Zmarła klubowa legenda – Tadeusz Gapiński
30 lipca 2026, 09:52 | Autor: RyanBardzo smutne informacje przekazała w czwartkowy poranek oficjalna witryna Widzewa Łódź. W wieku 78 lat odeszła jedna z największych klubowych legend – Tadeusz Gapiński. Pełnił on różne role, ale najbardziej kojarzony będzie w funkcją kierownika pierwszej drużyny.
Urodzony 7 stycznia 1948 roku Gapiński był wychowankiem Łódzkiego Klubu Sportowego. Należał do pokolenia ludzi niechcianych po zachodniej stronie miasta, przygarniętych przez Widzew, współtworząc fundament wielkiego klubu. Na ówczesną ul. Armii Czerwonej 80 trafił na początku 1973 roku, gdy zespół występował jeszcze w II lidze. Rok później Łodzianie wykonali postęp, a w kolejnych rozgrywkach wygrali swoją grupę, po raz pierwszy w historii awansując do Ekstraklasy. Gapiński odegrał w tym sukcesie duża rolę, będąc podstawowym napastnikiem.
W sezonie 1976/1977 widzewiacy z „Gapkiem” w składzie zdobyli pierwsze wicemistrzostwo Polski, a później wyrzucili z Pucharu UEFA słynny Manchester City. Po srebrne medale RTS sięgnął także w rozgrywkach 1978/1979. Po nich Gapiński przeniósł się zagranicę, nie doczekawszy mistrzostwa z czerwono-biało-czerwonymi, jakie miało nadejść dwa lata później. Zasilił szeregi duńskiego Hvidovre IF, spędzając w nim niemal trzy lata i zdobywając krajowy puchar.
Po powrocie do Polski zakończył karierę piłkarską i dołączył do sztabu szkoleniowego Widzewa. W 1987 roku przejął po Stefanie Wrońskim funkcję kierownika pierwszej drużyny, na dekady wiążąc się z tym stanowiskiem. Tadeusz Gapiński stał się klubowym symbolem, a kibice nie wyobrażali sobie zespołu bez wąsatego kierownika. Odszedł w niejasnych okolicznościach w 2008 roku, a więc po ponad 21 latach pełnienia swojej roli. Decyzję o jego odsunięciu podjął ówczesny właściciel Sylwester Cacek, czym wywołał olbrzymie kontrowersje i wzburzenie fanów, stojących murem za swoim ulubieńcem. W tle przewijał się modny wtedy w polskiej piłce temat korupcji, ale nigdy wprost nie podano powodów dymisji. Faktem jest, że kierownikowi nigdy nie postawiono żadnych zarzutów.
Gapiński próbował później swoich sił w lokalnej polityce, zostając radnym Łodzi. Przygodę tą zakończył w 2010 roku. Od tamtej pory nie pełnił żadnych publicznych funkcji, nie działał też w futbolu, choć od czasu do czasu można było spotkać go na stadionie przy Piłsudskiego w roli kibica.
Zmarły dziś rano legendarny „Gapek” był wielokrotnie uhonorowany przez widzewską społeczność. W 2010 roku został umieszczony w tzw. Srebrnej jedenastce, wyselekcjonowanej z okazji stulecia klubu. W „Sercu Łodzi” znaleźć można też lożę biznesową, której nadano imię tej pomnikowej postaci. W ubiegłym roku klub ufundował też wózek, którym mógł poruszać się dawny kierownik.
W ostatnich latach życia Tadeusz Gapiński rzadko odwiedzał jednak stadion ukochanego zespołu. Było to związane z chorobą, z którą zmagał się jego organizm. Informacja o jego śmierci jest więc poniekąd nie do końca zaskakującą dla osób, które wiedziały, w jakim stanie zdrowia się znajdował. Mimo to jest to olbrzymi cios dla całej „Widzewskiej Rodziny„.
Spoczywaj w pokoju!








Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Lech Poznań
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Widzew Łódź
Cracovia
Korona Kielce
Wisła Płock
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
GKS Katowice
Wieczysta Kraków
Piast Gliwice
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Pelikan Łowicz
Świt Nowy Dwór Maz.
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Mazovia Mińsk Maz.
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Warta Sieradz
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Zambrów
Mławianka Mława
Ząbkovia Ząbki
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS II Łódź
ŁKS Łomża
KS CK Troszyn
spoczywaj w pokoju Panie TADKU
Na zawsze w naszej pamieci .
Zegnaj Gapku .
(*)
Na zawsze w mojej pamięci…Nic więcej nie napiszę, bo…brak mi słów… Świeć Panie nad Jego duszą.
B. sympatyczny gość.
Zawsze z uśmiechem na ustach.
R. I. P.
Tadziu zawsze będziemy pamiętali o Tobie ! , bez Ciebie nie byłoby Wielkiego Widzewa !!! Chwała Twojej pamięci !.
Dziękujemy Panie Tadeuszu za wszystko.
R.I.P
Legenda i wyjątkowy Człowiek [*]
[*] kolejny wielki Widzewiak dołączył do swych braci tam na górze… pokój jego duszy i wyrazy wsparcia dla rodziny
Dla mnie zawsze ikona Widzewa lat 90- tych. Z racji wieku niestety nie pamietam pierwszego Wielkiego Widzewa. Jedna korekta konieczna od zaraz. Widzew pierwszy raz grał w 1 lidze) w 1948. Artykul sugeruje co innego. Ekstraklasą nazywa sie rozgrywki od 2008.
RIP
Piłkarze i trenerzy przychodzili i odchodzili, a Tadek zawsze był dalej na ławce.
Dla mnie twarz Widzewa lat 90, 00.
Prawdziwa legenda piłkarz, kierownik drużyny, super facet.
Jestem pewien, że Widzewska społeczność godnie uczci jego pamięć.
Na zawsze w naszych sercach, spoczywaj w pokoju Tadeuszu.
Może jedna z trybun lub chociaż sektor zyska imię Tadeusza Gapińskiego?
Gapek….Człowiek Legenda.
Odszedł od nas człowiek niezwykle skromny,który wolał być w cieniu robiąc swoje. Kierownik drużyny szanowany przez piłkarzy,trenerów, pracowników klubu i całą społeczność kibicowską Widzewa. Odpoczywaj w spokoju nasz drogi ” Gapku”.
Takich Kierowników jak Ty niema….
Pan Tadeusz – Legenda Widzewa. Franek Smuda już tam na Pana czeka, zagracie teraz w piłkę bez stresu i każdy mecz z widzewskim charakterem…Wielki szacunek
Spoczywaj w spokoju
Oczywiście poza wszelką dyskusją.Człowiek legenda.
Od kiedy kibicuje( 1980)zawsze był.
Dobrze że swój status uzyskał poprzez pracę w klubie ,mniej jako zawodnik,bo bałbym się zapytać z jakim numerem wystepował.
Groźba zastrzeżenia byłaby duża, a nadgorliwcòw nie brakuje.
Żyj tak aby trybuny Cię skandowały…..puszczenie oczkaw stronę D.
Mam nadzieję, zegar,nie przyjedzie obojetnie przy tej sytuacji
R.I.P
Umie ktoś wskazać ostatni mecz w którym Tadeusz Gapiński był kierownikiem drużyny i siedział na ławce?
Tadeusz Gapiński przestał być kierownikiem drużyny w połowie lutego 2008 roku, tydzień przed startem rundy rewanżowej.
Zatem ostatnim jego meczem w charakterze kierownika był mecz z GKS Bełchatów na wyjeździe rozegrany 8 grudnia 2007 roku.
Wynik 3:1 dla gospodarzy.
Gole: 1:0 – Stolarczyk 45′ (karny), 1:1 – Mierzejewski 55′, 2:1 – Costly 74′, 3:1 – Nowak 89′
Skład Widzewa:
Fabiniak (78. Kaniecki), Ł. Broź, Ukah, Stawarczyk, Lisowski, Budka, Kłos (87, M. Broź), Juszkiewicz, Masłowski, Napoleoni, Mierzejewski (83′ Grzelczak).
Żółte kartki: Masłowski , Ł. Broź
Czerwona kartka: Ł. Broź za drugą żółtą w 39′
[*]
Od rana po przeczytaniu tej wiadomości jest mi ciężko. To prawdziwa legenda Widzewa. Miałem przyjemność oglądać w akcji w czasie meczów jak i też na treningach. Wspaniały człowiek który zawsze miał czas żeby się na chwilę zatrzymać i z uśmiechem zagadać czy klepnąć w ramię młodego kurdupla jakim wtedy byłem. Panie Tadeuszu niech pan spoczywa w pokoju.
Pamiętam jak udało mi się z Panem Gapińskim zamienić kilka słów, to było chyba przy pierwszym meczu na nowym stadionie i zapytał wtedy – „czy jestem ze Śląska” bo może miałem lekki akcent a faktycznie jestem z południa Polski.
Świeć Panie nad Jego Duszą.
Co by nie napisać w takiej chwili to żadne słowa nie oddadadzą tego kim był dla Widzewa Pan Tadeusz Gapiński.
Spoczywaj w pokoju.
Zawsze w pamięci [*]
Choć był wychowankiem ŁKS-u, to jednak swoje największe sukcesy odnosił z Widzewem, poczynając od awansu z niższej ligi, grę w pierwszej (dziś ekstraklasie), wicemistrzostwa kraju, wyeliminowanie słynnego MC i występy w pucharach europejskich. A czego nie było Mu dane wygrać jako piłkarz (MP czy gra w PEMK — dziś LM, z powodzeniem grał w tym czasie w Danii, przecierając tamtejsze szlaki), odbił sobie potem z nawiązką już jako pracownik sztabu szkoleniowego, działacz, a później kierownik drużyny oraz jeden z kontynuatorów dzieła stworzonego i zapoczątkowanego przez legendarnego Prezesa Ludwika Sobolewskiego i jego prawą rękę Stefana Wrońskiego, samemu przechodząc do legendy… Pamiętam… Czytaj więcej »
Gapek człowiek legenda przykre
Spoczywaj w pokoju Panie Tadeuszu. Szczere kondolencje dla Rodziny.
Dzięki za wszystko. Świec Panie nad duszą Pana Tadeusza.
Widzew Training Center powinien być nazwany Jego imieniem
Świeć Panie nad jego duszą ;(