U-19: Pewna wygrana widzewiaków

9 października 2021, 11:48 | Autor:

Kolejne spotkanie I ligi wojewódzkiej rozegrali w sobotnie przedpołudnie juniorzy starsi Widzewa Łódź. Podopieczni Jakuba Grzeszczakowskiego rywalizowali na terenie ośrodka treningowego przy ul. Małachowskiego z ekipą SAP Andrespolii i odnieśli pewne zwycięstwo 4:0! Dzięki niemu utrzymali swoją sytuację w tabeli.

Tak jak można było przypuszczać, jako że zdecydowanymi faworytami byli gospodarze, to oni od pierwszego gwizdka sędziego zyskali olbrzymią przewagę. Widzewiacy szukali swoich szans na otworzenie wyniku, ale albo brakowało im dokładności, albo na posterunku był stojący między słupkami Jakub Kraszkiewicz. Goście jedyną okazję stworzyli po niefrasobliwym zachowaniu łódzkiej obrony, na szczęście z prezentu nikomu nie udało się skorzystać. Na pierwszą bramkę czekaliśmy do 22. minuty! Jeden z kolegów uruchomił Kacpra Trenknera, ten wyszedł sam na sam z golkiperem i dość łatwo go pokonał, wpisując się na listę strzelców.

Pomimo straty gola, Andrespolia nie zamierzała zmieniać swojego nastawienia – skupiała się niemal wyłącznie na defensywie oraz utrudnianiu czerwono-biało-czerwonym konstruowania ich akcji. Ci zaś szukali kolejnych trafień. Groźnie było po dwóch rzutach rożnych, jednak wciąż dobrze radził sobie Kraszkiewicz. W końcówce pierwszej połowy celne strzały oddali też Trenkner oraz Marcel Przybylski, lecz w obu przypadkach zwycięsko z tych pojedynków wyszedł golkiper. Do przerwy podopieczni trenera Grzeszczakowskiego wygrywali więc 1:0.

Tuż po zmianie stron widzewiacy powinni podwyższyć prowadzenie. Najpierw piłka obiła jednak poprzeczkę, a kilkadziesiąt sekund później, po uderzeniu Goncalvesa z rzutu wolnego, słupek. Po chwili pomocnik był sam na sam z Kraszkiewiczem, ale nie trafił czysto w futbolówkę. W międzyczasie na boisku pojawił się Wiktor Daroch. Na drugą bramkę trzeba było zaś czekać do 64. minuty! Przybylski prostopadłym podaniem dojrzał Goncalvesa, ten mógł strzelać sam, lecz spostrzegł Jakuba Juchacza, który z bliska pokonał Kraszkiewicza.

Zwycięstwo widzewiaków było już przesądzone, więc ich szkoleniowiec mógł wpuścić do gry kolejnych rezerwowych. Na kwadrans przed końcem to właśnie jeden z nich podwyższył rezultat! Mowa o Szymonie Szymczaku, który wyszedł sam na sam z bramkarzem, minął go i umieścił piłkę w siatce. Lewy obrońca był o krok od zanotowania asysty, ale po jego dośrodkowaniu tylko w boczną siatkę przymierzył Cezary Cichal. Aktywny był również wracający po krótkiej przerwie spowodowanej urazem Bartłomiej Ciołak, lecz wynik ustalił na pięć minut przed końcem Kacper Kaliński, dobijając uderzenie Patryka Kowasza. Pomimo kilku następnych szans, rezultat się już nie zmienił, a gospodarze mogli się cieszyć z bezproblemowego triumfu 4:0. Za tydzień czeka ich wyjazdowa rywalizacja z AKS SMS Łódź.

U-19: Widzew Łódź – SAP Andrespolia 4:0 (1:0)
22′ Trenkner, 64′ Juchacz, 75′ Szymczak, 85′ Kaliński

Widzew:
Ludwikowski – Jakubowski, Wszołek, Kaliński, Przybylski (78′ Ciołak) – Trenkner, Goncalves (64′ Szymczak), Przybułek (64′ Bindulski) – Saganiak (56′ Daroch), Juchacz (73′ Cichal), Kowasz

Rezerwowy: Kwiatkowski

Andrespolia:
Kraszkiewicz – Jędrzejczyk (77′ Zmysłowski), Antoszczyk (86′ Selenta), Stepień, Tomaszewski – Urbanowski (46′ Kłys), Ryś, Bukowiecki, Czarnecki (84′ Duluk), Bartuzel – Harańczuk

Rezerwowy: Michałus

Sędzia: Wojciech Pawlak (Zgierz)

Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x