Co wiemy o Paulinho?
8 sierpnia 2026, 19:02 | Autor: Oskar
Piątym letnim nabytkiem łódzkiego Widzewa został Paulinho Bóia, który jest pierwszym Brazylijczykiem w Łodzi od ponad pięciu lat. Skrzydłowy ma wzmocnić rywalizację głównie po lewej stronie boiska i naciskać na Mariusza Fornalczyka. Co o nim wiemy?
SYLWETKA
Paulinho Boia to prawonożny brazylijski skrzydłowy o bardzo bogatym CV. Przygodę z piłką zaczynał w akademii Sao Paulo. Do pierwszego zespołu tego klubu został przesunięty z początkiem 2018 roku i występował w nim do końca sierpnia. Jako młodzian wystąpił w sześciu spotkaniach, za każdy razem wchodząc z ławki. Pod koniec sierpnia tamtego roku został wypożyczony do portugalskiego Portimonese. Tam nie zaistniał. Wystąpił w zaledwie sześciu spotkaniach, zaliczając niewiele ponad sto minut.
Po rocznym wypożyczeniu wrócił do Brazylii, ale udało się od razu na kolejne, trwające cztery i pół miesiąca wypożyczenie, tym razem do Sao Bento, które występowało wtedy na zapleczu brazylijskiej ekstraklasy. Zagrał w dwudziestu czterech spotkaniach, strzelił trzy gole i zanotował jedną asystę. 30 listopada 2019 wrócił do Sao Paulo i występował w nim przez kolejne półtora roku. W tym czasie wystąpił w dwudziestu trzech spotkaniach i strzelił tylko jedną bramkę. Mając dwadzieścia cztery lata, Transfermarkt wyceniał go na 1 mln euro i dalej był związany kontraktem z Sao Paulo. Następnie udał się na kolejne wypożyczenie – nowym klubem Paulinho było brazylijskie Juventude. Spędził w nim zaledwie pół roku, zagrał w dwudziestu meczach i strzelił trzy bramki. Po powrocie w Sao Paulo już kolejnej szansy nie dostał.
Nie było także kolejnego wypożyczenia – tym razem na transfer definitywny zdecydował się ukraiński Metalist Charków, który zapłacił za niego 1,6 mln euro. We wschodniej Europie przebywał tylko dwa i pół miesiąca – po tym czasie został wypożyczony do brazylijskiego America-MG. Grał tam przez trzy i pół miesiąca, w których czasie zagrał w dziewięciu spotkaniach. Zaliczył w nich jedną asystę. Po powrocie do Metalista od razu udał się na kolejne wypożyczenie i chyba najbardziej dla niego egzotyczne, ponieważ kolejnym przystankiem skrzydłowego był japoński Kyoto Sanga. W czasie rocznego wypożyczenia w „Kraju Kwitnącej Wiśni” zagrał w siedemnastu spotkaniach, strzelił trzy gole i zanotował dwie asysty. Jego przygoda w Metliście już do końca upłynęła w ramach wypożyczeń do innych klubów.
Po powrocie z Japonii doszło do kolejnego transferu czasowego. Po raz kolejny udał się do America-MG i znów wiele nie pograł. W trakcie niemal półrocznego wypożyczenia wystąpił tylko w siedmiu meczach. Po powrocie na Ukrainę jego kontrakt dobiegł końca i w ramach wolnego transferu przeniósł się do Mirassol-SP występującego w brazylijskiej drugiej lidze. W ramach rozgrywek pucharowych w kraju samby zagrał w dziewięciu spotkaniach, w których strzelił jedną bramkę. W Mirassol w lidze nie zagrał ani razu. Po zaledwie półrocznym pobycie w tym klubie definitywnie przeniósł się do Paysandu, gdzie odżył. W brazylijskiej drugiej lidze zagrał w pół roku w osiemnastu spotkaniach, strzelił trzy gole i dwukrotnie notował ostatnie podanie. Swoją dobrą dyspozycją przykuł uwagę klubu z Europy.
Po pół roku w Paysandu jego kolejnym przystankiem był portugalski Nacional. Tym samym wrócił na Półwysep Iberyjski po prawie siedmiu latach. Przez pierwsze pół roku zagrał w piętnastu meczach, strzelił jedną bramkę i zanotował dwie asysty. Jego klub zajął wtedy czternaste miejsce w portugalskiej ekstraklasie. W sezonie 2025/2026 dalej reprezentował barwy Nacional. Zagrał w trzydziestu trzech spotkaniach ligowych, strzelił cztery gole i zanotował dwie asysty. Do tego raz wystąpił w krajowym pucharze. W ten sposób zanotował najlepszy sezon w karierze. To właśnie w portugalskim klubie zagrał w największej ilości meczów w swojej karierze. Jego klub znów skończył na czternastym miejscu w tabeli.
Łatwo zatem zauważyć, że Paulinho Bóia to obieżyświat. Grał na trzech kontynentach, z czego w samej Europie występował zarówno na zachodnie Starego Kontynentu, jak i na wschodzie – choć tu mówimy czysto teoretycznie, ponieważ w Metaliście Charków nigdy nie zadebiutował. Warto również odnotować, że nie ma na koncie żadnych poważnych kontuzji.
FAKTY
Imię i nazwisko: Paulinho Bóia
Data i miejsce urodzenia: 26 czerwca 1998, Gama (Brazylia)
Wzrost/waga: 171 cm/64 kg
Noga wiodąca: prawonożny
Pozycja wiodąca: lewy skrzydłowy
Poprzednie kluby: Sao Paulo (Brazylia), Portimonese (Portugalia), Sao Bento (Brazylia), Juventude (Brazylia), Metalist (Ukraina), America-MG (Brazylia), Kyoto Sanga (Japonia), Mirassol-SP (Brazylia), Paysandu (Brazylia), Nacional (Portugalia)
Kariera reprezentacyjna: –
Numer na koszulce: 98
Kontrakt z Widzewem: do 30 czerwca 2028 z opcją przedłużenia o kolejny rok
LICZBY
Odbiór transferu Brazylijczyka pozytywny nie był. Widzew przez długi czas wydawał duże pieniądze na piłkarzy, a tu nagle został ściągnięty 28-latek bez kontraktu, którego CV również może nam sporo o nim powiedzieć. Niemniej jeśli chodzi o najświeższą historię to za nim w zasadzie pierwszy pełny sezon w piłkarskiej karierze. Nie grał w najłatwiejszej lidze, a styl klubu, w którym występował, raczej nie pozwalał na dużo w ofensywie. Mowa o zespole, który zdobył tylko trzydzieści siedem bramek, czyli nieco ponad jedną na mecz.
Jako skrzydłowy strzelił cztery gole i zanotował dwie asysty i będąc obiektywnym, nie można tego wyniku podważać, biorąc pod uwagę powyższe okoliczności. Co więcej, w szeregach łódzkiego Widzewa Mariusz Fornalczyk w poprzednim sezonie strzelił jedną bramkę i zanotował trzy asysty. Grający z drugiej strony Angel Baena zdobył dwa gole i tylko raz asystował. Widzewscy skrzydłowi mieli razem G/A tylko o jeden wyższe, niż sam Paulinho.
Brazylijczyk wg współczynników xG i xA powinien mieć na koncie dwie asysty więcej. Porównując jego liczby z wiosną Fornalczyka (która indywidualnie była i tak lepsza od jesieni), widzimy, że nowy nabytek miał znacznie lepszą skuteczność strzałów. Na koncie ma również więcej rajdów progresywnych w przeliczeniu na jeden mecz. Ma także lepszą skuteczność pojedynków w defensywie i bardzo podobną skuteczność starć w ofensywie. Paulinho notował również więcej przechwytów w przeliczeniu na mecz oraz wykazał się znacznie lepszą skutecznością w dryblingu. Warto zwrócić uwagę, że słabo wypadł w statystyce dośrodkowań. Mając ponad dwa tysiące minut więcej od Fornalczyka, miał tylko czterdzieści dośrodkowań więcej, a ich skuteczność w przypadku nowego nabytku była na znacznie gorszym poziomie. Jednym z jego głównych atutów ma być szybkość, którą wykorzystuje w grze jeden na jeden oraz w grze kombinacyjnej.
Kluczowe statystyki Paulinho w sezonie 2025/2026:
Mecze: 33
Czas gry: 3070
Udanych akcji: 49%
Gole: 4
Asysty: 2
Strzały (celność): 57 (44%)
Gole oczekiwane: 4,61
Asysty oczekiwane: 4,37
Podania (dokładność): 712 (69%)
Podania do przodu (dokładność): 190 (55%)
Podania w trzecią tercję (dokładność): 95 (56%)
Podania w pole karne (dokładność): 83 (37%)
Dośrodkowania (dokładność): 77 (17%)
Dryblingi (skuteczność): 153 (60%)
Kontakty z piłką w polu karnym: 74
Rajdy progresywne: 98
Pojedynki (wygrane): 659 (43%)
Pojedynki w defensywie (wygrane): 152 (51%)
Pojedynki w ofensywie (wygrane): 356 (47%)
Pojedynki w powietrzu (wygrane): 64 (25%)
Spalone: 10
Przechwyty: 66 (2,00/mecz)
Faule/Faulowany: 41/69
Stracone piłki (na własnej połowie): 377 (24%)
Odzyskane piłki (na połowie rywala): 118 (62%)
Żółte kartki: 6
Czerwone kartki: 0
Foto: widzew.com







Górnik Zabrze
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
Jagiellonia Białystok
Wisła Kraków
Lech Poznań
Wisła Płock
GKS Katowice
Śląsk Wrocław
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Radomiak Radom
Widzew Łódź
Cracovia
Motor Lublin
Korona Kielce
Raków Częstochowa
Wieczysta Kraków 
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Wisła II Płock
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Mławianka Mława
Ząbkovia Ząbki
Warta Sieradz
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Brawo. Jeszcze jednego lewego, a na prawej niech grają ze środka pomocy i stoperzy.