Widzew – Lech (skrót)

30 sierpnia 2026, 22:44 | Autor:

Horror z najgorszym możliwym zakończeniem dla Widzewa Łódź. Drużyna Aleksandara Vukovicia zdołała obrobić dwubramkową stratę, ale po indywidualnym błędzie w ostatniej akcji musiała zejść z boiska pokonana przez Lecha Poznań.

Pięć trafień z niedzielnego wieczora oraz wszystkie najciekawsze zdarzenia można obejrzeć w skrócie przygotowanym przez stację Canal+ Sport.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
18 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Barni
1 miesiąc temu

To już są żarty

Waldorfo
1 miesiąc temu

Ile ku**a można tracić bramek w ostatnich 5-10 minutach?! Od roku mamy ten sam problem. Ci piłkarze się nadają, ale nie do grania w poważną piłkę bo ewidentnie nie wytrzymuja ciśnienia.

WIDZEW – klub znany z „widzewskiego charakteru” i grania do końca. To my byliśmy zespołem, który w końcówkach wygrywał lub dobijał rywali. Ci piłkarze nie rozumieją Widzewa, nie rozumieją historii i miejsca w którym są.

Widzew zawsze walczył do końca a oni odwracają historię i robią z nas pośmiewisko a z „widzewskiego charakteru” teraz cała Polska się śmieje.

Lesław
Odpowiedź do  Waldorfo
1 miesiąc temu

Teraz jest prawdziwy charakter .

Wyrwikufel
1 miesiąc temu

Nie mogę się doczekać wypowiedzi pomeczowych…

Kamil Ż
1 miesiąc temu

Drągowski trzymaj się! Nie jesteś sam winien tej porażki.

1910
Odpowiedź do  Kamil Ż
1 miesiąc temu

Gdyby nie on przegrywalibyśmy już wcześniej

Z74
1 miesiąc temu

Kto ogląda mecze Widzewa w cyrku się nie śmieje…

Dariusz
1 miesiąc temu

6 meczy 6 pkt…. Piłkarze potrafią odrobic 0:2 na 2:2. W dziesiątkę wygrywają 2:0 i 3:1 a na koniec ledwo remis lub porażka w ostatnich minutach. Czy to nie wina taktyki trenera?

Tom
1 miesiąc temu

Jestem załamany tym jak się ten mecz skończył ale mam nadzieję że nie przyjdzie działaczom do głowy żeby zwalniać Vukowicia bo może wyniki nie są najlepsze ale gra Widzewa nie jest taka zła

Robert
Odpowiedź do  Tom
1 miesiąc temu

Niby nie jest zła
ale 6pkt na 18

6. Bramek w dwóch meczach.

to nie łyżwiarstwo figurowe czy skokk do wody

Antonio
1 miesiąc temu

Czas chyba na zmianę bramkarza, przepłacony jest ewidentnie Drągowski.wraz z większością piłkarzy plus z marnym trenerem z III ligi.

Łukasz
1 miesiąc temu

Takie błędy nie powinny się zdarzyć ale się zdarzają duży nie dosyt i znowu błąd sędziego bo powinien być różny przy niby spalonym

Zygrfyd
1 miesiąc temu

Obraz łódzkiego dramatu???? To 0:4 przegraliśmy??? CHwwd c+ sport : )

Zorro
1 miesiąc temu

Ale dziady tyle kasy na te asy.

Juzek
1 miesiąc temu

Zyro,Visus,Kraju, Korving,alvwarez,Sehu i Jeszcze ten kaleka Bergier co w Płocku nie wiedział jak strzelić,to są problemy Widzewa,za nich szukać zmienników

tom1910gru
1 miesiąc temu

wszyscy mówią o błędzie Drągowskiego, ale przecież to wina Krajewskiego….widzi chyba, że bramkarz wychodzi do wybicia to zamiast przyblokować Palmę i ułatwić interwencję bramkarzowi to ten biegnie wprost na bramkarza :| juniorem to onbedzie zawsze już… wcześniej prawie przezlobował bramkarza zagrywając mu z główki. Z nim w składzie jesteśmy skazani na porażki… na szczęście kończy się mu kontrakt po tym sezonie i liczę, że na tym się skończy jego przygoda.

Krzysztof
1 miesiąc temu

Ten mecz obnażył słabość Garcia. Obrońca jak sama nazwa mówi ma umieć bronić a dodatkowo włączać się do akcji ofensywnych. Narzekamy na Krajewskiego a tu 2 bramki praktycznie że skrzydła Garcia. Przepuścic skrzydłowego to zaproszenie do straty bramki. Bezmyślność Drągowskiego poraża. Najgorsze że wcześniej jego wyjście o mały włos skończyłoby się golem. I robić to drugi raz to skandal. Maniery bramkarzy do wychodzenia za pole karne to głupota. Jak już to ma to być wyjście jak czołg. Piłka całkowicie zablokowana, wykop a nie zachowanie panienki. I ostatnie to granie jak hurkacz na korcie. Brak instynktu zabijania. U siebie 2:2 to… Czytaj więcej »

Zbigniew
Odpowiedź do  Krzysztof
1 miesiąc temu

Co do hiszpańskiego obrońcy niestety zgoda.

18
0
Would love your thoughts, please comment.x