowicz, Broź

Rezerwowi: Zasadziński – Sokołowski

Widzew II:
Gibki – Stopa, Cieślak, Wędzonka, Becht – Skrzeczkowski (80′ Mędrzycki), Owczarczyk, Sejdak (70′ Wędzonka), Drążczyk (55′ Nowicki) – Telestak – Jasiński (85′ Jatczak)

Rezerwowi: Mikołajczak – Malinowski, Marcioch

Żółte kartki: Majak, Krysiak, Osajda, Bielak – Jasiński

Sędzia: Patryk Kaźmierczak (Łódź)

Podziękowania za pomoc dla kierownika Jacka Skupienia.

8
Dodaj komentarz

3 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wielki

I fajnie……tylko ogrywajmy młodych.Po to sa rezerwy. Ewentualnie ktos po kontuzij. Żadnych Chorwatów zarabijajacychy kupe kasy.

Piotr Z.

Ale Polacy zarabiający kupę kasy mogą od biedy być? Przecież z Chorwatów grał tylko w końcówce Mihaljevic,który zresztą powinien zostać w pierwszej drużynie-po renegocjacji kontraktu.

Wielki

Napiałem ogólnie ;). Zaufajmy młodzieży.

Derek

Potrzebujemy porządnej bazy, byłych piłkarzy jako trenerów i systemu szkolenia. Patrząc na wczorajszy mecz z Włochami oprócz ostatnich 15 min gdzie Włosi opadli z sił byli od nas zdecydowanie lepsi taktyczne i technicznie. Chciałbym zobaczyć jak Widzew stawia na wychowanków i oni rzeczywiście odpalają i dają jakość (przykład Trent Aleksander Arnold) ale bez bazy i systemu szkolenia będzie to niemożliwe a narazie nie słychać nic o budowie ośrodka z prawdziwego zdarzenia. Liczę, że po tych wszystkich zawirowaniach jakie są w klubie w tej chwili jeszcze w tym roku dowiemy się o konkretnych planach co do realizacji bazy a nie gadanie… Czytaj więcej »

Mike nieżelazny

Kaniecki Broź i Rozwandowicz byli nie tak dawno przymierzani do naszego zespołu a teraz okazuje się, że te nasze ‚cienkie’ rezerwy wygrywają z nimi.
Bardzo dobrze, młodzi chłopcy niech się uczą. Druga drożyna jest dla nich. Wiadomo, że są w takim wieku, że ciężko o stabilność formy, ale przy odpowiedniej i ciągłej grze w ‚dwójce’ powinni co jakiś czas dostawać szansę na jedynkę.
Brawo, oby tak dalej.

Stefan

Myślę, że warto, aby na najbliższy mecz wybrał się Pan Masłowski. Potrzebujemy młodzieżowców, więc mamy chłopaków do wzięcia za darmo, a nie ściąganie kogoś z Polski, a jeszcze gorzej z zagranicy. Naprawdę grają fajną dla oka piłkę, tylko trzeba im dać szansę

Rtsss

Jedna wizyta nic nie da. ci chłopcy muszą być monitorowanie cały czas a najlepszym sposobem to jest zabieranie ich na treningi aby trener mógłby im ich zobaczyć. I nie tylko w grze ale jak reagują na to co trener wymaga. czy chcą się uczyć czy nie? Niestety ale zielone światło do sprowadzanie kogo się tylko da uniemożliwia takie działanie. kadra 30 ludzi doprowadza do tego że nikt im nie da takiej szansy i jeszcze zabiera im cenne minuty na boisku i szanse na rozwój. Co też działa negatywnie na spojrzenie na akademie bo inni widzą że nikogo się nie bierze… Czytaj więcej »

Stefan

Oczywiście, że jedna wizyta nic nie da, ale od czegoś trzeba zacząć.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress